Uwaga! Nadchodzi świąteczna Apocalypse!

To nie żart, przysięgamy. Jeśli nam nie wierzysz, lepiej przeczytaj ten artykuł. Mamy swoje powody przypuszczać, że Apocalypse jest już blisko, bardzo blisko. Można nawet powiedzieć, że prawie masz ją w kieszeni. W zasadzie szczęściarz z Ciebie, bo mało kto może nosić Apocalypse w swoich spodniach. Zaintrygowany?

Apocalypse wśród noży

Dla kolekcjonera każdy nóż jest wyjątkowy. Ale istnieje taki rodzaj ostrza, które jest bardziej wyjątkowe od innych. Czy słyszałeś kiedyś o nożach z wykończeniem Apocalyptic? Być może nie. I nic w tym dziwnego – takich noży nie ma na rynku zbyt wiele. Kiedy jednak się pojawią, dusza wprost wyrywa się do zakupu. Dlaczego? Bo „apokaliptyczne” noże są absolutnie niepowtarzalne.

Nóż z ostrzem Apocalyptic

W tego typu ostrzach specjalizuje się firma TRC Knives, choć niestety – wykonuje je w niskonakładowych, limitowanych seriach. Dlatego, jeśli nie zdążysz kupić swojego egzemplarza, raczej na 99 procent już nigdy go nie zdobędziesz. TRC Knives z reguły wypuszcza ograniczoną ilościowo serię noży w danym roku i tylko wtedy są one dostępne. Bądź zatem czujny i regularnie śledź naszą ofertę. Warto, bo w TRC Knives robią naprawdę świetną robotę. Dzięki ich ciężkiej pracy, niezwykłej precyzji i ogromnemu doświadczeniu możesz otrzymać produkt unikalny na skalę światową.

Wyjątkowy nóż na specjalne okazje

Dlaczego noże z wykończeniem Apocalyptic tak bardzo nam się podobają? Już Ci wyjaśniamy. Otóż każdy z nich jest unikatowy. Wynika to z tego, że wzoru wykonanego na ostrzu nie da się powtórzyć. Zawsze będą różnice. W procesie obróbki cieplnej stal przybiera różne barwy oraz kształty, stając się na koniec egzemplarzem jedynym w swoim rodzaju. Dodaj do tego fakt, że produkowane są w limitowanych seriach i już wiesz, dlaczego my, pasjonaci i kolekcjonerzy, dosłownie ślinimy się na widok tych noży.

One są po prostu piękne. Niekiedy ostrze wygląda, jakby było polane benzyną mieniącą się w słońcu. Innym razem, jakby stworzono je z kawałka różnokolorowego kwarcu. Niektóre modele swoją fioletowo-granatową barwą przypominają kosmiczne mgławice. I możemy Ci zagwarantować, że zdjęcia nie oddają ich urody nawet w połowie.

Futurystyczny wygląd ostrza Apocalyptic nasuwa skojarzenia z surowym, postapokaliptycznym światem, w którym, być może, kiedyś przyjdzie nam żyć. Zwłaszcza patrząc na to, co obecnie dzieje się wokół nas… I wtedy tym bardziej przyda Ci się taki nóż. Albo jakikolwiek inny.

Spiesz się, póki jeszcze są!

Jak już wspomnieliśmy, noże TRC Knives w wykończeniu Apocalyptic są wypuszczane w bardzo ograniczonych ilościowo, limitowanych seriach. To oczywiste, że nie jest łatwo kupić takie cacko. Dlatego masz szczęście, że znajdziesz je w naszym sklepie. Jeszcze w tym roku możesz sprawić sobie niepowtarzalny prezent. Spiesz się, bo później już ich nie będzie. To prawdziwa gratka dla wszystkich kolekcjonerów albo po prostu miłośników oryginalnego designu. Jednak te niezwykłe noże nie są tylko dziełami sztuki do powieszenia nad kominkiem. To doskonale wykonane, praktyczne i bardzo funkcjonalne noże codziennego użytku.

Jaki model z wykończeniem Apocalyptic wybrać?

TRC Knives bardzo trafnie, choć dość przewrotnie, nazwało tegoroczną serię swoich apokaliptycznych noży. Oto kolekcja Biohazard 2020 – każdy z modeli jest oznaczony specjalnym znakiem. Nie mamy wątpliwości, że to doskonałe podsumowanie wyjątkowo burzliwego roku. Tym bardziej warto zaopatrzyć się w jeden z tych wyjątkowych noży. Choćby tylko po to, by pokazać, że nie wszystko w 2020 jest do… hm, do bani.

Nasze propozycje na koniec roku to modele:

Apocalypse Apocalyptic Biohazard 2020

Nawet jego nazwa sprawia, że już wyobrażasz sobie siebie przedzierającego się przez kolejne lokalizacje jałowego, wyniszczonego świata po zagładzie nuklearnej. Albo jako bohatera Cyberpunka 2077 walczącego o przetrwanie w dystopijnym, futurystycznym mieście. Niezależnie od tego, jakie obrazy podsuwa Ci wyobraźnia, zejdź na chwilę na ziemię i zobacz, za co jeszcze pokochasz model Apocalypse w jego limitowanej wersji.

Ten solidny, wyjątkowy nóż nie tylko został wykonany z jednego, starannie wyselekcjonowanego kawałka stali, ale na dodatek stal użyta do jego produkcji to najwyższej jakości materiał premium – Elmax. To daje Ci gwarancję, że nóż zachowa ostrość na długo, a ponadto zapewnia niezwykłą wytrzymałość i bardzo dobre właściwości antykorozyjne.

Skoro już jesteśmy przy ostrzu, to od razu Ci powiemy, że zostało ono wykonane w stylu drop point i doskonale nadaje się do najbardziej wymagających, survivalowych przygód. To potężne narzędzie wprost stworzone do najcięższych zadań. Dodatkowo nóż jest wykończony szlifem płaskim, karbowanie na głowni pomoże, gdy będziesz musiał mocniej przycisnąć kciuk, a wyprofilowany jelec uchroni Twoje zapewne zgrabne paluszki przed skaleczeniem.

Zwróć uwagę na świetną rękojeść. Chociaż w przeciwieństwie do ostrza nie mieni się kolorami, jest wykonana z czarnej, dwuodcieniowej micarty. Nie dość, że świetnie komponuje się z głownią, to jeszcze jej ergonomiczny kształt sprawia, że użytkowanie jest czystą przyjemnością.

To chyba dość, aby uznać, że nóż Apocalypse Apocalyptic Biohazard 2020 jest prawdziwą perełką. Spiesz się zatem, bo możesz go kupić jeszcze tylko w tym roku. A jeśli Ci się nie uda, cóż, poluj na kolejne okazje albo zobacz podstawową wersję Apocalypse. Co prawda nie robi aż takiego wizualnego wrażenia, ale na przetrwanie w świecie postapo nadaje się równie dobrze.

TRC Knives South Pole Apocalyptic Biohazard 2020

Kolejny diament w apokaliptycznej kopalni. Limitowana wersja klasycznego South Pole’a, która przyda się, kiedy wyruszysz na swoją ścieżkę doskonale wyposażonego, ale wciąż stylowego bohatera ze świata przyszłości.

South Pole Apocalyptic Biohazard 2020 wyróżnia się wykończeniem, innym w każdym egzemplarzu. Dopasowana rękojeść z naturalnej micarty dopełnia ten niezwykły design i sprawia, że naprawdę ciężko oderwać wzrok.

Jednak co z użytecznością? Nie musisz się martwić. Wykonanie apokaliptycznego South Pole’a jest na najwyższym poziomie, jak zresztą w każdym nożu ze stajni TRC Knives. Stal premium Elmax to gwarancja trwałości i wytrzymałości. Ostrze w stylu drop point z grzbietem o grubości 4mm świetnie nada się nawet do tych bardziej wymagających, outdoorowych aktywności.

W zestawie z nożem (tak jak z każdym z tej serii) otrzymujesz świetnie wykonaną kaburę z tworzywa Kydex, która jest odporna na uszkodzenia mechaniczne, zmienne warunki atmosferyczne, a nawet na niektóre środki chemiczne. Jest wygodna, bezpieczna w użytkowaniu i elegancka.

Może się zdarzyć, że nie zdążysz kupić noża South Pole z wykończeniem Apocalyptic. Wtedy sięgnij po jego brata bliźniaka bez apokaliptycznych zapędów i zobacz, jak ten klasyczny model doskonale radzi sobie w najtrudniejszych warunkach. A w międzyczasie czekaj na kolejną edycję limitowaną od TRC Knives.

TRC Knives K-1s Apocalyptic Biohazard 2020

Ostatnia z naszych propozycji to mały, lekki i idealny do noszenia na co dzień model K-1s Apocalyptic Biohazard 2020. Ma bardzo szerokie zastosowanie: od wyczerpujących survivalowych lub bushcraftowych wypraw, poprzez wycieczki górskie, campingi i rodzinne grille, aż po absolutnie codzienne czynności. K-1s nie zawiedzie Cię ani w dziczy, ani za biurkiem.

Ostrze zostało wykonane, a jakże, ze stali jakości premium Elmax. Podobnie, jak wyżej opisane modele, i tym razem mamy do czynienia z głownią w stylu drop point, wyróżniającą się szlifem płaskim i wygodnym karbowaniem na grzbiecie. K-1s Apocalyptic Biohazard 2020 posiada także jelec na rękojeści, która wykonana została z czarnej micarty – odpornej na wilgoć, zmiany temperatury oraz większość uszkodzeń mechanicznych.

K-1 Apocalyptic Biohazard 2020 wyróżnia, oprócz niewielkiego rozmiaru, otwór na końcu rękojeści, dzięki któremu możesz zabezpieczyć się przed upuszczeniem noża w trakcie pracy. Nie martw się, nie musisz szukać sznurka w garażu, bo do tego modelu oryginalnie dołączono krótki kawałek paracordu z mosiężnym pinem pośrodku.

K1 to jeden z ulubionych modeli knifemakera TRC Knives, Andriusa Triciusa, o którym możecie poczytać TUTAJ. K-1 trafił też do serc miłośników noży, którzy domagają się, aby wciąż był dostępny w sprzedaży. Dlatego co jakiś czas pojawiają się jego nowe wersje, tak jak obecnie K-1s Apocalyptic Biohazard 2020. Nie wątpimy jednak, że szybko zniknie z rynku, bo to gorący towar dla wszystkich kolekcjonerów.

Zakończ ten rok z serią Biohazard 2020

Rok 2020 nie był dla nas łaskawy. Możesz jednak przełamać złą passę i zrobić sobie przyjemność, kupując limitowany, kolekcjonerski nóż z wykończeniem Apocalyptic. Masz gwarancję, że Twój egzemplarz będzie jedyny na świecie, bo wzory na ostrzu nigdy nie są takie same. Oprócz wyjątkowego elementu Twojej kolekcji zyskasz także wysokiej jakości, wytrzymały i funkcjonalny nóż do użytku codziennego. Możesz wybrać, czy wolisz mniejszy K-1s, czy solidne bydlę – Apocalypse. A może coś pośrodku – apokaliptyczny South Pole?

Niezależnie od Twojego wyboru jesteśmy pewni, że będziesz zadowolony. Pamiętaj tylko, że noże z tej serii dostępne są tylko w tym roku! Później już ich nie będzie, więc spiesz się…

Nóż składany QSP Knife Raven. Święty Mikołaj.

A gdyby tak Mikołaj potrzebował nóż…?

Mówiąc Święty Mikołaj masz przed oczami dobrodusznego, siwego i dość okrągłego jegomościa z długą, białą brodą. Jako dziecko go uwielbiałeś, teraz raczej lekceważysz. A nie powinieneś. Bo Mikołaj to tak naprawdę sprytny, doskonale zorganizowany fachowiec, który z pewnością musi mieć wiele asów w rękawie. Jak inaczej obleciałby wszystkie domy na świecie w jedną noc?

Dlaczego Święty Mikołaj to równy gość?

Życie Świętego Mikołaja zapewne nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Owszem, z jednej strony to całkiem fajna opcja. Pracujesz tylko raz w roku i to w dodatku na nockę. Zakres obowiązków też jest dość wąski i w zasadzie niewiele się różni od dostawcy UberEats. Jednak z drugiej strony twój obszar dostaw jest nieprawdopodobnie wielki. W końcu jest to… cały świat. Wyrobić się w czasie z taką robotą to dopiero jest wyzwanie!

Tym bardziej, że środki, jakimi Święty Mikołaj dysponuje, od lat są całkiem skromne. Zwykle w ich skład wchodzą:

  • stare, drewniane sanie,
  • stadko reniferów (w tym zawsze jakiś problematyczny, najczęściej ten z czerwonym nosem),
  • parciany worek.

Nie mamy więc wątpliwości, że co jakiś czas zdarzają się awarie i wtedy Mikołaj musi sobie poradzić. Co prawda niektórzy mówią, że zawsze może liczyć na pomoc elfów, ale my przecież nie wierzymy w takie durne bajki… Dlatego jesteśmy przekonani, że Mikołaj, chcąc nie chcąc, bardzo sprawnie posługuje się różnymi narzędziami, w tym nożem.

Święty Mikołaj też używa nóż. Ale do czego?

Kto wie, być może do tego samego, co ty? Co prawda mamy obawy, czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy, jednak myślimy, że jest kilka hipotetycznych sytuacji wymagających użycia noża, które w życiu Mikołaja na pewno się zdarzają. Więc do czego Mikołaj używa noża?

1.     Do wydłubania krat z komina

Ciężko uwierzyć, ale wciąż jeszcze są na świecie ludzie, którzy zakładają kraty na komin. Od lat mówi się, że jest to utrudnienie dla każdego, kto potrzebuje skorzystać z komina. Kominiarz, włamywacz, Mikołaj – ich związki zawodowe (w przypadku Mikołaja jednoosobowe) protestują już od lat. Dlaczego kominy nie mogą być zwyczajnie otwarte i dostępne dla każdego?

W związku z tym co jakiś czas Mikołaj musi usunąć kraty, żeby spełnić swój mikołajski obowiązek. A czym lepiej wydłubuje się cement, niż porządnym nożem? Jak donosi niemalże każdy film o ucieczkach z więzienia, najlepszym narzędziem do wydłubywania zaprawy cementowej, aby wyrwać kraty z okna, jest przemycony ukradkiem, przypadkowy sztuciec. I skoro on daje radę, to co dopiero porządny, stalowy nóż, najlepiej klasy premium.

2.     Do podcięcia choinki, kiedy prezenty się nie mieszczą

Ubieranie choinek to nie tylko zabawa. W niektórych domach to konkurs na największą, najbardziej rozłożystą, najbardziej pachnącą. A rozstrzygający głos w tych zawodach mają pełne podziwu lub niesmaku twarze przypadkowych przechodniów za oknem. Ponoć „wolnoć, Tomku, w swoim domku”, ale czy koniecznie trzeba utrudniać pracę Mikołaja?

Przecież wszyscy wiedzą, że prezent powinien być pod choinką. Nie przed, obok czy za, ale POD. Jak jednak ma się tam znaleźć, jeśli nadmiar rozłożystych gałęzi u podstawy skutecznie utrudnia realizowanie świątecznego protokołu? I właśnie wtedy Mikołajowi przyda się nóż. Z jego pomocą Święty szybko poradzi sobie z przeszkadzającymi gałązkami. A potem już bez większych przeszkód umieści prezenty tam, gdzie ich miejsce.

3.     Do wyrzeźbienia nowych elementów sań

Drewno, jak dobrze wiemy, wieczne nie jest. Zwłaszcza tak intensywnie eksploatowane, jak Mikołajowe sanie. I kiedy poluzowany fragment ornamentu spadnie nagle gdzieś na głowy poławiaczy pereł u brzegów Nowej Zelandii, Mikołaj już wie, że po powrocie do domu czekają go długie godziny rzeźbienia.

Mógłby co prawda oddać sanie do naprawy, ale wtedy ryzykowałby, że niewprawione ręce prostych rzemieślników pozbawią jego środek transportu tej niezbędnej szczypty magii. Dlatego, hołdując zasadzie: „jeśli chcesz mieć coś zrobione dobrze – zrób to sam”, Mikołaj umie zakasać rękawy, chwycić wygodny, ostry nóż i wziąć się do roboty. Czasu ma sporo, bo aż do następnych świąt.

4.     Do krojenia kiełbasy

No co. Na takiej trasie każdy by zgłodniał.

5.     Do otwierania listów

Mówiliśmy, że praca Mikołaja to tylko jedna noc w roku? Tak bardzo się pomyliliśmy… Już od momentu, w którym po raz pierwszy usłyszysz w radiu „Last Christmas”, czyli tak od połowy października, do Mikołaja spływają listy. Miliony listów! I kto to wszystko czyta? Oczywiście Mikołaj. A nie dość, że czyta, to jeszcze musi zlecić produkcję odpowiednich prezentów, zgodnie z wytycznymi.

Otwierając kopertę w sposób tradycyjny, czyli próbując palcem delikatnie rozdzielić sklejone kartki i w efekcie rozdzierając całość na pół, traciłby czas przydatny choćby na przygotowania do podróży. Mając do dyspozycji ostry, sprawny nóż, Mikołaj może otwierać listy zdecydowanie szybciej, oszczędzając przy każdym liście aż jedną nanosekundę! W przeliczeniu na 3,5 miliarda listów to jest co roku aż 3,5 sekundy więcej na pracę! Dlatego Mikołaj wie, że zawsze warto ułatwić sobie życie, korzystając z dobrego noża.

Jaki nóż dla Mikołaja?

Skoro już wiemy, do czego Mikołaj może potrzebować noża, chyba czas zastanowić się, jakie modele najbardziej przypadną mu do gustu. Wybraliśmy je najlepszą możliwą metodą naukową, czyli usiedliśmy w kółku na podłodze (po turecku!) i po kolei odpowiadaliśmy na pytanie: „Gdybym był Mikołajem, jakiego noża bym użył?”.

Tak powstała nasza lista noży, których Mikołaj użyłby z największym prawdopodobieństwem. Jeśli więc chcesz poczuć się jak Mikołaj, albo sprawić prezent Mikołajowi (dość awangardowy pomysł), zobacz, jakie modele proponujemy:

Występuje w dwóch wariantach kolorystycznych, czarnym i jaskrawo pomarańczowym.

Dobry pomysł, bo nie wiemy, które kolory preferuje Mikołaj.

Nadaje się zarówno dla prawo-, jak i leworęcznych.

Antypoślizgowa rękojeść przyda się przy spoconych rękach. Całkiem spory – świetny do ciężkich prac.

[image_with_animation image_url=”4520″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/noz-skladany-qsp-knife-sthenia-qs101-c/”]
[image_with_animation image_url=”4523″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/noz-skladany-qsp-knife-phoenix-qs108-c/”]

Sama nazwa wskazuje, że jest w nim trochę magii. Dobry gadżet dla kogoś, kto według niektórych pochodzi ze świata baśni.

Duży – przyda się, gdy trzeba będzie wyciąć z lasu kawałek drewna do sań.

Dzięki blokadzie nie zamknie się przypadkowo podczas pracy.

Materiał na rękojeści odporny na zmiany temperatury.

Ważny szczegół, jeśli w ciągu jednej nocy planujesz odwiedzić każdy możliwy klimat.

Oryginalnie wygięty. Dobrze leży w dłoni.

Kilka wersji kolorystycznych – do gustu najbardziej przypadła nam niebieska, ale czarna i oliwkowa też są świetne.

Ekstra funkcja: wybijak do szyb umieszczony na rękojeści.

Świetna sprawa, jeśli chcesz się dostać do czyjegoś domu, a nie udało Ci się wyciągnąć krat z komina.

[image_with_animation image_url=”4516″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/noz-skladany-qsp-knife-snipe-qs121-c/”]
[image_with_animation image_url=”4517″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/noz-skladany-qsp-knife-raven-qs122-b/”]

Ponoć pospolite narzędzie. Idealne dla kogoś, kto chce załatwić sprawę po cichu i bez ostentacji.

Ani za mały, ani za duży, pasuje idealnie do każdej dłoni.

Klips mocujący ułatwi doczepienie do mikołajowego paska.

Można też wykorzystać specjalny otwór, opleść paracordem i nosić na szyi – dobre rozwiązanie, gdy masz obie ręce zajęte (np. schodzisz kominem).

Skoro Mikołaj używa nóż, Ty też powinieneś!

Umówmy się, Mikołaj jest chyba najbardziej znaną osobą na świecie. Bierz więc przykład z tego etatowego celebryty i zaopatrz się w nóż, który odpowiada Twoim potrzebom. QSP Knife ma w swojej ofercie wiele ciekawych modeli, a my mamy w swojej ofercie ofertę QSP Knife, więc wszystko dobrze się składa. Nawet jeśli nie jesteś tak zarobiony (raz w roku) jak Święty Mikołaj, nóż przyda Ci się w wielu codziennych czynnościach. No i pamiętaj o tej fantastycznej oszczędności czasu podczas otwierania kopert. Nawet jeśli Twoje listy częściej przychodzą z ZUSu niż od dzieci.

Latarka. Zwykły gadżet, dopełnienie stylu czy użyteczny sprzęt?

Jak wybrać latarkę? Pytanie proste, ale podchwytliwe. Przecież latarka to typowy element wyposażenia domu. Najczęściej jest schowana do szuflady, upchnięta w skrzynce na narzędzia lub powieszona na haczyku przy drzwiach. Takie domowe latarki nie zachęcają ani wyglądem, ani użytecznością. Nadają się tylko wtedy, kiedy idziesz po słoik do piwnicy, albo kiedy wywali korki. To są zwykłe latarki. A my powiemy Ci, jak wybrać latarkę niezwykłą.

Latarka dla tych, którzy…

…zastanawiają się, po co kupować latarkę! Oznajmiamy wszem i wobec: odstawiamy do lamusa duże, plastikowe latarki, którymi nasi ojcowie niegdyś walczyli z ciemnością w garażu. Nadszedł czas na latarki nowoczesne. O dużej mocy, użyteczne i wytrzymałe. Z wyjątkowym designem. Jeśli chcesz, możesz nawet dobrać latarkę pod kolor krawata. A żebyś nie zgubił się w gąszczu tak wielu wspaniałych modeli, spieszymy z pomocą. Nie musisz dziękować.

…chcą mieć światło zawsze przy sobie

Latarka w telefonie Ci nie wystarcza. Drażni Cię, że światło jest niezbyt mocne, a bateria wyładowuje się nieznośnie szybko. Wiesz, że nie możesz polegać na swojej komórce i dlatego chcesz mieć przy sobie inne, dużo pewniejsze źródło światła. Cenisz sobie urządzenia praktyczne i funkcjonalne, którym możesz zaufać.

Właśnie dla Ciebie została stworzona latarka LED RovyVon® Aurora A1x Army Green. To małe cacko w kolorze gustownej, militarnej zieleni jest uniwersalnym źródłem światła przydatnym w każdej sytuacji. Niewielki rozmiarsprawia, że zmieścisz ją wszędzie. Nie musisz się martwić, że gdy mocniej ściśniesz, w ręce zostanie Ci odłamek plastiku, ponieważ Twoja Aurora została stworzona z wytrzymałego poliamidu. Jej moc to 650 lumenów, a naładujesz ją za pomocą złącza microUSB.

A jeśli planujesz wycieczkę do nieczynnej kopalni, z pewnością docenisz, jak łatwo za pomocą klipsa można przypiąć Aurorę do czapki i cieszyć się oświetleniem czołowym. Czego chcieć więcej?

[image_with_animation image_url=”4443″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/latarka-led-rovyvon-aurora-a1x-army-green-brelok-poliweglan-dioda-cree-xp-g3-650-lumenow/”]
[image_with_animation image_url=”4438″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/latarka-led-rovyvon-angel-eyes-e200s-czarna-aluminium-diody-cree-xp-g3-1650-lumenow-multifunkcyjna-swiatlo-boczne-biale/”]

…marzą o naprawdę dużej mocy

Jeśli drażnią Cię mroczne kąty, a na światło latarki w telefonie patrzysz z zażenowaniem lub z pogardą, potrzebujesz sprzętu o naprawdę dużej mocy. Jak wybrać taką latarkę? Satysfakcję z pewnością da Ci jeden z modeli RovyVon Angel Eyes.

Angel Eyes e200s to nowoczesne urządzenie o oryginalnym kształcie, który wyróżnia się wśród standardowych modeli z cylindryczną budową. Niech nie zwiodą Cię pozory – ten projekt nie powstał tylko po to, by fajnie wyglądać. W obudowie sprytnie umieszczono baterię o dużej pojemności. Dodaj do tego wydajne diody i masz przepis na świetną latarkę, która działa wyjątkowo długo – aż do 140 godzin! A to nie jest jej największa zaleta.

Angel Eyes e200s świeci z maksymalną mocą 1650 lumenów! Do użycia masz oświetlenie główne i boczne – w sumie 11 różnych programów świecenia, w zależności od Twoich potrzeb. Latarkę naładujesz szybko i wygodnie złączem microUSB.

Za mało, mówisz? Chcesz więcej? Wybierz więc siostrzany model Angel Eyes e700s, którego maksymalna moc świecenia to aż 2800 lumenów! Z takim światłem niestraszny Ci najgorszy mrok – nawet ten, w którym czają się potwory pod łóżkiem. Latarka Angel Eyes e700s zbudowana jest z wytrzymałego aluminium, a w całkiem pokaźnej, lecz wciąż poręcznej obudowie skryła się bateria o pojemności 5000 mAh. Naładujesz ją złączem microUSB, a wtedy może Ci służyć nawet do 7 dni bez przerwy. Masz jeszcze jakieś pytania?

…patrzą na materiał lub na kolor

Możesz szukać latarki, którą zawsze będziesz miał ze sobą, możesz marzyć o jak największej mocy, jednak… niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie kierował się wyglądem. Dobrze wiemy, że wielu z Was lubi kompletować akcesoria EDC według jednego rodzaju materiału lub wykończenia. Z gustami jak z tyłkiem, każdy ma swój, dlatego przyjrzyj się naszym propozycjom i wybierz coś, co pasuje do Ciebie.

[image_with_animation image_url=”3060″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/latarka-led-rovyvon-angel-eyes-e700s-czarna-aluminium-diody-cree-xp-g3-2800-lumenow-multifunkcyjna-swiatlo-boczne-biale/”]
[image_with_animation image_url=”2916″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Latarka z tytanu

Jeśli masz nóż składany z tytanowymi okładkami rękojeści, tytanowy koralik ozdobny przy nożu, tytanowy długopis lub nawet karabińczyk (pisaliśmy o tym w poprzednim artykule, koniecznie przeczytaj), z pewnością spodoba Ci się tytanowa latarka. Jest wyjątkowo wytrzymała, jak to tytan ma w zwyczaju. Oto nasze 3 typy:

  • LED RovyVon Aurora a24 – latarka lekka i poręczna, łatwo ją obsłużyć. Wygląda fenomenalnie – to oczywiście zasługa tytanu. Oferuje 4 tryby światła stałego i 2 tryby błyskowe: strobo oraz SOS, a maksymalna moc lumenów to 1000.
  • LED RovyVon Aurora a4x Natural Ti ma wielkość breloka, więc dzięki przypięciu do kluczy lub plecaka będzie zawsze z Tobą. Możesz ją też przyczepić do czapki i wtedy zyskasz oświetlenie czołowe. Moc tej latarki to max. 650 lumenów.
  • RovyVon Aurora a4x PVD Black Ti – kolejna bliźniaczka z serii. Idealna, jeśli lubisz tytan, ale przeszkadza Ci srebrny połysk. Ten model, jak sama nazwa wskazuje, jest cały czarny.

Latarka z miedzi

Metalicznie błyszcząca, ruda barwa to coś, co przyciąga wzrok jak magnes. Nie bez powodu miedziane gadżetymają tylu zagorzałych fanów. Choć są zdecydowanie rzadziej dostępne niż stalowe lub tytanowe, warto włożyć trochę wysiłku i poszukać takiego sprzętu. Na szczęście przy nas nie musisz się szczególnie wysilać, bo podajemy miedziane latarki na tacy:

  • Aurora a29 Cu/Brass to pełnowymiarowa latarka o mocy 700 lumenów, idealna do codziennego użytku. Posiada kilka trybów pracy oraz wydajny akumulator ładowany poprzez złącze microUSB.
  • Aurora a9 Cu Copper – miedziana latarka-brelok w wersji mini. Może i jest mała, ale robi ogromne wrażenie! Świeci z mocą max. 650 lumenów i jest po prostu piękna.
[image_with_animation image_url=”3590″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”4439″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Latarka z aluminium

Aluminiowa latarka to świetna propozycja dla fanów kolorowych gadżetów. Poprzez proces anodyzacji aluminium może uzyskać wiele ciekawych barw. Nie zawsze jest to możliwe w przypadku innych materiałów. Nasza propozycja aluminiowej latarki to rzucająca się w oczy, czerwona Aurora a3x Red – wielkości breloka do kluczy, o mocy 650 lumenów i wyjątkowo stylowa.

Latarka o srebrnym połysku

Fanom gadżetów o srebrnym połysku z pewnością przypadnie do gustu kolejna latarka zaprojektowana w formie breloka RovyVon Aurora a2x Silver. Wykonano ją ze stali nierdzewnej, co nadaje jej szlachetnego wyglądu. Będzie świetnie pasować do wielu innych akcesoriów: noży, breloków, scyzoryków. Jeśli jednak nie przepadasz za stalą, a marzysz o metalicznej powłoce, wróć do punktu, w którym mówiliśmy o latarkach tytanowych. Na pewno spełnią Twoje srebrne oczekiwania.

[image_with_animation image_url=”3563″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3578″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Latarka ze złota

Co prawda nie szczerego, ale czy ktoś zobaczy różnicę? Aurora a2x Gold to prawdziwa gratka dla miłośników luksusowego designu. Nie od dziś wiadomo, że złoto to barwa bogactwa. Poczuj więc, jak kieszenie wypełniają Ci się hipotetycznymi dolarami, gdy tylko wkładasz do nich swoją latarkę RovyVon Aurora a2x Gold. Ponadto możesz też po prostu nią świecić.

Latarka w kamuflażu

Hobbyści militaryści, miłośnicy ASG i rekonstrukcji czekali na ten moment. Jeśli do nich należysz, patrz uważnie – przedstawiamy specjalny, militarny model. Aurora a23 Pro Desert/Military Tan to obowiązkowy gadżet dla każdego, kto choć raz w życiu założył na siebie spodnie od munduru. Nieważne, czy wolisz panterę pustynną, multicam pustynny czy 6-color desert, ta latarka będzie zawsze pasować. Tym bardziej, że została stworzona z wytrzymałego aluminium lotniczego! A że dodatkowo świeci z mocą max. 1000 lumenów, to już naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać.

[image_with_animation image_url=”4040″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”4441″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Latarka czarna

Cała ta feeria barw i materiałów nie ma znaczenia, jeśli preferujesz klasyczną czerń. Na szczęście nie musisz zastanawiać się nad tym, jak wybrać latarkę, skoro żadna Ci się nie podoba. Twoje czarne eldorado dopiero się zaczyna! W podziękowaniu za to, że dotrwałeś aż do ostatnich akapitów tego artykułu, proponujemy Ci 3 smoliście czarne modele latarek:

  • Dobrze już znana, brelokowa wersja Aurory zyskuje na urodzie w wersji a1x Black. Została wykonana z wytrzymałego poliamidu i jest wprost rozkosznie czarna. Świeci z mocą 650 lumenów i tak samo, jak pozostałe breloki, można ją przyczepić do kluczy, plecaka lub czapki jako oświetlenie czołowe. Ładuje się, a jakże, poprzez złącze microUSB.
  • Chcesz więcej czerni? Łap kolejny brelok: Aurorę a3x Gunmetal, wykonaną z aluminium, w głębokim, czarnym
  • Wolisz większe rozmiary? Pełnowymiarowa latarka LED RovyVon Aurora a23 chętnie spełni Twoje oczekiwania. Tak samo, jak poprzedniczka, została stworzona z wytrzymałego aluminium w pięknej, czarnej odsłonie. Świeci z mocą 1000 lumenów, a bateria, naładowana poprzez złącze microUSB, zapewnia pracę na maksimum 72 godziny.

Jak wybrać latarkę?

Najprościej, czyli według własnych upodobań. Jak widzisz powyżej, latarki są dosłownie do wyboru i do koloru. A to nawet nie są wszystkie dostępne modele! Wybierz więc to, na co masz ochotę. Kup standardowy, solidny model albo żongluj kolorami do woli. Jednak decyduj się szybko, bo już niedługo na naszym blogu pojawi się kolejna część epopei o latarkach – specjalnie po to, żeby namieszać Ci w głowie. I wtedy już nie będziesz miał wyjścia, kupisz więcej, niż jedną. Nie, żebyśmy mieli coś przeciwko… 😉

Gadżet - landia - wyspa pełna gadżetów

Gadżet – landia, czyli kraina szczęśliwości dla małych i dużych chłopców

Dlaczego lubimy akcesoria EDC – nóż, latarka, karabińczyk, organizer? Cóż, chyba każdy facet posiada jakiś gadżet. Nawet kiedy twierdzi, że wcale nie lubi, to jednak lubi. Jesteś jednym z tych zaprzeczających? W głębi duszy wiesz, że mamy rację. Miłość do gadżetów masz wpisaną w genach, wyssałeś ją z krwią ojca, wyryto Ci ją na tylnej ściance czaszki. Dlatego pozwól, że oprowadzimy Cię po Gadżet – landii – krainie, w której znajdziesz wszystko, czego Ci potrzeba do szczęścia. To jak, wyruszamy w podróż?

Akcesoria EDC to frajda dla każdego

 

Chociaż nóż to oczywisty i świetny gadżet, w outdoorowym świecie możesz znaleźć znacznie więcej przedmiotów, które sprawią Ci radość. Kiedy już kupisz swoje dziesiąte ostrze do kolekcji, być może zaczniesz szukać dodatkowych akcesoriów. I wtedy wchodzimy my – co prawda nie cali na biało, ale z szeroką gamą naprawdę fajnych produktów. Dzięki nim Twoje życie stanie się nie tylko przyjemniejsze, ale także łatwiejsze.

Warto mieć dobry nóż

 

Niezależnie od tego, czy noże to Twoja wieloletnia pasja, czy dopiero zaczynasz z tematem, w naszej ofercie zawsze znajdziesz coś dla siebie. Doskonale rozumiemy Twoją zupełnie niewinną sympatię do noży, dlatego zawsze chcemy polecać Ci to, co sami uważamy za dobry produkt. Jeśli więc szukasz noża na początek albo na prezent, przyjrzyj się bliżej naszym propozycjom. A potem wróć po więcej.

Nóż składany QSP Knife Parrot

 

Coś dla początkujących, którzy chcieliby zacząć, ale nie wiedzą, co wybrać. Nie martw się, my wiemy – Parrot to model, od którego możesz rozpocząć nożową przygodę. Jest nożem składanym, przydatnym do codziennego użytku. Możesz go nosić w kieszeni – dzięki klipsowi na rękojeści będzie tam całkowicie bezpieczny. Na szczególną uwagę zasługuje stal, z której został zrobiony – początkowo była to stal 440c, ale obecnie występuje także w wersji ze stali D2. I właśnie tę opcję, w trzech wariantach kolorystycznych (czarny, oliwkowy, niebieski), proponujemy na początek.

[image_with_animation image_url=”4315″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”4316″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Nóż składany QSP Knife Penguin QS130-B

 

Prawdziwy hit na rynku noży. Dlaczego? To zasługa precyzyjnego wykonania, nietuzinkowego designu oraz wygody użytkowania. Ostrze Penguina zrobione jest z dobrej jakości stali D2, tak bardzo lubianej wśród użytkowników noży. Zwróć uwagę na rękojeść – najchętniej kupowana wersja to ta z jeansową micartą, która, choć starzeje się jak zwykły jeans, jest odporna na wilgoć i zmiany temperatury. Jej chropowata powierzchnia gwarantuje, że nóż nie wyślizgnie Ci się z ręki w trakcie pracy. A jeśli nie jesteś fanem jeansowych dodatków, możesz też wybrać Penguina w wersji olive i brązowej.

Jeśli nie nóż, to co?

 

Przedmioty codziennego użytku mogą być całkowicie zwyczajne, ale też zupełnie wyjątkowe. Takie właśnie są gadżety EDC, które chcemy Ci zaproponować. Jeśli akurat przed świętami zastanawiasz się nad prezentem, trafiłeś w dobre miejsce. Akcesoria, które polecamy, to świetna opcja na podarunek dla kogoś bliskiego lub siebie samego. W końcu warto się rozpieszczać 😊

 

Karabińczyk wcale nie taki zwyczajny

 

Pewnie widziałeś w życiu wiele karabińczyków. Kojarzysz je głównie ze ścianek wspinaczkowych, ale wiesz, że doskonale przydają się także w życiu codziennym, na przykład jako brelok do kluczy. Czy jednak nigdy nie pomyślałeś, że może to być coś ciekawszego, niż jedynie metalowy łącznik? Spróbujemy Cię zaskoczyć – przedstawiamy Ci karabińczyki, które po prostu musisz mieć! Na czym polega ich wyjątkowość? Zaraz się przekonasz.

Karabińczyk z nożem i miarką

 

Tak, dobrze przeczytałeś. Jednym z gadżetów, który bardzo chcemy Ci pokazać, jest ten wyjątkowy karabińczyk z nożem i miarką od RovyVon. Został wykonany z wytrzymałego tytanu, który zniesie największe szaleństwa. W jego korpus wkomponowano mały nóż o wymiennym ostrzu skalpela nr 11 oraz miarkę 4cm. Możesz potraktować ten przedmiot jako zwykłą zawieszkę, ale możesz też o nim myśleć jak o oryginalnym multitoolu.

Małe ostrze pomoże w codziennych sprawach, takich jak otwieranie listu czy paczki. Miarka zaś przyda się, kiedy pilnie potrzebujesz precyzyjnie odmierzyć długość, a nie masz pod ręką linijki. Ten wyjątkowy karabińczyk może towarzyszyć Ci każdego dnia przy portfelu, plecaku lub torbie, spinając klucze lub inne małe przedmioty. A jako, że zrobiony jest z super wytrzymałego materiału, możesz być pewien, że będzie Ci długo służył.

[image_with_animation image_url=”3760″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3789″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Karabińczyk z otwieraczem do butelek

 

Nóż przydaje się w wielu sytuacjach, ale nie ma to jak porządny otwieracz do butelek. Jeśli masz już jeden lub więcej noży i niepotrzebne Ci kolejne ostrze, ale chciałbyś mieć pewność, że w każdej chwili będziesz mógł się napić chłodnego, orzeźwiającego napoju – karabińczyk z otwieraczem do butelek firmy RovyVon będzie jak znalazł.

Tak samo, jak poprzedni, ten model jest zrobiony z ekstremalnie wytrzymałego tytanu, dlatego masz pewność, że nie ulegnie zniszczeniu przez długi czas użytkowania. Używaj go jako zawieszki lub łącznika i pamiętaj, że nie musisz już nosić ze sobą osobnego otwieracza do butelek – ten sprytny gadżet całkowicie Ci wystarczy.

Minilatarka – miej światło zawsze przy sobie

 

Jeśli rozmawiamy o gadżetach, nie mogło wśród nich zabraknąć latarki. Ale nie takiej standardowej, którą można znaleźć w niemalże każdym domu. Ciężko przecież zawsze nosić ją przy sobie, prawda? Latarka w telefonie też bywa zawodna – albo światło jest za słabe, albo bateria pada zbyt szybko. Dlatego właśnie przedstawiamy Ci fantastyczne, małe i lekkie minilatarki firmy RovyVon, które ze względu na swoje niewielkie rozmiary doskonale nadają się do noszenia na breloku, przy kluczach lub plecaku.

Latarka RovyVon Aurora A5x GITD White/UV

 

Możesz wybrać półprzezroczysty model Aurora A5x GITD White/UV o mocy 650 lumenów, ze światłem bocznym białym i UV. Został wykonany z wytrzymałego, fluoroscencyjnego poliwęglanu, co oznacza, że dosłownie świeci w ciemności. Nie grozi Ci więc, że gdy zapadnie mrok, będziesz jej szukał na ślepo – Aurorę dostrzeżesz nawet w najczarniejszą noc.

[image_with_animation image_url=”3002″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3588″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Latarka Aurora A9 Cu

 

Jeśli zaś jesteś fanem żywych kolorów i metalicznego połysku, wybierz model Aurora A9 Cu Copper. To minilatarka wykonana z miedzi, o pięknej, rdzawej barwie, idealna jako ozdobna zawieszka i użyteczny gadżet w jednym. Ma moc 650 lumenów i ładuje się przez złącze Micro USB, dając maksymalnie 30 godzin czasu pracy.

Gdzie to wszystko schować?

 

Kiedy już zaopatrzysz się we wszystkie niezwykłe i przydatne gadżety, pewnie okaże się, że Twoja kieszeń jest zdecydowanie za mała, aby je wszystkie pomieścić. Możesz więc rozrzucić swoje akcesoria po całym domu, szukając ich potem przez pół dnia, a możesz zaopatrzyć się w specjalny, dedykowany organizer EDC RovyVon, w którym bezpiecznie przechowasz cały swój sprzęt.

Organizer EDC RovyVon RX10

 

Umieścisz w nim wszelkie drobne przedmioty – minilatarki, karabińczyki, scyzoryki, noże składane, breloczki, a także inne, wartościowe rzeczy codziennego użytku, np. drogi zegarek lub markowe pióro. Organizer został wykonany z wysokiej jakości poliwęglanu, który jest odporny na obrażenia mechaniczne. Nie musisz się więc bać, że jego zawartość ulegnie zniszczeniu, zmiażdżona w trakcie transportu.

[image_with_animation image_url=”4317″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
Organizer EDC RovyVon RX10

Dzięki organizerowi EDC RovyVon wszystkie Twoje gadżety będą zawsze w jednym miejscu, a w przypadku wyjazdów, wycieczek czy wypraw do lasu bezpiecznie spakujesz go do swojego plecaka. Nie będzie problemu ze znalezieniem na niego wolnej przestrzeni, bo ma idealny, kompaktowy rozmiar. A jeśli zapragniesz mieć więcej tych użytecznych pudełek nowej generacji, możesz układać je jedno na drugim – zobaczysz, że świetnie do siebie pasują.

Akcesoria EDC – bardziej przydatne, niż myślałeś

 

Jak widzisz, przydatne gadżety codziennego użytku nie zawsze są czymś oczywistym. Jeśli jednak choć raz spróbujesz zamienić zwykły przedmiot (karabińczyk, latarkę, pudełko) na nowszy i ciekawszy model, już nigdy nie będziesz chciał wrócić do tych standardowych akcesoriów. Po co kupować coś, co służy tylko do jednego, skoro możesz mieć wielofunkcyjne i na dodatek świetnie wyglądające narzędzie. Dlatego nie wahaj się i spraw sobie lub komuś bliskiemu taki bajerancki prezent. Idą święta, nie znajdziesz lepszej okazji.

Bushcraft czy survival? Nóż TRC Knives Mille Cuori

Bushcraft a survival – czym się różnią?

Bushcraft i survival to pojęcia, które często postrzegane są jako wyrazy bliskoznaczne. Jednak czy słusznie? Prawdopodobnie czytałeś już nasz artykuł o 3 prostych radach dla początkującego bushcraftowca. Wiesz więc mniej więcej, że dzwoni. Teraz pokażemy Ci, w którym kościele. Jesteś ciekaw? Czytaj dalej.

Czym się różni bushcraft od survivalu?

 

Choć na pierwszy rzut oka bushcraft i survival wydają się znaczyć to samo, po dokładniejszym zgłębieniu tematu możemy Cię zapewnić, że istnieje kilka znaczących różnic. Nie martw się, jeśli o tym nie wiedziałeś, albo jeśli nie umiesz dokładnie określić, jakie to są różnice. Gwarantujemy Ci, że nawet doświadczeni pasjonaci przetrwania mają niekiedy kłopot z wyjaśnieniem, dlaczego survival i bushcraft to jednak nie są pojęcia, które można stosować zamiennie.

Survival, czyli sztuka przetrwania

 

Survival to słowo pochodzące z j. angielskiego oznaczające „przetrwanie”. Czy możesz je traktować dosłownie? Jak najbardziej. Survival to inaczej sztuka przetrwania w różnych, często ekstremalnych warunkach. Możesz wybrać taki sposób spędzania czasu z własnej woli, aby przeżyć przygodę albo się sprawdzić. Jednak w Twoim życiu może zdarzyć się też taka sytuacja, że nagle, niespodziewanie znajdziesz się trudnych warunkach i będziesz musiał przetrwać, być może także pomóc innym. Wtedy właśnie przydadzą Ci się wszystkie survivalowe umiejętności, jakie wcześniej poznałeś.

Wyróżniamy 3 rodzaje survivalu:

 

  • Survival militarny: wzorowany na zasadach panujących w wojsku, opiera się na przyswojeniu takich umiejętności, które pomogą w wykonaniu określonej „misji”.
  • Survival miejski: to sztuka przetrwania w terenach zurbanizowanych, podczas różnego rodzaju katastrof i innych wyjątkowych sytuacji.
  • Survival zielony: polega na przetrwaniu na łonie natury.

Jak przygotujesz się na survival? Odpowiedź jest prosta: poznając zarówno dawne techniki przetrwania, jak i te nowoczesne. Survivaliści nie zamykają się na nowinki technologiczne, wręcz przeciwnie – im więcej umiejętności nabędą, tym lepiej.

[image_with_animation image_url=”4154″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Co można zabrać na survival?

 

Tak naprawdę wszystko, byle było lekkie i poręczne. Survivaliści używają:

  • nowoczesnych materiałów np. koszulek termicznych lub kurtek z gore-texu,
  • wielofunkcyjnych latarek,
  • multitooli,
  • noży,
  • różnorakich narzędzi,
  • specjalnych racji żywnościowych,
  • apteczki,
  • manierki i stalowego kubka,
  • i wielu innych przydatnych przedmiotów

Każdy gadżet, który ułatwi przeżycie, jest Twoim przyjacielem. Czy to będzie środek do uzdatniania wody, czy ultralekki i superciepły śpiwór – te rzeczy pomogą Ci przetrwać.

Cel survivalu? Przetrwanie

 

Wybierając się na survival musisz po prostu przeżyć. Zarówno w dziczy, jak i w mieście, za pomocą tradycyjnych technik, jak i tych współczesnych, korzystając z tego, co masz dookoła i z przygotowanego sprzętu. Powinieneś wiedzieć, jak rozpalić ogień dwoma patykami i korą z brzozy, ale też za pomocą np. płynu samochodowego. Kluczem jest umiejętność wykorzystania nie tylko darów natury, ale też wszelkich innych rzeczy, które akurat masz pod ręką. Nigdy nie wiesz, w jakich warunkach przydadzą Ci się posiadane umiejętności, najlepiej więc przyswoić ich jak najwięcej.

Jak to się jednak ma do bushcraftu?

Bushcraft – harmonia z naturą

 

Bushcraft jest stosunkowo nowym określeniem, które wciąż jeszcze nie zakodowało się w świadomości Polaków tak mocno, jak survival. Składa się z dwóch członów: „bush” czyli krzaki i „craft” –  rzemiosło. Nie ma w polskim języku odpowiedniego słowa, które idealnie oddawałoby znaczenie tego pojęcia. Tłumacząc dosłownie oznaczałoby to wykorzystywanie, przetwarzanie krzaków lub zarośli. I chyba coś w tym jest.

Sztuka życia w dziczy, niezależnie od warunków, temperatury czy pory roku, korzystając głównie z darów natury oraz najprostszych narzędzi – tak można pokrótce wyjaśnić, czym jest bushcraft. Chodzi nie tylko o to, aby przetrwać, ale przede wszystkim o swoiste poczucie jedności z naturą i otaczającym Cię światem. Jeśli fascynuje Cię przyroda, ekscytuje obcowanie z dzikimi zwierzętami i chcesz poczuć się niczym amerykański traper – bushcraft jest właśnie dla Ciebie.

Jak przygotować się na bushcraft?

 

  • Wybierając bushcraft rezygnujesz ze współczesnych rozwiązań. Uczysz się pierwotnych technik, np. rozpalać ogień krzesiwem czy dwoma drewienkami. Nie bierzesz ze sobą zapałek, a śpiwór zastępujesz kocem. Wodę gotujesz w kawałku kory drzewnej, a zamiast nowoczesnych tkanin wybierasz ubrania z bawełny lub wełny impregnowanej pszczelim woskiem. Każda umiejętność, która pozwoli Ci wykorzystać dary natury, zwiększa Twoje szanse na przeżycie.

Nie zabierasz ze sobą elektronicznych gadżetów. Wykorzystujesz tylko najprostsze narzędzia i przedmioty, takie jak np.:

  • klasyczny nóż,
  • zwykły plecak,
  • piła ręczna,
  • siekiera,
  • mapa,

Jeśli wybierasz się w dzicz zimą, bierzesz ze sobą także traperskie rakiety śnieżne lub drewniane narty. Zamiast kurtki ubierasz skórzane lub wełniane okrycie wierzchnie, a żeby ochronić twarz przed mrozem, smarujesz ją zwierzęcym tłuszczem.

[image_with_animation image_url=”4065″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Zwykła zabawa czy duchowe przeżycie?

 

Bushcraft to cos więcej niż rozrywka. Bushcraftowiec nie chce po prostu przetrwać i wydostać się z dziczy, jego celem jest przebywanie w niej i oswajanie się z nią, wykorzystując niemalże tylko to, co dała natura. Taka bliskość z przyrodą to niezapomniane wrażenia. Pod warunkiem, że przeżyjesz 😊

Bushcraft a survival – czym się różnią?

 

Pierwsza różnica jest taka, że survival korzysta zarówno z tradycyjnych technik przetrwania, jak i z tych nowoczesnych, bushcraft natomiast zakłada odcięcie od cywilizacji i jej dorobku oraz posługiwanie się najprostszymi rozwiązaniami.

Oczywiste jest, że survivalowiec skorzysta z wielu technik bushcraftowych. Wybierze jednak te wymagające mniejszego nakładu pracy, gdyż jego celem jest szybkie wyjście z danej sytuacji. Bushcraftowiec może pozwolić sobie na korzystanie z czasochłonnych metod, ponieważ nigdzie się nie spieszy.

Cel wyprawy to główna i najważniejsza różnica między bushcraftem a survivalem.

Celem survivalu jest przetrwanie w trudnych warunkach. Bushcraft natomiast nie tyle polega na przetrwaniu, co na… trwaniu. Spędzaniu czasu, przebywaniu, bytowaniu w dziczy. Na czerpaniu przyjemności z bliskości przyrody, na wtapianiu się w otoczenie, na swoistej podróży w czasie.

Podobieństwa między survivalem a bushcraftem

 

Oczywiście survival i bushcraft to dziedziny, które są bardzo podobne, a w niektórych miejscach wręcz się przenikają. Survivalista powinien znać pierwotne techniki przetrwania. Nie zawsze bowiem będzie miał przy sobie nowoczesne narzędzia, nie zawsze dookoła siebie znajdzie potrzebne mu materiały. Znajomość klasycznych metod zwiększa jego bezpieczeństwo oraz szanse na powodzenie akcji.

Mówi się, że:

bushcraft to zawsze survival, choć nie każdy survival to bushcraft.

Nie do końca jednak zgadzamy się z tymi słowami. Tak jak pisaliśmy, bushcraft to coś więcej niż przetrwanie, dlatego ciężko każdą taką wyprawę uznać za survival. Owszem, od strony technicznej ta teza wydaje się być trafna, jednak bushcraft jest także pewnego rodzaju duchowym przeżyciem. I w takim przypadku nie będzie to survival sensu stricte– bo przecież nie chodzi o to, by przetrwać i się wydostać, ale o to, by nauczyć się żyć w dziczy i czerpać z tego przyjemność.

Bushcraft czy survival – co wybrać?

 

Niezależnie od tego, czy bliżej Ci do klasycznej sztuki przetrwania, czy do życia w dziczy, wiedz jedno – obie opcje dostarczą niesamowitych przeżyć. Taka przygoda może całkowicie zmienić Twoje życie, albo też pozostać wspaniałym wspomnieniem na lata.

Zdolność do przetrwania w trudnych warunkach, wykorzystywania tego, co znajdziesz wokół siebie i poradzenia sobie bez nowoczesnych gadżetów to coś, co może Ci się przydać w wielu momentach życia. Warto, byś przyswoił sobie podstawowe umiejętności, jak np. krzesanie ognia bez zapałek, znajdowanie pożywienia w lesie czy nawigacja za pomocą gwiazd. Nigdy nie wiesz, kiedy je wykorzystasz – na mazurskim rejsie, wycieczce w góry czy leśnym biwaku ze znajomymi.

Poczuj więc zew natury i wyrusz w swoją przygodę z survivalem lub bushcraftem. A żeby od czegoś zacząć, zaopatrz się w dobry nóż – na przykład korzystając z naszych porad w tym artykule.

[image_with_animation image_url=”4155″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”4157″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Nóż na szyję. Ozdoba czy użyteczne narzędzie?

Nóż na szyję to cudowny wynalazek dla wszystkich zapominalskich. W skali niezapomnialności plasuje się gdzieś pomiędzy okularami na łańcuszku, rękawiczkami na sznurku, a kluczykami do samochodu, które możesz znaleźć za pomocą aplikacji w telefonie. Nie jest to jednak jedyna zaleta noża na szyję i to nawet nie największa. Chcesz poznać pozostałe? Czytaj dalej.

Nóż na szyję, czyli neck – trochę historii

Noże na szyję nosiło się na długo, zanim zyskały modną nazwę neck (tak samo, jak szyja istniała, zanim nazwano ją… łapiesz żarcik?).

Być może w to nie wierzysz. Być może o tym nie pamiętasz. Jednak w takim razie chyba nie obserwowałeś zbyt uważnie naszego fanpage’a na FB. Gdyby było przeciwnie, od razu przypomniałbyś sobie, o czym pisaliśmy już jakiś czas temu. W najbardziej znanej ekranizacji Janosika z lat 70tych zobaczysz jednego z bohaterów, Kwicoła, z małym nożykiem na szyi. Co prawda używał go głównie do konsumpcji przeróżnych smakołyków, a kształt zdecydowanie odbiegał od współczesnych standardów, ale czy to ważne?

Chociaż Janosik powstał zaledwie 50 lat temu, serial obrazował czasy o wiele bardziej odległe. I ok, możesz powiedzieć, że to przecież fikcja, albo że kostiumolog mógł się pomylić. Być może masz nawet rację. Ale wiesz co? Mamy przeczucie, że jednak było dokładnie tak, jak na ekranie telewizora.

Przecież już o wiele dawniej ludzie często nosili noże na szyjach. Wynikało to z prostej przyczyny – samo ostrze było wystarczająco cenne. Dodanie rękojeści z wytrzymałych materiałów bądź jeszcze pochwy kosztowało zbyt dużo. Dlatego wielu ludzi owijało go sznurkiem, bądź jego substytutem, i wieszało na szyi.

Nóż na szyję współcześnie

Jak to wygląda obecnie? Na neck knife decyduje się sporo nożomaniaków, lecz wciąż taki gadżet potrafi wzbudzić zdziwienie u przeciętnego człowieka. Nóż na szyję przestał mieć funkcję wyłącznie użytkową – teraz to także oryginalna ozdoba. Z tego względu ta kategoria noży musi spełniać wyjątkowo wysokie wymagania, zarówno co do jakości, jak i designu.

Noże na szyję zajmują swoją niszę na rynku nożowym i znaleźć tam można prawdziwe perełki, a modele różnią się zarówno materiałami, z których zostały wykonane, kształtem ostrza, rodzajem rękojeści, pochwą, jak i ceną. Ich rozmiar jest raczej umowny – powinny być na tyle małe, aby ich noszenie było poręczne, oraz na tyle duże, by wygodnie się z nich korzystało.

Jakie są zalety i wady noża na szyję?

Zalet jest tak wiele, że dnia by nie wystarczyło, aby wszystkie wymienić, więc skupimy się na tych najważniejszych:

  • Możesz go nosić nawet wtedy, gdy nie masz na sobie ubrania. Np. przegrałeś zakład i musisz nago spędzić noc w lesie.
  • Możesz go nosić także wtedy, kiedy jesteś wyjątkowo skąpo ubrany. Np. w samych majtkach uciekasz przez okno przed rozjuszonym mężem Twojej aktualnej (lub od teraz już nieaktualnej) dziewczyny.
  • Oczywiście możesz go nosić także wtedy, kiedy jesteś kompletnie ubrany. Zwłaszcza wtedy, gdy zwykły nóż byłoby Ci ciężej wyjąć, np. w kombinezonie przeciwcovidowym.
  • Nie musisz chwytać go w zęby, kiedy po przecięciu np. sznurka chcesz zrobić węzeł i potrzebujesz obu rąk.
  • Wspominaliśmy już o tym, ale warto podkreślić – jest lekki. Nie zmęczy Ci ręki (ani szyi), a przynajmniej nie tak prędko.
  • Jest ładny. Jeśli dasz komuś wybór między złotym łańcuchem na szyję godnym Jose Arcadio Moralesa, a neck knifem, z pewnością wybierze ten drugi.
  • Jest oryginalny. Jeśli chcesz czuć się wyjątkowo, możesz co prawda pofarbować włosy na niebiesko, jednak neck knife będzie zdecydowanie lepszym sposobem na wyróżnienie się z tłumu.
  • Ma ostrze stałe, co czyni go bezpieczniejszym i łatwiejszym w konserwacji od noży składanych.
  • Funkcjonalnością nie ustępuje większym nożom, a czasem przydaje się wręcz lepiej – np. do precyzyjnych robót, takich jak struganie czy wycinanie.
  • Bywa, że rękojeść jest owinięta paracordem. Patrz, co za niesamowita oszczędność – w jednej kwocie masz i nóż, i paracord! ; )

Czy potrzebujesz jeszcze więcej powodów, żeby zdecydować się na zakup noża na szyję?

Oczywiście nóż na szyję miewa wady. Ma ich jednak tak niewiele, że wystarczy jedno zdanie, aby je opisać: jest za mały do wycinania lasów bambusowych (w tym przypadku wybierz maczetę), nie pozyskasz nim drewna, a pajda ucięta z bochenka chleba będzie nieco nierówna. I czasem może Ci się śnić, że ostrze nagle samo, pod wpływem grawitacji, wypada z pochwy… nie martw się, to tylko brzydki koszmar, który nie ma nic wspólnego z prawdą.

Nóż na szyję – do czego się przyda?

W zasadzie do tego samego, co inne noże. Nóż na szyję to dobry wybór na samotne, długie wyprawy do lasu, choć sprawdzi się także w życiu codziennym. Możesz go zabrać na obóz: harcerski, przetrwania albo językowy. Na grilla do dziadków, ognisko ze znajomymi i na wycieczkę z dzieciakami nad Morskie Oko. W zasadzie nie ma okazji, do której by nie pasował.

Co możesz robić nożem na szyję? Neck knifem wygodnie się plasterkuje: bez problemu pokroisz jabłko czy boczek. Możesz nim naostrzyć patyki na ognisko lub strzały do samodzielnie zrobionego łuku. Przetniesz sznurek, linkę, żyłkę bądź różnoraki materiał. Wyryjesz w drzewie serce z inicjałami ukochanej. Otworzysz konserwę lub puszkę z urwaną zawleczką. Wydłubiesz drzazgę z kciuka (albo go utniesz). Możesz nawet założyć go na szyję i paradować po promenadzie w Sopocie, szukając dziewczyn, którym w ten sposób zaimponujesz.

Polecany nóż na szyję

Wybór na rynku noży jest naprawdę duży. Producenci proponują coraz to nowsze modele, kusząc nietypowym designem, dobrą ceną czy wyjątkową jakością. Nic dziwnego, że w zalewie tych informacji ciężko odnaleźć wymarzony model. Mamy dla Ciebie kilka sprawdzonych propozycji. Być może do któregoś z tych noży mocniej zabije Twoje serce.

[image_with_animation image_url=”4165″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

QSP Knife Neckmuck QS125-A

 

To funkcjonalny nóż na szyję z niższej półki cenowej. Dobry wybór na początek, jeśli nie chcesz inwestować w neck knife dużej kwoty, ale masz ochotę sprawdzić, czy taka forma noszenia noża przypadnie Ci do gustu.

Ciekawe jest pochodzenie nazwy tego modelu. „Neckmuck” to przyjemna gra słów, łącząca słowo neck oraz nessmuck – czyli nazwę kształtu ostrza inspirowanego nożami używanymi przez Georga „Nessmucka” Searsa. Neckmuck zarówno nazwą, jak i kształtem nawiązuje do dawnych, outdoorowych tradycji i dobrze się sprawdzi na wyprawach w teren.

O tym cacku pisaliśmy także w jednym z naszych artykułów: Najlepsze noże outdoorowe, na które Cię stać.

ANV Knives P100

 

Zupełne przeciwieństwo Neckmucka stanowi model P100 z ANV Knives. Aż ciężko sobie wyobrazić bardziej minimalistyczne ostrze noża EDC. Jest smukły i elegancki, wyjątkowo lekki i poręczny. Rękojeść pozostała bez obudowy, jednak można ją owinąć paracordem ( ; ) ) i tak nosić na szyi. Jeśli jednak zdarzy się, że ten sposób noszenia noża akurat nie będzie Ci odpowiadać, bez problemu przytroczysz go do paska.

Kupując P100 stawiasz na wysokiej jakości stal oraz minimalistyczne wykończenie. Również jego kabura Kydex®jest cienka, lekka i elegancka. Całość świetnie skomponuje się z wyjściowym strojem, ale nie martw się – pasuje także do włóczenia się po lesie, nawet bez garnituru.

[image_with_animation image_url=”2343″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”4166″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

TRC Knives Speed Demon

 

Nóż na szyję do walki z demonami? Nic nie wiemy o takiej funkcji, chociaż wcale byśmy się nie zdziwili. Tymczasem jednak przedstawiamy Ci neck knife Speed Demon z TRC Knives. To model z serii inspirowanej postaciami z poprzednich epok, „Tales of Man”, o której pisaliśmy szerzej na naszym blogu w artykule Facet i jego nóż: głęboka relacja. Speed Demon inspirowany jest amerykańskim kierowcą rajdowym z początków XX wieku – Frankiem Lockhartem.

Tak samo jak jego pierwowzór, Speed Demon jest skuteczny i wszechstronny. Chciałoby się powiedzieć: szybki, ale to już zależy wyłącznie od sprawności Twoich rąk. Nóż na szyję Speed Demon jest wytrzymały dzięki zastosowaniu stali premium Elmax. Jest średniego rozmiaru, ma szkieletową budowę i wyjątkowo nowoczesny wygląd. To nóż codziennego użytku, który przyda się nie tylko miłośnikom szybkiej jazdy…

MK Knives & Tools MK-07

 

Na koniec zostawiliśmy prawdziwą perełkę, czyli model MK-07 wykonany przez znakomitego, polskiego knifemakera, Marcina Kampkę, z którym wywiad możecie przeczytać na naszym blogu. MK-07 to ostrze idealne dla zwolenników minimalizmu. Jego niewielki rozmiar staje się wielką zaletą, kiedy zależy Ci na maksymalnej dyskrecji, a równocześnie chcesz mieć nóż, który spełnia najwyższe standardy jakości.

MK-07 to neck knife z ostrzem typu wharncliffe, wykonany ze stali premium Elmax. Jak wszystkie noże z MK Knives & Tools zachwyca starannym wykonaniem i nowoczesnym designem. Możesz go nosić na szyi, albo przytroczyć do paska – pionowo lub poziomo. Innowacyjny szlif wklęsły CNC oraz minimalistyczna kabura Kydex®dopełniają całość tego wyjątkowego noża na szyję.

[image_with_animation image_url=”4167″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Dlaczego wybrać nóż na szyję?

 

Nóż na szyję to dobry wybór w zasadzie zawsze. Potrzebujesz lekkiego i poręcznego noża? Wybierz nóż na szyję. Chcesz mieć ostrze skuteczne, funkcjonalne i do różnorodnych zadań? Spraw sobie nóż na szyję. Marzysz o oryginalnym naszyjniku? Zdecyduj się na nóż na szyję. Każdy powód jest dobry, by kupić nóż na szyję, dlatego przestań się wahać i zamów wymarzone ostrze.

Szwajcarski scyzoryk SWIZA D07

Do czego użyć scyzoryka? Sprawdź, która funkcja Cię zaskoczy!

Choć nasze serca już dawno skradły noże, jest takie urządzenie, które sprawia, że puls przyspiesza. Mowa oczywiście o porządnym, szwajcarskim scyzoryku. Jesteśmy przekonani, że bez  scyzoryka życie byłoby znacznie trudniejsze. Dlatego wiemy, że każdy, dosłownie każdy, powinien zaopatrzyć się w to wielofunkcyjne, praktyczne narzędzie. Myślisz, że szwajcarski scyzoryk do niczego Ci się nie przyda? Cóż, na Twoim miejscu nie bylibyśmy tego tacy pewni.

[image_with_animation image_url=”3642″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Jakie funkcje w scyzoryku?

 

Szwajcarski scyzoryk to wielofunkcyjne narzędzie, które przydadzą się nie tylko w podstawowych pracach, ale także w bardziej problematycznych chwilach. Nikogo nie zdziwi wkrętak w scyzoryku, korkociąg to niemalże podstawa. Otwieracz do butelek czy małe nożyczki to też raczej standard. My jednak chcemy zaprezentować Ci kilka modeli scyzoryków z firmy Swiza, które mają naprawdę ciekawe funkcje. Zobacz, który z nich najbardziej przypadnie Ci do gustu.

Scyzoryk z nożyczkami

 

Masz rację, wspominaliśmy, że nożyczki w scyzoryku to jedna z najbardziej podstawowych funkcji. Ale to, co oferuje model Swiza D07, na pewno Cię zaskoczy. Nożyczki, z których możesz skorzystać, mają niespotykany, pełnowymiarowy rozmiar. Dzięki nim wykonasz wszelkie prace, do których musiałbyś użyć zwykłych nożyczek ze sklepu papierniczego. Są wygodne, praktyczne i gotowe na ostre cięcia.

[image_with_animation image_url=”3639″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3677″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Scyzoryk z wyjątkowym wyglądem

 

Nasza kolejna propozycja to scyzoryk do zadań specjalnych. Model Swiza D03 ALL BLACK zachwyci Cię swoim niecodziennym designem. Jeśli jednak myślisz, że wygląd to wszystko, co ma do zaoferowania, jesteś w błędzie! Nie bez powodu D03 posiada czarne, matowe wykończenie – to efekt pokrycia wszystkich metalowych elementów powłoką z azotku tytanu. Dzięki temu scyzoryk jest trwalszy od innych modeli i wytrzyma bardziej intensywneużytkowanie.

Scyzoryk dobry na kleszcze

 

Dobry scyzoryk to scyzoryk, który sprawdzi się w każdych okolicznościach. Dlatego prezentujemy Ci wyjątkowy model Swiza TT03, który pomoże… pozbyć się kleszczy. Tak, dobrze przeczytałeś. Scyzoryk TT03 wyposażony jest w wyjątkowe, opatentowane narzędzie do usuwania kleszczy. Dzięki niemu możesz czuć się bezpiecznie niezależnie od tego, czy idziesz na spacer z psem w gęste zarośla, czy wybierasz się na długą wyprawę do lasu. Co prawda TT03 nie odstrasza kleszczy, ale jeśli już jakiś Cię ukąsi, z łatwością go usuniesz używając narzędzia do usuwania kleszczy.

[image_with_animation image_url=”3679″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3641″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Szwajcarski scyzoryk otwarty na nowe możliwości

 

Ostatni w naszym zestawieniu znalazł się scyzoryk Swiza SH03 R-TT, który łączy w sobie dwie, wyjątkowo przydatne funkcje. O pierwszej pisaliśmy powyżej – jest to opatentowane narzędzie do usuwania kleszczy. Jednak z modelem SH03 R-TT możesz zrobić jeszcze coś, czego nie zrobisz z wieloma innymi scyzorykami, czyli otworzyć go jedną ręką. To świetna opcja dla tych, którzy lubią działać szybko i sprawnie.

Jakie funkcje ma scyzoryk?

 

Każdy z zaprezentowanych modeli oprócz opisanych, wyjątkowych funkcji, ma również te standardowe. Należy do nich klasyczne ostrze, korkociąg, otwieracz do butelek, a także płaskie wkrętaki czy giętarka do drutu. Znajdziesz też pęsetę i rozwiertak. Wszystko po to, by ułatwić sobie codzienne życie.

Scyzoryk to dobry wybór nie tylko na wycieczki. Przyda Ci się także w drodze do pracy, na zagranicznych wczasach, czy po prostu w domu. Dzięki prostym narzędziom szybko dokonasz podstawowych napraw, ale też poradzisz sobie w wielu niespodziewanych sytuacjach. Kilka opcji w jednym to zawsze dobry wybór. Dlatego, jeśli zastanawiasz się nad zakupem scyzoryka, nie wahaj się dłużej i po prostu go kup. Najlepiej u nas 😉

 

 

Polecamy najpopularniejsze modele szwajcarskich scyzoryków w naszym sklepie

 

Szwajcarski scyzoryk marki SWIZA, linia ALLBLACK, model D03.

Narzędzia i funkcje:
1) 75 mm ostrze z blokadą bezpieczeństwa.
2/3/4) Szydło, rozwiertak z oczkiem do szycia.
5/6/7) Otwieracz do butelek z większym wkrętakiem płaskim i giętarką do drutu.
8/9) Otwieracz do puszek z mniejszym wkrętakiem płaskim.
10) Korkociąg.
11) Pęseta.

[image_with_animation image_url=”462″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/scyzoryk-swiza-d03-all-black-czarny/”]
  • Nowoczesna zowalizowana konstrukcja o ergonomicznym, wzdłużnie zakrzywionym kształcie wpasowuje się w naturalne zagłębienia dłoni, ułatwiając posługiwanie się narzędziem.
  • Antypoślizgowe oraz miękkie okładziny rękojeści zapewniają stabilny i komfortowy uchwyt. Przykładowe czynności takie jak: skrobanie w drewnie, docinanie i inne wymagające większej siły nacisku, nie powodują już tak bolesnego odgniatania się dłoni.
  • Wytrzymały materiał na okładziny rękojeści ma zwiększoną odporność na potencjalne zarysowania, dzięki czemu scyzoryk na dłużej cieszy oko nowością i świeżością.
  • Ostrze i narzędzia ze stali nierdzewnej 440 hartowanej do twardości 57 HRC zachowują optymalną ostrość i wytrzymałość.
  • Wszystkie metalowe części, zarówno narzędzia jak i poszycie pokryte są powłoką z azotku tytanu, która znacznie zwiększa ich żywotność oraz zapobiega korozji.
  • Matowe, czarne wykończenie prezentuje się bardzo atrakcyjnie i nietuzinkowo.
  • Przelotowe uchwyty na palec w ostrzu i narzędziach służące do ich otwierania, zaprojektowane zostały z myślą o łatwej obsłudze zarówno prawą jak i lewą ręką.
  • Ostrze posiada blokadę, zabezpieczającą przed niekontrolowanym złożeniem scyzoryka podczas używania. Blokadę zwalnia się poprzez naciśnięcie charakterystycznego szwajcarskiego krzyża znajdującego się na rękojeści.
  • Scyzoryki objęte są dożywotnią gwarancją na wady materiałowe i produkcyjne. Gwarancja nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych i standardowego zużycia.
[image_with_animation image_url=”492″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/scyzoryk-swiza-tt03/”]

Szwajcarski scyzoryk marki SWIZA, linia TICK TOOL, model TT03 z narzędziem do usuwania kleszczy.

Narzędzia i funkcje:
1) 75 mm ostrze z blokadą bezpieczeństwa.
2/3/4) Szydło, rozwiertak z oczkiem do szycia.
5/6/7) Otwieracz do butelek z większym wkrętakiem płaskim i giętarką do drutu.
8/9) Narzędzie do usuwania kleszczy zawierające lupę.
10) Korkociąg.
11) Pęseta.

  • Nowoczesna zowalizowana konstrukcja o ergonomicznym, wzdłużnie zakrzywionym kształcie wpasowuje się w naturalne zagłębienia dłoni, ułatwiając posługiwanie się narzędziem.
  • Antypoślizgowe oraz miękkie okładziny rękojeści zapewniają stabilny i komfortowy uchwyt. Przykładowe czynności takie jak: skrobanie w drewnie, docinanie i inne wymagające większej siły nacisku, nie powodują już tak bolesnego odgniatania się dłoni.
  • Wytrzymały materiał na okładziny rękojeści ma zwiększoną odporność na potencjalne zarysowania, dzięki czemu scyzoryk na dłużej cieszy oko nowością i świeżością.
  • Ostrze i narzędzia ze stali nierdzewnej 440 hartowanej do twardości 57 HRC zachowują optymalną ostrość i wytrzymałość. Ich maszynowo-polerowane metaliczne wykończenie, czyni je bardziej odpornymi, ale i przyjemniejszymi w użytkowaniu.
  • Przelotowe uchwyty na palec w ostrzu i narzędziach służące do ich otwierania, zaprojektowane zostały z myślą o łatwej obsłudze zarówno prawą jak i lewą ręką.
  • Ostrze posiada blokadę, zabezpieczającą przed niekontrolowanym złożeniem scyzoryka podczas używania. Blokadę zwalnia się poprzez naciśnięcie charakterystycznego szwajcarskiego krzyża znajdującego się na rękojeści.
  • Scyzoryki objęte są dożywotnią gwarancją na wady materiałowe i produkcyjne. Gwarancja nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych i standardowego zużycia.

Najlepsze noże outdoroowe, na które Cię stać

Jeśli siedzisz w temacie noży już jakiś czas, to zapewne wiesz, że zakres cen potrafi być naprawdę różny. Zastanawiasz się, jaki nóż wybrać, by nie stracić całej wypłaty, a równocześnie otrzymać zadowalającą jakość? Mamy dla Ciebie kilka propozycji. Być może modele, które polecamy, nie należą do najniższej półki cenowej, ale nie sprawią też, że po ich kupieniu do końca miesiąca będziesz żył na zupkach chińskich i chlebie z keczupem. No chyba, że tak lubisz.

1. QSP Knife Neckmuk

Najtańszy nóż w naszym zestawieniu to model QSP Knife Neckmuk QS125-A. Ten mały nóż na szyję z ostrzem stałym został zaprojektowany przez Artura Brehma hołdując ideom przyświecającym życiu jednego z najpopularniejszych, dziewiętnastowiecznych popularyzatorów życia na łonie natury – Georga „Nessmucka” Searsa. Jemu też nóż zawdzięcza swoją oryginalną nazwę.

Neckmuk to nóż lekki, poręczny i niewielkich rozmiarów, co sprawia, że jest praktyczny zwłaszcza podczas długich wypraw outdoorowych. Jego kształt ułatwia oprawianie zwierzyny, krojenie i przygotowywanie jedzenia, dlatego będzie doskonałym wyborem dla prawdziwych pasjonatów bushcraftu.

[image_with_animation image_url=”3486″ animation=”Fade In” hover_animation=”none” alignment=”” border_radius=”none” box_shadow=”none” image_loading=”default” max_width=”100%” max_width_mobile=”default”]
[image_with_animation image_url=”3487″ animation=”Fade In” hover_animation=”none” alignment=”” border_radius=”none” box_shadow=”none” image_loading=”default” max_width=”100%” max_width_mobile=”default”]

2. QSP Knife Toukan

Kolejny nóż w dobrej cenie, który chcemy Ci polecić, to model z tej samej firmy, co powyżej: QSP Knife Toukan I QS113. Patrząc na nazwę już chyba wiesz, czego się spodziewać – oczywiście koloru! Nie bez powodu nóż zapożyczył imię od jednego z najbardziej barwnych ptaków na świecie.

Toukan to oczywisty wybór dla koneserów nietuzinkowego designu, jednak to nie jest jego jedyna zaleta. Ten nóż jest wyjątkowo wygodny w obsłudze, a jego funkcjonalność sprawdzi się na wielu samotnych wyprawach. Wybierz Toukana, jeśli zależy Ci na połączeniu klasycznego modelu z oryginalnym wyglądem.

3. QSP Knife Workaholic

Następny nóż, na który wciąż Cię stać, został zrobiony ze znakomitej, niemieckiej stali Böhler N690. Zaprojektował go niemiecki designer – Sven Kinast. Przedstawiamy Ci nóż QSP Knife Workaholic-SK03 QS124-B.Jak sama nazwa wskazuje, gdy raz go użyjesz, uzależnisz się na zawsze.

Workaholic to model dla majsterkowiczów, którzy lubią modyfikować swój sprzęt. Możesz zdemontować rękojeść i korzystać z samej konstrukcji szkieletu, możesz też zamiast rękojeści opleść go dołączonym w zestawie paracordem. Użyta w produkcji stal gwarantuje, że nóż pozostanie ostry na długo. Jest solidny i wytrzymały – dokładnie taki, jak Ty.

[image_with_animation image_url=”3499″ animation=”Fade In” hover_animation=”none” alignment=”” border_radius=”none” box_shadow=”none” image_loading=”default” max_width=”100%” max_width_mobile=”default”]
[image_with_animation image_url=”3489″ animation=”Fade In” hover_animation=”none” alignment=”” border_radius=”none” box_shadow=”none” image_loading=”default” max_width=”100%” max_width_mobile=”default”]

4. ANV Knives P200

Ostatnim modelem w naszym zestawieniu jest propozycja z nieco wyższej półki cenowej, jednak wciąż jego zakup nie sprawi, że w swojej lodówce znajdziesz jedynie światło. Nie wahamy się go polecić. Z ręką na sercu – my po prostu wiemy, że będziesz z niego zadowolony. To nóż ANV Knives P200 dostępny w dwóch opcjach: ANVP200-006 z wykończeniem stonewash oraz ANVP200-014 z czarnym wykończeniem DLC.

Siła tego modelu tkwi w jego prostocie. Ma niewielki rozmiar i optymalną wagę, dlatego świetnie sprawdza się podczas różnego rodzaju aktywności outdoorowych. Wykonanie z niemieckiej stali N690 zagwarantuje Ci trwałość i wytrzymałość noża. A poza tym? Cóż, ten minimalistyczny, klasyczny design jest po prostu świetny! Niezależnie od tego, którą opcję wybierzesz, nie będziesz chciał się z nim rozstać.

Najlepsze noże w dobrych cenach – wybierz swój model

Jak widzisz, nie musisz mieć grubych tysięcy na koncie, żeby móc kupić swój wymarzony nóż. Modele zaproponowane przez nas nie wyczyszczą Ci portfela do zera, a za to będą długo służyć i dadzą pełną satysfakcję z użytkowania. Wybierz jeden z nich i ciesz się nowym nabytkiem na najbliższej wyprawie do lasu. Niezależnie od tego, czy będzie to Twój pierwszy nóż, czy jesteś już nożowym weteranem, będziesz zadowolony z naszych propozycji. A może zechcesz kupić wszystkie cztery? Cóż, kto bogatemu zabroni 😉

3 proste rady dla początkującego bushcraftowca

Jak zacząć przygodę z bushcraftem? Skoro zastanawiasz się nad tym na tyle poważnie, że szukasz porad w Internecie, to znak, że pierwszy krok masz już za sobą. Odpowiedni research to połowa sukcesu – nie możesz pojechać na swoją pierwszą wyprawę bez porządnego przygotowania. A jak się przygotować do bushcraftu? Sprawdź nasze 3 proste rady dla początkującego bushcraftowca.

Czym się różni bushcraft od survivalu? Poznaj różnicę

 

Przede wszystkim raz na zawsze zapamiętaj sobie – bushcraft to nie jest to samo, co survival. Tobie, początkującemu, może się wydawać, że różnica jest niewielka. Szybko jednak zrozumiesz, jak bardzo się mylisz.

Choć założenia survivalowe i bushcraftowe są dość zbliżone, diabeł tkwi w szczegółach. Bushcraft to coś więcej, niż tylko przetrwanie w dziczy. To niezwykłe doświadczenie bliskości z naturą. Decydując się na bushcraft przede wszystkim starasz się osiągnąć harmonię z otaczającym Cię lasem. Nie korzystasz z najnowszych osiągnięć technologicznych, specjalnych tkanin i elektronicznych gadżetów. Masz przy sobie najprostsze narzędzia, gruby sweter i wełniany koc. Bushcraft to sztuka prostoty i wykorzystywania tego, co masz wokół siebie.

[image_with_animation image_url=”3364″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3365″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Jak przygotować się do bushcraftu? Najpierw poznaj teorię

 

Bushcraft to hobby, które wymaga zarówno doświadczenia, jak i wiedzy. Doświadczenie przyjdzie z czasem, lecz wiedzę możesz zdobyć już na samym początku. Przygotowanie teoretyczne to bardzo ważny aspekt bushcraftu. Zacznij od przeczytania kilku książek na ten temat. Śledź bushcraftowe blogi i zerknij na Youtube. Możesz też obejrzeć filmy dokumentalne, lecz pamiętaj o tym, że ich bohaterowie zawsze mają wokół siebie ekipę filmową i tak naprawdę nigdy nie jest zdani sami na siebie.

Dołącz do grup na Facebooku, poczytaj, co ciekawego ludzie piszą na forach tematycznych. Zobacz, czy w Twojej okolicy działa jakaś bushcraftowa ekipa. Warto skorzystać z wiedzy zdobytej od doświadczonych kolegów. Dopiero gdy przygotujesz się teoretycznie, możesz wyruszyć na pierwsze wyprawy.

Jak być bezpiecznym na bushcrafcie? Dbając o dobre wyposażenie, dbasz o siebie

 

Bezpieczeństwo podczas bushcraftu to coś, czego nie wolno Ci zaniedbać. Pamiętaj, że nie jesteś niezniszczalny. Dzika natura może Cię zaskoczyć nie tylko na początku, ale nawet, gdy już zdobędziesz spore doświadczenie. Nie lekceważ sił przyrody. Postępuj odpowiedzialnie, aby Twoja wyprawa była dla Ciebie przyjemnością, a nie przykrym wspomnieniem.

[image_with_animation image_url=”3366″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Co warto ze sobą zabrać na bushcraft?

Oto kilka rzeczy, w które powinieneś się zaopatrzyć:

  • Telefon komórkowy. Nawet jeśli planujesz zupełnie odciąć się od cywilizacji, komórka pomoże skontaktować się choćby ze służbami ratowniczymi, jeśli stanie Ci się krzywda.
  • Podręczna apteczka. Włóż do niej niezbędne lekarstwa i medyczne środki pierwszej potrzeby, takie jak bandaż, plastry czy płyn do odkażania.
  • Zapas wody i jedzenia. To ważne zwłaszcza na początku, kiedy nie wiesz jeszcze, jak samodzielnie pozyskać pożywienie.
  • Dodatkowe wyposażenie. Koniecznie zaopatrz się w nóż bushcraftowy, weź karimatę, koc. Przygotuj odpowiednie Przyda się kompas, latarka czy mapa. Możesz też skorzystać ze wskazówek w naszym artykule o 3 rzeczach, które warto wziąć na survival.

Jak zacząć przygodę z bushcraftem?

 

Bushcraft to wspaniałe hobby, które może stać się pasją na całe życie. Zacznij powoli, od kilku godzin w lesie i z każdym kolejnym razem zostawaj coraz dłużej. Z czasem nabierzesz doświadczenia – i to jest piękne! Nigdy jednak nie zapomnisz swojej pierwszej nocy pod gwiazdami, zadbaj więc o to, by dobrze się do niej przygotować. Skorzystaj z naszych rad i ruszaj w las! Przygoda czeka.

[image_with_animation image_url=”3367″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3368″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Czy wolno nosić nóż bez pozwolenia? Sprawdź, czy znasz aktualne przepisy

Wśród wielu osób panuje niesłuszne przekonanie, że nie mogą nosić przy sobie noża na co dzień. W rzeczywistości zarówno posiadanie, jak i noszenie noża jest całkowicie dozwolone. Musisz jednak przestrzegać kilku zasad. Jakich? Przeczytaj dalej.

Czy można kupić każdy nóż bez pozwolenia?

 

Odpowiedź na to pytanie brzmi: TAK. Nóż w świetle polskiego prawa jest przedmiotem użytkowym i nie traktuje się go jako broń białą, w związku z tym nie obowiązuje go ustawa z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji. Możesz bez przeszkód kupić nóż składany, sprężynowy, motylkowy i ze stałą kolbą. Uważaj jednak na wszelkie inne przedmioty, które mają w sobie ukryte ostrze. Takie urządzenie jest już bronią według art. 4 ust. 1 wyżej wspomnianej ustawy. W związku z tym parasolka lub laska z wysuwanym ostrzem wymaga odpowiedniego pozwolenia wydawanego przez powiatowego komendanta Policji.

Co ciekawe, w świetle ustawy nie jest bronią szabla, miecz, topór i żadna inna historyczna broń biała. Jednak, mimo że nie potrzebujesz pozwolenia na jej posiadanie, nie polecamy chodzenia po ulicy ze szpadą. Lepiej zaopatrz się w dobry nóż.

[image_with_animation image_url=”2501″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/mk-knives-tools/”]
[image_with_animation image_url=”2577″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/anv-knives/”]

Czy wolno nosić przy sobie nóż?

 

Z pewnością znajdziesz w Internecie wiele nieprawdziwych informacji mówiących o ograniczeniach w posiadaniu broni białej ze względu na długość ostrza. Wynika to z dwóch aktów prawnych:  Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 października 1932 r. Prawo o broni, amunicji i materjałach wybuchowych oraz rozporządzenia wykonawczego z dnia 27 stycznia 1936 r. o broni białej i o ograniczeniach handlu bronią. Te przepisy zostały jednak dawno uchylone i nie trzeba ich przestrzegać.

Możesz nosić przy sobie nóż bez względu na jego rozmiar. Nie ma też znaczenia, czy chowasz go pod kurtką, czy trzymasz na widoku. Jest jednak kilka sytuacji, w których noszenie noża jest niezgodne z prawem.

Kiedy nie wolno mieć przy sobie noża?

 

Po pierwsze, według 50a § 1 Kodeksu wykroczeń podlega karze ten, kto nosi nóż w miejscu publicznym z bezpośrednim zamiarem wykorzystania go w celach przestępczych. W takiej sytuacji każdorazowo organy ścigania muszą udowodnić, że faktycznie zaistniały obie przesłanki: posiadanie noża oraz zamiar popełnienia przestępstwa z jego użyciem.

Innym przypadkiem, w którym posiadanie noża grozi odpowiedzialnością karną, jest udział w zgromadzeniu lub imprezie masowej. Nie musisz mieć zamiaru wykorzystania ostrza w celach przestępczych – wystarczy, że będziesz go miał przy sobie. I o ile w przypadku zgromadzenia jest to tylko wykroczenie (art. 52 par. 1 Kodeksu wykroczeń), tak już podczas imprezy masowej popełnisz przestępstwo (art. 59 ust. 1 Ustawy z dnia 20 marca 2009 r. o bezpieczeństwie imprez masowych).

Kodeks wykroczeń wskazuje jeszcze jedną sytuację, w której samo posiadanie noża jest niezgodne z prawem. Mowa tutaj o udziale w przejeździe zorganizowanej grupy uczestników masowej imprezy sportowej (art. 50a § 1a). Nie zabieraj ze sobą noża, jeśli wraz ze zorganizowaną grupą kibiców wybierasz się na mecz pociągiem, metrem lub autobusem.

[image_with_animation image_url=”1357″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/trc-knives/”]

Prawo do noszenia noża – kto je posiada?

 

Każdy może kupić i nosić nóż lub inne ostrze, jeśli tylko nie jest schowane w przedmiocie na pierwszy rzut oka niekojarzącym się z bronią białą. Możesz zatem bez przeszkód chodzić po ulicach ze swoim ulubionym modelem w kieszeni. Lepiej jednak zostaw go w domu, jeśli chcesz wziąć udział w zgromadzeniu, imprezie masowej albo podczas zorganizowanego przejazdu na mecz.

[image_with_animation image_url=”2233″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/noz-skladany-qsp-knife-hawk-qs131-d/”]
[image_with_animation image_url=”2167″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/noz-trc-knives-k1-s-apocalyptic-biohazard-2020/”]

„Potrzebowałem noża, więc go zrobiłem. Potem poszło już z górki”. O tym, jak powstało MK Knives & Tools opowiada twórca marki – Marcin Kampka.

Marcin Kampka, założyciel MK Knives & Tools, w rozmowie z Kapuga.pl mówi o początkach swojej kariery knifemakera, o tym, w jaki sposób pracuje i co jeszcze oprócz noży lubi.

[image_with_animation image_url=”3257″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Przeszedłeś długą drogę od swojego pierwszego noża w 2014 roku aż do teraz, kiedy stworzona przez Ciebie marka jest znana i ceniona w branży. Powiedz nam, co skłoniło Cię do rozpoczęcia kariery knifemakera? Czy stoi za tym jakaś historia rodzinna?

Hmm, no więc tak. Nie zaczyna się zdania od no więc [śmiech].

To się wytnie.

Chodzi o to, że potrzebowałem noża. Zacząłem się tym interesować już dużo wcześniej, ale używałem takich bazarowych modeli. Pewnego dnia znalazłem forum knives.pl i zacząłem je czytać. Zauważyłem, że są tam osoby, które robią noże samodzielnie. Postanowiłem więc spróbować zrobić swój. Trochę mi ojciec podpowiedział co i jak, i zrobiłem swój pierwszy projekt. Akurat przy wykonywaniu tych noży (bo robiłem dwie sztuki, na wypadek gdybym jedną zepsuł) przyszedł do mnie wujek i powiedział, że bierze jeden z nich. No to od razu je zrobiłem i tak się właściwie zaczęło. Pokazałem potem mój nóż na forum knives.pl, ludziom też się spodobało, więc zacząłem robić kolejne projekty. No i jakoś tak powoli do przodu.

Wspomniałeś, że ojciec pokazał Ci, w jaki sposób zrobić ten nóż. A skąd on to wiedział?

Tata na co dzień zajmuje się obróbką skrawaniem i ma bardzo duże pojęcie o całym procesie, nie tylko samej obróbki, ale też obróbki cieplnej i tym podobnych.

Czyli w domu był warsztat.

Tak, maszyny i narzędzia też.

Twoje noże wyróżnia doskonała jakość, nietuzinkowe projekty i staranne wykonanie. Jak wygląda proces produkcji, na co zwracasz największą uwagę?

Właściwie proces produkcji wszędzie wygląda tak samo. Początek to najzwyklejszy projekt, czyli kto tam co sobie wymyślił, i cel przeznaczenia tego noża, czyli do czego będzie używany. To jest właśnie najważniejsze, trzeba zadać sobie to pytanie na początku. Później przychodzi czas na dobór stali,  dobór materiałów na rękojeść, dobór materiałów na pochewkę. No chyba, że nóż ma być składany, to już inna sprawa. A potem to już tylko robota i robota.

Co według Ciebie jest ważniejsze – dobry design czy funkcjonalność? Z Twoich odpowiedzi wydaje się, że jednak funkcjonalność.

Uważam, że zawsze znajdzie się kilka osób, które obronią każdy design. Nieważne, co by to było, zawsze jest jakiś projekt, który ma swojego odbiorcę. Dlatego nie zawsze powinno się kierować schematami. To znaczy i tak, i nie. Ale nawet jakby rękojeść nie była dopasowana do każdej dłoni, to znajdzie się odbiorca na taki nóż. I warto po prostu robić to, co się ma w głowie, a nie kierować się tylko i wyłącznie tym, co się gdzieś przeczyta, dlaczego ma być tak, a nie inaczej. Bo to właśnie taki kierunek pozwala na rozwijanie branży nożowej. Jakby wszyscy robili takie same noże, to by się żaden nie wyróżniał.

A jeśli mowa o designie, nie da się nie zauważyć, że noże MK Knives & Tools mają niezwykły styl. Pomysłów Ci nie brakuje – skąd czerpiesz inspirację do wymyślania kolejnych modeli?

Właściwie to nie wiem. Po prostu siadam i rysuję. Na początku wiadomo, na kartce, szkicuję mniej więcej, co chcę zrobić. Muszę wiedzieć, czego chcę, bo to  nie wygląda tak, że zrobię tu parę kresek i zobaczymy. Przeważnie jest tak, że po prostu siadam, rysuję na kartce, później na komputerze, w programie. Trochę prostych, trochę krzywych. Z reguły jest tak, że zrobię projekt, mniej więcej mi się podoba, wyłączam komputer. I otwieram za trzy dni. Patrzę, czy dalej mi się podoba, jeśli tak, to wprowadzam ewentualne poprawki, potem wyłączam komputer i znowu odpalam za trzy dni.

Czy czerpałeś kiedyś inspirację z filmów bądź seriali lub innych, znanych motywów?

Wiadomo, że każdy kiedyś chciał być Rambo [śmiech]. Ja się bardzo interesowałem serialami, to był na przykład MacGyver, bo tam było dużo dłubania. Zawsze mnie interesowały noże i narzędzia, których tam używał. Fajne to było, jednak inspiracja – raczej nie. Nie zrobiłem takiego noża, który w jakimś filmie występował, choć takie klimaty właśnie survivalowe, militarne, to są moje klimaty.

[image_with_animation image_url=”3259″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Jakie cechy według Ciebie powinien mieć dobry knifemaker? Liczy się talent czy ciężka i żmudna praca?

Wszystko można wypracować. Nie każdy się rodzi z talentem, ale na pewno trzeba być cierpliwym i szlifować swój warsztat. Szkolić się, jeśli się czegoś nie wie, bo nic samo nie przychodzi. Wiadomo, że trzeba kilkadziesiąt godzin spędzić nad kartką, żeby zrobić swój projekt. Trzeba mieć trochę tego i tego, to nie jest zero jedynkowe. Niektórzy umieją więcej zrobić rękoma, inni głową, więc i jedni, i drudzy będą musieli podszkolić tą “słabszą” cechę.

Słyszeliśmy o historii z zeszłego roku. Tuż przed CEKE zauważyłeś, że anodyzacja na zamówionym właśnie na to wydarzenie MK-01F nie spełnia Twoich oczekiwań. Aby nie zawieść klienta i stworzyć produkt w 100% zgodny z Twoimi standardami robiłeś ją od nowa, poświęcając na to całą noc. Twoje zaangażowanie jest godne podziwu. Co Cię napędza do pracy?

Od razu sprostuję, bo inaczej to wyglądało. To było tak, że ja skończyłem pracę o 22:00, a o 3:00 w nocy miałem już wyjechać ze znajomymi do Warszawy. No i kończę ten nóż, patrzę, a jedna strona jest trochę innego koloru niż druga.  Niestety, ale trzeba było wszystko rozebrać i poprawiać. Zeszło mi na tym do wpół do pierwszej w nocy, czyli spałem jakieś 2 godzinki. I tak to wyglądało, a przecież wcześniej też cały dzień pracowałem. Ogólnie dość krytycznie podchodzę do moich prac i może czasami aż za bardzo się przejmuję jakimiś drobiazgami. Jeżeli widzę jakieś niedociągnięcia, to nie odpuszczam i muszę je poprawić. Staram się bardzo, żeby były jak najlepiej zrobione, nawet kosztem dodatkowo spędzonego nad nimi czasu.

Moim zdaniem to świadczy o Twojej ogromnej pasji do noży. A co daje Ci siłę, że jesteś w stanie tyle godzin pracować i nie czuć zmęczenia?

W sumie lubię to robić i sama praca sprawia mi przyjemność. Bo ja przy maszynach to stoję już od bardzo dawna. Można powiedzieć, że jak ktoś idzie szukać pracy i szukają człowieka z pięcioletnim doświadczeniem prosto po studiach, to ja bym się nadawał, bo już od gimnazjum pracowałem na tokarce czy frezarce.

Zdecydowanie należysz do wyjątków.

No bo to było w domu, wiadomo jak to jest. Jak się ma na miejscu, inaczej to wygląda.

Stworzyłeś wiele noży i każdy z nich był wyjątkowy. Na pewno jednak masz swojego ulubieńca – który model ma specjalne miejsce w Twoim sercu?

To chyba najcięższe pytanie, bo ja do każdego projektu staram się przykładać jak najbardziej i dopracowywać go. Nawet jak już robiłem dany model, to z biegiem czasu staram się poprawiać kilka różnych malutkich detali, nie zawsze zauważalnych, ale żeby było jak najlepiej. Moim ulubionym modelem to jest właśnie ten MK-01F, czyli mój pierwszy składany model. Pierwszą sztukę cały czas noszę przy sobie, nawet mam go teraz w ręce i ciężko mi się z nim rozstać.

[image_with_animation image_url=”3258″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Amulet na szczęście?

Ja w takie rzeczy nie bardzo wierzę. Po prostu nawet jak nie potrzebuję noża, to lubię go przy sobie mieć.

Każdy, nawet najciężej pracujący człowiek, ma swoją odskocznię. Słyszeliśmy, że u Ciebie są to wyjazdy na ryby i nad Bałtyk. Powiesz nam o tym coś więcej?

Wędkarstwem interesuję się od bardzo dawna. Już jak chodziłem do podstawówki, to jeździłem z wujkami na ryby i tak się wkręciłem. Wiadomo, była też przerwa od tego, bo albo szkoła albo studia, albo właśnie robienie noży. Na początku działalności zrobiłem dwa lata przerwy od wędkarstwa, żeby wszystko ogarnąć, ale teraz już sobie jeżdżę, jak tylko mam wolną chwilę. Taki relaksik. Właśnie do tego potrzebowałem tego pierwszego noża, do wypadów na ryby. A nad morze jeżdżę, żeby odpocząć, ale na pewno nie w okresie letnim. Akurat za dwa tygodnie wyjeżdżam nad morze odpocząć i już nie będzie tych parawaniarzy, tylko szum morza. Mam blisko góry, ale wolę morze.

Jakaś rada dla tych, którzy wybierają swój pierwszy nóż? Czym powinni się kierować?

To zależy, kto i do czego go potrzebuje. Z reguły, jak ktoś szuka noża, którego nie potrzebuje, ale chce mieć, bo jest fajny, to najlepiej kupić składany, bajerancki, po prostu żeby się podobał. Szczerze mówiąc, w moim przypadku częściej wyciągam   nóż żeby sobie poklikać, niż żeby cokolwiek przeciąć. A na sam początek z przygodą nożową polecam mały scyzoryk z innymi narzędziami albo multitool. Ewentualnie folder lub mały fixed i tyle. A później to już trzeba złapać bakcyla i leci z górki, jeden za drugim.

Cieszymy się, że zdecydowałeś się z nami współpracować. Łączy nas przecież ogromna pasja do noży. Specjalnie dla nas tworzysz wyjątkowe modele. Uchylisz rąbka tajemnicy, jaki nóż planujesz zrobić w najbliższej przyszłości?

Również się cieszę z tej wspołpracy. Jeśli chodzi o sam projekt, to jeszcze nie wiem. A jeśli chodzi o noże, które już produkuję i teraz są kolejne w planie, no to MK-06, chociaż może jeszcze coś innego. Ale to już wolę zostawić jako niespodziankę.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję

[image_with_animation image_url=”3185″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3191″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Jak nie błądzić w ciemnościach? Przegląd latarek RovyVon

Pisaliśmy już o tym, jakie rzeczy powinieneś mieć w swoim survivalowym niezbędniku. Jednym z tych przedmiotów jest latarka. Po ciemku daleko nie zajdziesz, a chyba nie chcesz każdej swojej przygody kończyć przed zmrokiem? Jeśli nie wiesz, jaką latarkę dla siebie wybrać, to dobrze trafiłeś. Zobacz, jakie modele latarek przygotowała marka RovyVon i sprawdź, która z nich będzie najlepsza dla Ciebie. Mała podpowiedź: te latarki przydadzą Ci się nie tylko w lesie!

[image_with_animation image_url=”3005″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/latarka-led-rovyvon-aurora-a1x-black-czarny-brelok-poliweglan-dioda-cree-xp-g3-650-lumenow/”]

Światło o mocy 650 lumenów podręcznych latarek z serii Aurora

Niech stanie się światło

No dobrze, podstawowa funkcja latarki, czyli oświetlanie przestrzeni w ciemnościach, to coś, czego nie trzeba nikomu tłumaczyć. Idziesz w nocy do lasu? Bierzesz latarkę. Idziesz do piwnicy? Bierzesz latarkę. Idziesz do garażu – to samo. Wstajesz w nocy do lodówki? Cóż, w lodówce co prawda jest światło, ale żeby do niej dotrzeć potrzebujesz latarki (zdradzamy tajemnicę: jeśli nie zapalisz głównej lampy, nikt nie zauważy, że podjadasz w nocy!).

Latarki potrzebujesz na żaglach, pod namiotem, na górskiej wycieczce, na obozie harcerskim i w tym przykrym momencie, kiedy chcesz sprawdzić, ile Twoich skarpet zagnieździło się pod łóżkiem. Airsoftowcy docenią możliwość oświetlenia wszystkich domowych zakamarków w momencie, gdy pierwszy raz rozsypią kulki na podłodze (choć i tak nie ma szans, żeby sprzątnęli wszystkie. Jakimś cudem kilka zawsze zostaje).

Wiemy, do czego potrzebujesz światła. Tak w wielkim skrócie – do wszystkiego, co ciemne. Ale czy latarka może się przydać do czegoś jeszcze? Zdecydowanie tak!

UV w Twojej kieszeni

Promienie UV w latarce to sprytny gadżet, który przyda Ci się w wielu codziennych sytuacjach. Mało kto jest w stanie na dotyk odróżnić prawdziwe banknoty od ich podrobionych wersji. Jeśli dokonujesz transakcji gotówkowych, przyda Ci się możliwość sprawdzenia autentyczności pieniędzy, które otrzymujesz. Wybierz model latarki, który oferuje Ci taką opcję, np. E200u. Mając ją w kieszeni wiesz, że nie dasz się oszukać. Pamiętaj tylko, by nie oświetlać promieniami UV prześcieradeł w hotelach. Mogą Cię zaskoczyć.

Promienie UV można też zastosować w inny sposób. W obecnych czasach kwestia higieny jest sprawą najwyższej wagi. Co, jeśli Ci powiemy, że możesz mieć latarkę, która dezynfekuje? Tak, to nie żart. Modele E200u i E700u mają wbudowane światło UV-C, które umożliwia odkażenie wszystkiego, czego chcesz. Możesz zdezynfekować maseczkę ochronną, często dotykane uchwyty w szafkach, długopisy w pracy i klawiaturę do komputera. Mając taką latarkę pożegnasz się z zapachem środków dezynfekujących.

[image_with_animation image_url=”3236″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/latarka-led-rovyvon-aurora-a8x-uv-red-white-polprzezroczysta-brelok-poliweglan-dioda-cree-xp-g3-650-lumenow-multifunkcyjna-swiatlo-boczne-uv-czerwone-i-biale/”]

Promienie UV m.in. do sprawdzenia autentyczności banknotu

[image_with_animation image_url=”3239″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/latarka-led-rovyvon-aurora-a5x-gitd-white-red-transparentna-brelok-poliweglan-fluorescencyjny-dioda-cree-xp-g3-650-lumenow-multifunkcyjna-swiatlo-boczne-biale-i-czerwone/”]

Zadbaj o swoją widoczność i popraw bezpieczeństwo

Latarka idealna na nocne maratony

Jeśli szukasz opcji kompaktowej, która jednak nie ustępuje mocą pełnoprawnym latarkom, zdecyduj się na jedną z wersji modelu Aurora. To maleństwo ma zaledwie 6 centymetrów i doskonale nada się jako breloczek do kluczy. Nie musisz zastanawiać się, czy zabierać ją z domu, bo ona zawsze będzie przy Tobie. Możesz jej użyć także jako oświetlenia czołowego – za pomocą specjalnego klipsa doczepisz ją do czapki. Dzięki temu stanie się niezbędnym elementem wyposażenia wszystkich nocnych biegaczy.

Zawsze miej przy sobie latarkę

Niezależnie od tego, czy lubujesz się w nocnych wyprawach, czy jesteś zwykłym gościem, który jedynie czasem wyląduje w nagłych ciemnościach – warto, byś miał odpowiednią latarkę. To sprzęt, który po prostu zawsze się przydaje, równie uniwersalny jak śrubokręt krzyżak i taśma izolacyjna. Marka RovyVon oferuje kilka ciekawych opcji, dlatego nie wahaj się, wybierz model dla siebie i ciesz się jasnością w każdych okolicznościach.

[image_with_animation image_url=”3002″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/latarka-led-rovyvon-aurora-a5x-gitd-white-uv-transparentna-brelok-poliweglan-fluorescencyjny-dioda-cree-xp-g3-650-lumenow-multifunkcyjna-swiatlo-boczne-biale-i-uv/”]
[image_with_animation image_url=”3060″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/latarka-led-rovyvon-angel-eyes-e700s-czarna-aluminium-diody-cree-xp-g3-2800-lumenow-multifunkcyjna-swiatlo-boczne-biale/”]