Chcesz, by nóż długo Ci służył? Poznaj 5 zasad, jak o niego dbać

Wyobraź sobie, że wyciągasz swój ulubiony nóż i z zaskoczeniem dostrzegasz na głowni maleńkie plamki rdzy. Chwytasz drewnianą rękojeść i czujesz wybrzuszenia powstałe od wilgoci. Chcesz przekroić pomidora, ale ostrze tylko ślizga się po powierzchni… Brrr! Brzmi jak koszmar, prawda? Nie chcemy, aby się urzeczywistnił, dlatego przedstawiamy Ci 5 zasad, które pomogą zadbać o odpowiednią kondycję Twojego noża.

Dlaczego konserwacja noża jest ważna?

Konserwacja noża jest równie istotna, co konserwacja każdego innego sprzętu. Skoro wymieniasz olej w samochodzie, impregnujesz buty i okładasz książki papierem (no, powiedzmy… 😉 ), zatroszcz się też o swoje ulubione ostrze. Nie wiesz, jak to zrobić? Dobrze, że szukasz porad w Internecie. Chętnie pomożemy i właśnie dlatego stworzyliśmy 5 prostych zasad dotyczących konserwacji noża. Jeśli będziesz się ich trzymał, Twoje ostrze posłuży Ci przez wiele kolejnych lat.

5 zasad konserwacji noży, które powinieneś stosować

O konserwacji noży wiemy naprawdę sporo, bo wokół nich kręci się nasze życie. Zebraliśmy najważniejsze informacje w 5 podpunktów, które możesz potraktować jako swoją konserwacyjną checklistę. Dzięki temu szybko zapamiętasz, jakie kroki powinieneś wykonać, jeśli chcesz cieszyć się swoim nożem przez długi czas.

1.     Zawsze wycieraj do sucha.

Długotrwała wilgoć z reguły szkodzi, dlatego pilnuj, by Twój sprzęt był zawsze suchy. Jeśli możesz, wycieraj ostrze po każdym użyciu. Pamiętaj o tym zwłaszcza po kontakcie z owocami lub warzywami, wodą morską, krwią czy potem, gdyż mają one mocne właściwości korozyjne. Zadbaj też o suchość rękojeści oraz pochwy. Oczywiście niektóre materiały są bardziej podatne na działanie czynników zewnętrznych, inne zaś cechuje całkowita odporność (przynajmniej w teorii). Kiedy więc powinieneś mieć się na baczności?

W przypadku ostrza na szczególne traktowanie zasługują stale narzędziowe i te z wysoką zawartością węgla, czyli:

  • 1095
  • 1085
  • 1055
  • A2
  • D2
  • Carbon V
  • SK5M2
  • O1

A co z kaburą i rękojeścią? Materiały „zwiększonego ryzyka” to oczywiście drewno i skóra. Choć te użyte do produkcji noża są specjalnie preparowane, to wciąż naturalne surowce podatne na działanie wilgoci. Dlatego dbaj o skórzaną pochwę i drewnianą rękojeść, wycierając je zawsze do sucha. Natomiast nie musisz się martwić, jeśli do produkcji Twojego noża użyto materiałów sztucznych (np. kompozyt G10, Kydex, Holstex). Są one z reguły odporne na wilgoć i większość czynników chemicznych. Nie zaszkodzi jednak, jeśli je także wysuszysz po użyciu. Po co ryzykować?

2.     Używaj preparatów konserwujących

Przy czym preparatem konserwującym w awaryjnym przypadku może być nawet dziecięca oliwka czy olej spożywczy. Mimo to poczujesz się lepiej, jeśli kupisz profesjonalny środek do konserwacji noży. Dobierzesz go w zależności od potrzeb swoich i materiału, z którego wykonano Twój nóż. To będzie na przykład olej czy oliwka do broni lub specjalny wosk. Nasącz nimi szmatkę i wcieraj w powierzchnię noża.

Możesz też zaopatrzyć się w uniwersalny preparat. Taki środek przyda Ci się na wycieczki, wczasy pod namiotem, długie wyprawy survivalowe i wszelkie inne podróże. Najlepiej wybierz coś, co nie sprawi Ci kłopotu swoim rozmiarem, na przykład kompaktowy wosk do noży w sztyfcie – Protector. Ma rozmiar szminki (tylko się nie pomyl! 😊) i zmieści się do każdej kieszeni. Zrobiono go z naturalnych składników, więc jest bezpieczny w kontakcie z żywnością. No i użyjesz go zarówno do głowni, jak i do rękojeści oraz kabury. 3 w jednym!

3.     Dbaj o mechanikę noży składanych.

Noże składane są bardziej narażone na usterki niż noże z ostrzem stałym. Ich słaby punkt to mechanizmy rozkładające oraz blokady. Podczas używania w drobne otwory wpadają ziarenka piasku, drobinki błota, włosy czy resztki jedzenia. Brud sprawia, że mechanizm zacina się i blokuje. Jeśli zaniedbasz nóż składany, skutki odczujesz szybciej, niż się spodziewasz. Ryzykujesz swoim bezpieczeństwem – blokada może przestać działać w najmniej oczekiwanym momencie. Więc co powinieneś zrobić, by zatroszczyć się o swoje narzędzie?

  • Regularnie przepłukuj mechanizmy.
  • Do czyszczenia trudno dostępnych miejsc używaj szczoteczki, drutu lub sprężonego powietrza.
  • Jeśli możesz, unikaj zanieczyszczeń.
  • Nie zapychaj mechanizmów dużymi ilościami środka do konserwacji. Wystarczy odrobina. Pamiętaj, żeby zawsze usuwać szmatką nadmiar preparatu.

4.     Odpowiednio używaj.

Nóż z założenia służy do cięcia i kłucia. Dlatego wykorzystuj go zgodnie z przeznaczeniem, a będzie Ci lepiej służył. Podaruj sobie otwieranie puszek, nie wbijaj nim gwoździ, nie przykręcaj śrubek, a do podważania użyj raczej łomu. Często używasz swojego ostrza do takich prac? Naprawdę, lepiej spraw sobie jakąś zgrabną skrzynkę z narzędziami lub urządzenie wielofunkcyjne, a nóż zostaw na inne okazje.

Lubisz rzucać nożem? Spraw sobie ostrze stworzone specjalnie w tym celu, a „zwykłe” noże pozostaw w spokoju. Zwróć też uwagę, na czym kroisz – niektóre powierzchnie sprawiają, że nóż tępieje bardziej, niż powinien (np. ceramika). A jeśli jest brudny, broń Boże nie wsadzaj go do zmywarki ani nie myj domestosem. Serio, ciepła woda i mydło całkowicie wystarczą.

5.     Ostrz tak, jak trzeba.

Aby utrzymać nóż w dobrym stanie musisz go nie tylko czyścić, wycierać i konserwować, ale także umiejętnie ostrzyć. Niby takie oczywiste, a jednak o tym wspominamy. Dlaczego? Żebyś wiedział, jak zrobić to dobrze. Używanie tępego noża bywa niebezpieczne – ostrze może się zsunąć wprost na Twoje palce.

Do ostrzenia noża używaj tylko przedmiotów ku temu dedykowanych. Daruj sobie kamień znaleziony na spacerze czy kawałek marmuru. Zamiast tego kup jedną z dostępnych na rynku ostrzałek do noży. Mogą to być urządzenia, które wymuszają stały kąt ostrzenia i takie będą najlepsze, jeśli to Twój pierwszy nóż i nie bardzo wiesz, jak dobrze o niego zadbać. Są też ostrzałki klasyczne, w postaci kamienia lub pręta, jednak używając ich musisz sam zachować odpowiedni kąt nachylenia – wynosi on mniej więcej 20 stopni.

Czy już wiesz, jak konserwować nóż?

Nie wystarczy tylko mieć, trzeba jeszcze dbać. Ta zasada dotyczy niemal każdego przedmiotu, który posiadasz, więc także Twojego noża. Mamy nadzieję, że po przeczytaniu naszego krótkiego poradnika wiesz już, jak zatroszczyć się o swoje ostrze. Używaj zgodnie z przeznaczeniem, wycieraj do sucha, wyczyść, jeśli jest brudne, dobrze naostrz i konserwuj odpowiednimi środkami, a będzie służyło naprawdę długo. I tego właśnie Ci życzymy.I am text block. Click edit button to change this text. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.

Brak Ci pomysłów na biwak? Zaplanuj go z nami

Majówka tuż tuż, a hotele i pensjonaty wciąż zamknięte? Możesz nocować na lewo w apartamencie znalezionym w Internecie, a możesz też spakować plecak i pojechać na biwak. I to nie tylko w długi weekend majowy. Nocowanie na łonie natury nie wymaga rezerwacji, dlatego jeśli lubisz spontaniczne wyjazdy, ta opcja będzie dla Ciebie jak znalazł. Zwłaszcza, że od 1 maja wchodzi w życie program Lasów Państwowych „Nocuj w lesie”. A więc ruszaj pod namiot!

Dlaczego biwak to dobry pomysł na wyjazd?

Jak już pisaliśmy na początku kwietnia, od tego roku wchodzi na stałe program Lasów Państwowych „Nocuj w lesie”. Co to dla Ciebie oznacza? Jak sama nazwa wskazuje – będziesz mógł legalnie nocować w lesie. Ta zmiana jest pokłosiem programu pilotażowego działającego od 2019 roku, który sprawdzał, czy rzeczywiście istnieje wśród obywateli potrzeba korzystania z noclegów „na dziko”, ale też, czy owi obywatele potrafią się w lesie zachować.

Jako, że wyniki programu pilotażowego były więcej, niż zadowalające, Lasy Państwowe wyznaczyły kilkadziesiąt rozległych obszarów na terenie całego kraju, gdzie legalnie możesz rozbić biwak i cieszyć się kontaktem z naturą. Oczywiście powinieneś przy tym przestrzegać wyznaczonych zasad, między innymi zasady Leave No Trace (o której pisaliśmy TUTAJ). Bo jeśli nie będziesz się ich trzymał… to zobaczysz, znajdziemy Cię i powiemy parę słów do słuchu.

Dlaczego biwak to dobry pomysł na majówkę (i nie tylko)?

Oprócz programu „Nocuj w lesie” pierwszego maja rozpoczynają się także narodowe igrzyska Polski w grillowaniu. Po ulicach rozchodzi się wtedy smaczny zapach grillowanej kiełbasy i mniej smaczne, za to niekiedy bardzo soczyste głosy uczestników zabawy. Jeśli więc lubisz spędzać wolne dni, delektując się ciszą i spokojem, na majówkę (i wszystkie inne wolne, ciepłe dni) wybieraj miejsca daleko od cywilizacji.

Troszkę się tutaj śmiejemy, bo przecież my także uwielbiamy grillowanie i sami oddajemy się temu sportowi z wielkim zaangażowaniem. Doceniamy jednak możliwość spędzenia czasu w otoczeniu natury, gdzie nikt nie będzie pokrzykiwał nad uchem i puszczał głośnej muzyki. Jednak takie sytuacje mogą Cię spotkać nie tylko we własnym ogrodzie, ale nawet podczas urlopu w pensjonacie czy wynajętym apartamencie. Dlatego biwak to doskonały pomysł na majówkę i wolne, ciepłe weekendy. A dla niektórych także i zimne.

Planowanie biwaku krok po kroku

Pewnie zastanawiasz się, jak przygotować się na biwak. Taki rodzaj wyjazdu nie wymaga długiego planowania, dlatego właśnie możesz wybrać się na niego spontanicznie. Jeśli jednak do tej pory nie nocowałeś pod namiotem, warto, byś przed wyruszeniem w podróż przygotował kilka rzeczy. W przeciwnym razie ryzykujesz bardzo nieudaną wyprawę, a tego przecież nie chcemy.

Kiedy jechać na biwak

Planowanie biwaku jest ściśle połączone z pogodą. Przeważająca większość biwakowiczów preferuje dobre warunki atmosferyczne, czyli co najmniej umiarkowaną temperaturę, słoneczne dni i brak deszczu. Uwierz, nie ma nic przyjemnego w suszeniu mokrych ubrań pod namiotem. Wilgotnieje wtedy wszystko – śpiwór, mata, bielizna, jedzenie i Ty. Dlatego okres od maja do września będzie optymalny. Jednak także w kwietniu lub październiku możesz zaliczyć udany biwak. Najlepiej uważnie śledź pogodę, by pod namiotem nie zaskoczył Cię np. śnieg.

            Gdzie jechać na biwak

Jak już wspominaliśmy, Lasy Państwowe ogłosiły kilkadziesiąt obszarów na terenie Polski otwartych na biwakowanie. Tereny te są dostępne przede wszystkim dla miłośników survivalu i bushcraftu. Nie znaczy to jednak, że i zwykły biwakowicz nie może skorzystać z możliwości legalnego nocowania w lesie. Zachowuj się tylko i nie przeszkadzaj innym, a będzie to miło spędzony czas.

Jeśli zastanawiasz się, gdzie można legalnie nocować w lesie, oto, specjalnie dla Ciebie, lista 46. obszarów z programu „Nocuj w lesie” w poszczególnych nadleśnictwach.

  • Antonin – Lasy Rychtalskie
  • Baligród – Lasy Bieszczadzkie
  • Brzeziny – Lasy Spalsko-Rogowskie
  • Celestynów – Lasy Warszawskie
  • Chojnów – Lasy Warszawskie
  • Cisna – Lasy Bieszczadzkie
  • Czarna Białostocka – Puszcza Knyszyńska
  • Dąbrowa – Bory Tucholskie
  • Dojlidy – Puszcza Knyszyńska
  • Drewnica – Lasy Warszawskie
  • Elbląg – Lasy Elbląsko-Żuławskie
  • Gdańsk – Lasy Oliwsko-Darżlubskie
  • Gryfino – Puszcze Szczecińskie
  • Jabłonna – Lasy Warszawskie
  • Janów Lubelski – Lasy Janowskie
  • Karnieszewice – Lasy Środkowopomorskie
  • Karwin – Puszcza Notecka
  • Kliniska – Puszcze Szczecińskie
  • Lubsko – Bory Lubuskie
  • Łagów – Puszcza Świętokrzyska
  • Międzychód – Puszcza Notecka
  • Milicz – Lasy Doliny Baryczy
  • Mrągowo – LKP Lasy Mazurskie
  • Oborniki – Puszcza Notecka
  • Olsztyn – Lasy Olsztyńskie
  • Osie – Bory Tucholskie
  • Pisz – Lasy Mazurskie
  • Polanów – Lasy Środkowopomorskie
  • Sieraków – Puszcza Notecka
  • Skwierzyna – Puszcza Notecka
  • Syców – Lasy Rychtalskie
  • Szklarska Poręba – Sudety Zachodnie
  • Świeradów – Sudety Zachodnie
  • Trzebciny – Bory Tucholskie
  • Tuchola – Bory Tucholskie
  • Warcino – Lasy Środkowopomorskie
  • Wejherowo – Lasy Oliwsko-Darżlubskie
  • Włocławek – Lasy Gostynińsko-Włocławskie
  • Woziwoda – Bory Tucholskie
  • Wronki – Puszcza Notecka
  • Żmigród – Lasy Doliny Baryczy
  • Niepołomice – Puszcza Niepołomicka
  • Piwniczna – Lasy Beskidu Sądeckiego
  • Nawojowa – Lasy Beskidu Sądeckiego
  • Bielsko – Lasy Beskidu Śląskiego
  • Wisła RDLP w Katowicach – Lasy Beskidu Śląskiego

Konkretne granice dozwolonych terenów znajdziesz na mapie Banku Danych o Lasach. W razie wątpliwości możesz zawsze zwrócić się z pytaniem do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych odpowiedniej do wybranej przez Ciebie lokalizacji – dane kontaktowe znajdziesz na stronie rządowej Lasów Państwowych.

            Co zabrać na biwak

Nawet najlepszy wyjazd może zamienić się w koszmar, jeśli nie masz przy sobie odpowiedniego sprzętu. Zastanawiasz się, jak spakować się na biwak? Damy Ci kilka podpowiedzi i mamy nadzieję, że z nich skorzystasz. Oprócz rzeczy tak oczywistych, jak ubrania, jedzenie i namiot, weź również:

  • Karimatę lub dmuchany materac. Ta pierwsza szybko się rozkłada, choć po jednej nocy masz wrażenie, jakby przekręcił Ci się kręgosłup. Ten drugi co prawda zapewnia wygodny sen, ale wygląda trochę głupio w ciasnym namiocie.
  • Apteczkę, a w niej: środki przeciwbólowe, bandaż, gazę jałową, wodę utlenioną, plastry, środek na komary i na oparzenia słoneczne, coś na niestrawność i kłopoty jelitowe, a jeśli jesteś alergikiem, to także leki przeciwhistaminowe.
  • Ostry nóż. To narzędzie niezbędne na każdym biwaku, nieważne, czy to wyjazd z dziećmi pod namiot, czy bushcraftowa wyprawa w głąb lasu. Dobry nóż zapewni Ci wsparcie w wielu codziennych czynnościach, pomoże przygotować teren pod biwak, przyrządzić posiłek i rozbić obóz. Jeśli nie masz odpowiedniego ostrza, czas się w takie zaopatrzyć – na przykład w jeden z tej pokaźnej kolekcji noży outdoorowych.
  • Latarkę. Choć letnie dni są długie, to jednak nie aż tak długie jak na Islandii. Dlatego przygotuj się na ciemne, nocne godziny i weź ze sobą odpowiednia latarkę. Na wymagającą wyprawę survivalową weź coś, co wytrzyma wiele godzin bez ładowania, czyli na przykład model RovyVon Angel Eyes E200s o sporej mocy i dużej baterii. Nada się też na weekendowy biwak, ale jeśli wolisz coś mniejszego, pomyśl o małej i poręcznej latarce-breloku, którą przypniesz do plecaka, paska od spodni lub kluczy. Ich spory wybór znajdziesz TUTAJ.
  • Sprzęt do gotowania. Menażka to rzecz obowiązkowa, ale możesz też wziąć ze sobą naczynia turystyczne (łatwo się składają, zajmują mało miejsca), turystyczną kuchenkę gazową, sztućce (też turystyczne).
  • Saperkę. Wiesz, pewne rzeczy same się nie zakopią 😉
  • Filtr do wody lub tabletki do dezynfekcji wody.
  • Wiemy, że prawdziwy mężczyzna nie używa kosmetyków, ale jeśli od czasu do czasu chciałbyś poczuć choć odrobinę świeżości, a biwakujesz daleko od wody, weź ze sobą chusteczki nawilżane (bardzo dobre są te dla niemowląt, jeśli tylko Twoja duma to zniesie 😀 ).

Wszędzie dobrze, ale w lesie najlepiej

Skoro już wiesz, jak przygotować się do biwaku i gdzie na niego pojechać, nie pozostało nic innego, jak spakowanie plecaka i ruszenie w trasę. Do majówki pozostało już niewiele dni, ale przecież przed nami Boże Ciało, a potem wakacje. Jak wspominaliśmy, biwaku nie musisz planować na wiele dni przed wyjazdem. Wystarczy Ci godzina, aby spakować plecak i wskoczyć w samochód/pociąg/na rower. Więc… Niech żyje spontaniczność! I grillowana kiełbasa, każdy lubi grillowaną kiełbasę.

Leave No Trace – z czym to się je?

Być może spotkałeś się już kiedyś z określeniem „Leave No Trace”. I nie chodzi nam tutaj o całkiem niezły film z 2018 roku, w Polsce znany pod tytułem „Zatrzyj ślady”, a o pewien styl przebywania wśród natury, obcowania z nią tak, by nie pozostawiać po sobie śladów. Ruch „Leave No Trace” ma amerykańskie korzenie, jednak jego filozofia dotyczy każdego z nas. Dlatego warto, byś poznał i zastosował w swoim życiu 7 prostych zasad.

Skąd się wziął ruch Leave No trace?

Leave no Trace wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych. Zaraz po wojnie modne stało się spędzanie czasu na łonie natury, pojawiło się też wielu fanów turystyki pieszej. Niestety, turystom brakowało wiedzy o tym, jak traktować dziką przyrodę, w związku z tym biwakując mimowolnie niszczyli naturalne środowisko. Właśnie dlatego powstało 7 zasad Leave No Trace. W przeciwieństwie do tytułu filmu, o którym wspominaliśmy, Leave No Trace tłumaczy się tutaj jako „nie pozostawiaj śladów”. I to właśnie powinno być myślą przewodnią każdego, kto ma ochotę jechać na biwak, zrobić piknik w lesie czy powędrować górskim szlakiem.

7 zasad Leave No Trace

Choć powstały w Stanach Zjednoczonych, z równym powodzeniem stosuje się je na całym świecie. W końcu idea dbania o środowisko jest żywa w każdym kraju (a przynajmniej powinna być…). Zwłaszcza współcześnie, kiedy zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, jak bardzo postępująca technologia i urbanizacja niszczą przyrodę, nasza troska o otaczającą nas naturę jest tym bardziej potrzebna. Zasady Leave No Trace wyznaczają standardy, które powinny obowiązywać podczas każdego kontaktu ze środowiskiem naturalnym. Zapoznaj się więc z nimi i stosuj, kiedy tylko masz ku temu okazję.

Trwały ślad, ale cóż taka była potrzeba

Chwilowy ślad, który zniknął natychmiast po zrobieniu fotografii

1.     Zaplanuj swoją wyprawę i przygotuj się do niej

Wycieczka bez wcześniejszego przygotowania to prosty przepis na katastrofę. Jeśli chcesz przeżyć swoją przygodę bez obaw, że coś Ci się stanie, dokładnie zaplanuj trasę, dobierz odpowiedni ekwipunek i sprawdź pogodę. Aby jeszcze lepiej się przygotować, zwróć uwagę, w jakich warunkach przyjdzie Ci podróżować, gdzie możesz bezpiecznie i legalnie rozbić biwak, a gdzie rozpalić ognisko. Zobacz, jakiego rodzaju przyroda będzie Cię otaczać i czy jest ryzyko spotkania z niebezpiecznymi dzikimi zwierzętami.

Zabierz ze sobą niezbędne wyposażenie, czyli:

Jeśli jeszcze nie wiesz, jak dobrze przygotować się na taką wyprawę, zerknij do naszych wcześniejszych tekstów: 3 proste rady dla początkującego bushcraftowca oraz 3 rzeczy, które powinieneś zabrać na survival.

2.     Podróżuj i rozbijaj biwak na odpowiedniej powierzchni

Zależy Ci na tym, by nie niszczyć natury. Wiemy to, bo przecież w innym wypadku nie czytałbyś tego artykułu. Więc prawdopodobnie nie musimy mówić Ci, jak ważne jest, żeby trzymać się wyznaczonych ścieżek i nie wydeptywać nowych, nie zbaczać ze szlaku i nie zadeptywać terenu z delikatną roślinnością.

Na nic tłumaczenia, że jedna osoba przecież wielkich szkód nie narobi. Jedna nie, ale te kilkadziesiąt idących za Tobą – już owszem. Jeśli planujesz zanocować na trasie, najlepiej obozuj w wyznaczonych miejscach do biwakowania. A jeśli rozbijasz się na dziko, patrz na to, by powierzchnia, na której stoi namiot, była twarda i ubita. Nie niszcz kwiatów i innej delikatnej roślinności.

3.     Zabierz śmieci ze sobą i pozbądź się ich w odpowiedni sposób

To chyba najbardziej oczywista zasada. Ale skoro każdy wie, że nie wolno śmiecić na łonie natury (ani nigdzie indziej), czemu szlaki pełne są pustych butelek, opakowań po kanapkach i resztek posiłków? Najwyraźniej musimy powtarzać do upadłego – NIE ŚMIEĆ. Skoro masz siłę i miejsce na to, by nieść ze sobą pełną butelkę, tym bardziej dasz radę unieść pustą. Pamiętaj też, że odpadki organiczne również musisz zabrać ze sobą – nawet skórkę od banana czy ogryzek jabłka. Jeśli je zostawisz, zainteresują się nimi dzikie zwierzęta, co zaburza ich naturalne funkcjonowanie i może być po prostu szkodliwe.

TRC Knives Mille Cuori na beskidzkich bezdrożach… Bez obaw! Nóż został zabrany i nie zanieczyścił środowiska

4.     Zostaw miejsce tak, jak je zastałeś

Nie niszcz otoczenia, nie łam gałęzi, nie zrywaj kwiatów. Nie dewastuj zastanej infrastruktury turystycznej – tyczy się to również romantycznych podpisów wyciętych w drewnianej wiacie czy, jeszcze gorzej, w pniu drzewa. Kiedy wyruszasz na wyprawę, chcesz spotkać nienaruszoną przyrodę, prawda? Więc pozostaw ją po sobie dokładnie w takim stanie, w jakim była, zanim przyszedłeś.

5.     Ogniska rozpalaj odpowiedzialnie

A najlepiej wcale. Jeśli możesz, korzystaj z turystycznej kuchenki gazowej – w Polsce jest już kilkadziesiąt rejonów, w których można jej swobodnie używać. Jeśli nie masz takiej możliwości, spróbuj obejść się bez ognia. A jeśli już koniecznie musisz rozpalić ognisko, trzymaj się kilku reguł:

  • Rozpalaj ogień w miejscu do tego wyznaczonym.
  • Na opał zbieraj tylko leżące, martwe gałęzie.
  • Zawsze miej kontrolę nad ogniem.
  • Nie pozostawiaj ogniska bez nadzoru!
  • Zawsze wypal ognisko do końca lub dokładnie je wygaś.

6.     Szanuj otaczającą Cię dziką naturę

W lesie to Ty jesteś gościem. Dzikie zwierzęta mają swoje ścieżki, swoje rejony żerowania i swoje zwyczaje. Nie zaburzaj ich. Jeśli zobaczysz dzikie zwierzę, wycofaj się. Absolutnie go nie karm! Zawsze bądź cicho na łonie natury, nie krzycz, nie płosz i nie ingeruj w to, co zastaniesz. To samo tyczy się roślinności – weź ze sobą pamiątkę w postaci zdjęcia, a nie bukietu kwiatów.

7.     Pamiętaj, że nie jesteś sam na szlaku

Kiedy idziesz na długą wyprawę, pewnie chcesz poczuć się całkowicie odcięty od świata – w lesie, w górach, na dzikiej plaży. Ale turystów jest więcej, niż Ty jeden, i każdy chce w pełni nacieszyć się naturą. Bądź więc życzliwy dla innych, na szlaku mów cześć, a jeśli trzeba, pomóż. Postaraj się nie być uciążliwy dla osób napotkanych w trasie. Po prostu zachowuj się tak, jak chciałbyś, by inni się zachowywali.

Dlaczego stosowanie zasad Leave No Trace jest teraz szczególnie ważne?

Coraz mniejsza powierzchnia lasów i terenów zielonych, a coraz więcej miast, zabudowań i dróg. Im bardziej będziemy dbać o otaczającą nas przyrodę, tym dłużej będzie ona zachwycać. Jeśli chcemy, by przyszłe pokolenia także mogły zrelaksować się na łonie natury, dbajmy o to, by tę naturę pozostawić w jak najlepszym stanie.

Z100 z ANV Knives w pomarańczowej wersji nie tak łatwo zgubić, co ułatwia podejście “co zabrałeś do lasu, zabierz ze sobą z powrotem”

Tym bardziej, że w Polsce niedawno poprowadzono program pilotażowy dotyczący obszarów, w których można obozować na dziko. Więcej o tym przeczytasz w naszym artykule (nie widzę go na stronie, ale jak już będzie, to warto zalinkować). Efekty programu były tak korzystne, że zapadła decyzja o wprowadzeniu go na stałe. Obozowiska w dziczy będzie można ponownie rozbijać już od 1 maja tego roku. Dlatego pokażmy, że Lasy Państwowe słusznie nam zaufały i zaprezentujmy się od jak najlepszej strony, stosując 7 zasad Leave No Trace.

A więc pamiętaj – nie pozostawiaj po sobie śladu

No chyba, że jako komentarz do tego artykułu 😉 Stosowanie zasad Leave No Trace jest ważne nie tylko podczas długich wypraw survivalowych czy bushcraftowych. Także rodzinne pikniki, wyjazdy ze znajomymi czy wakacyjne zdobywanie Giewontu powinny odbywać się z poszanowaniem dla natury oraz pamięcią o własnym i cudzym bezpieczeństwie.

Nie zakładaj japonek na wycieczkę w góry, nie ścinaj gałęzi, żeby zrobić sobie fajny szałas i nie karm tej ślicznej sarenki, która wygląda jak Bambi. Nie śmieć, niezależnie od tego, gdzie jesteś – w centrum miasta, czy w samym środku dzikiej puszczy. Wprowadź 7 zasad Leave No Trace na stałe do swojego życia i dzięki temu dbaj o otoczenie. My dbamy już od dawna i widzimy, że to procentuje!

Natura potrafi się odwdzięczyć… Na zdjęciu padalec, który chwilę później “poszedł” w swoją stronę

“Alien tree”, czyli piękno nieskazitelnej przyrody

Ognisko

Czy możesz nocować w lasach na dziko? Teraz już tak!

Dokładnie 30 lat musiało minąć, zanim ustawa o lasach doczekała się interpretacji satysfakcjonującej miłośników rozrywek takich jak survival czy bushcraft. To doskonała wiadomość! Bo niech rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie nocował w lesie na dziko, ryzykując mandatem od nadleśnictwa… Jak doszło do zmian? Gdzie w Polsce można legalnie spać w lesie? Czy trzeba spełniać jakieś warunki? O tym przeczytasz dalej.

Spanie na dziko w lesie a ustawa o lasach z 1991 r.

Do 2019 roku przepisy dotyczące spania na dziko w lesie były niejasne. W ustawie o lasach z 1991 r., w art. 30 napisano:

„zabrania się (…) biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego”.

Nie określono przy tym, czym jest biwakowanie i jak należy wyznaczyć teren dozwolony. Nadleśnictwa stworzyły więc zagospodarowane turystycznie punkty, z sanitariatami i koszami na śmieci. Wszelkie biwaki na dziko odbywały się zatem nielegalne i niosły za sobą ryzyko mandatu od leśniczego.

Bushcraft i survival z założenia wymagają terenu dzikiego, z dala od cywilizacji. Dlatego fanów rozrywek outdoorowych nie satysfakcjonowały dozwolone punkty biwakowania. Tym bardziej, że na całej mapie Polski było takich miejsc zdecydowanie za mało. Pozostawało albo zrezygnować z ulubionego sposobu spędzania czasu, albo łamać przepisy i rozbijać biwak w środku lasu. Niektórzy próbowali dojść do porozumienia z lokalnymi leśnikami, ale takie ustalenia mogły skończyć się nieprzyjemnie dla obu stron.

Program pilotażowy Lasów Państwowych – od 2019 nocowanie w lesie dozwolone!

Kiedy w 2019 roku Lasy Państwowe ogłosiły roczny program pilotażowy dotyczący biwakowania w lesie na dziko, pasjonaci praktykujący survival i bushcraft dostrzegli światełko w ciemnym tunelu dotychczasowych przepisów. Choć program nie gwarantował całkowitej swobody, jego założenia doprowadziły do wyznaczenia początkowo 41 (później 46) obszarów o łącznej wielkości ponad 65 tys. ha. do dyspozycji każdego, kto miał ochotę zanocować w lesie.

Ponowna interpretacja prawna ustawy z 1991 roku umożliwiła zmianę w postrzeganiu „miejsca dozwolonego”.Zamiast konkretnych punktów nadleśnictwa mogły wskazać większy obszar o konkretnych, szczegółowo zaznaczonych granicach. I tak od 21 listopada 2019 roku przez równe 12 miesięcy nie tylko survivalowcy i buchcraftowcy, ale wszyscy miłośnicy spędzania czasu na świeżym powietrzu, mogli legalnie zanurzyć się w leśnej głuszy i cieszyć z kontaktu z naturą.

Oczywiście program miał pewne ograniczenia, wynikające przede wszystkim z przepisów bezpieczeństwa. Nie można było pod żadnym pozorem używać otwartego ognia. Nie wolno było w celu stworzenia obozowiska niszczyć drzew, krzewów, ani leśnej ściółki. Należało po zakończeniu biwaku doprowadzić miejsce do stanu sprzed przybycia i przez cały czas stosować międzynarodowe zasady filozofii Leave No Trace.

Udany pilotaż? Jeszcze jak! Od 2021 nocowanie w lesie legalne na stałe

W trakcie programu pilotażowego zbierano opinie zarówno leśników, jak i uczestników leśnych wypraw, przeprowadzano ankiety i wywiady. Zaś po jego zakończeniu zweryfikowano, czy faktycznie otworzenie większych terenów leśnych dla biwakowiczów odbędzie się bez szkody dla przyrody. Wnioski były zaskakujące – 70% leśników zagłosowało za utrzymaniem programu. Na efekty nie czekaliśmy długo.

Już na początku 2021 roku Lasy Państwowe ogłosiły, że założenia programu pilotażowego zostaną wprowadzone na stałe jako program „Nocuj w lesie”. Co więcej, do dotychczasowych 46 obszarów dołączą także nowe, a docelowo w każdym nadleśnictwie miałby znaleźć się teren do dyspozycji osób zainteresowanych nocowaniem na dziko o powierzchni ok. 1500 ha.

Legalne nocowanie w lesie – gdzie, od kiedy, jakie zasady?

Nocować w lesie na legalu będziesz mógł już od 1 maja 2021 roku. Informacja ta cieszy zwłaszcza teraz, w trakcie pandemii, kiedy coraz więcej osób szuka alternatywnych sposobów na spędzenie urlopu. Każdy jednak powinien pamiętać o przestrzeganiu regulaminu, który mówi między innymi o tym, że:

  • nocować możesz tylko w wyznaczonych miejscach,
  • w jednym miejscu możesz biwakować nie dłużej, niż 2 noce, i z ekipą nie większą, niż 9 osób,
  • jeśli nocujesz dłużej niż dwa dni, lub jest was więcej, niż 9 osób, masz obowiązek zgłosić pobyt do odpowiedniego nadleśnictwa 2 dni robocze przed przyjazdem. Pamiętaj, żeby poczekać na maila zwrotnego,
  • zanim wyruszysz do lasu, sprawdź, czy w danym momencie na interesującym Cię obszarze nie ma zakazu wstępu, np. z powodu zagrożenia pożarowego. Zakaz wstępu może obowiązywać także na stałe w miejscach upraw leśnych bądź ostoi zwierząt,
  • nie wjeżdżaj do lasu żadnym pojazdem silnikowym, motorowerem lub samochodem,
  • nie rozpalaj ognisk poza miejscami do tego wyznaczonymi,
  • nie pozyskuj drewna z lasu na ognisko bądź do budowy biwaku. Jeśli wziąłeś ze sobą nóż z nadzieją na przycięcie kilku badyli, lepiej wykorzystaj go do przygotowania smacznego, leśnego posiłku. A jeśli nie masz noża, spraw sobie jeden z naszych modeli, np. składany Penguin od QSP Knife,
  • unikaj kontaktu z leśnymi zwierzętami, nie karm ich, nie biwakuj na ich trasach przemieszczania się,
  • wszystkie swoje śmieci zabierz ze sobą, nie zostawiaj też resztek jedzenia, zatrzyj ślady po załatwieniu potrzeb fizjologicznych,
  • zachowaj ciszę, a dla własnego bezpieczeństwa oznacz obozowisko jaskrawymi kolorami. W nocy zostaw zapalone światło – pomoże Ci w tym wytrzymała, tytanowa latarka RovyVon z wymiennym akumulatorem, o maksymalnym czasie pracy 72 godziny.

Pełen regulamin znajdziesz na stronie Lasów Państwowych.

„Nocuj w lesie” – wyjątki od regulaminu

Z punktu widzenia miłośników survivalu i bushcraftu najistotniejszym wyjątkiem jest ten dotyczący kuchenek gazowych. Mimo, że w lasach obowiązuje zakaz otwartego ognia, tego rodzaju sprzętu można używać na obszarach, które już wcześniej zostały objęte programem pilotażowym. Musisz jednak zadbać o bezpieczeństwo swoje i lasu spełniając następujące warunki:

  1. W dniu, w którym planujesz użyć kuchenki, dwukrotnie sprawdź stan zagrożenia pożarowego: – godz. 10:00 i 14:00. Zrobisz to, korzystając z mapki (wybierz mapy BDL, a następnie mapę zagrożenia pożarowego). W przypadku zagrożenia 3 stopnia (kolor czerwony) używanie kuchenki gazowej jest absolutnie zakazane.
  2. Kuchenka musi być pod stałym nadzorem.
  3. Nie wolno używać kuchenki na ”glebach torfowych, w młodnikach i drzewostanach w których wysokość koron drzew znajduje się poniżej 5 m od ziemi oraz na powierzchniach leśnych porośniętych wysokimi trawami i wrzosem.”

Nocuj na dziko, but Leave No Trace

Żeby zanocować w lesie powinieneś także przyswoić sobie filozofię ruchu Leave No Trace czyli „nie pozostawiaj śladów”. To 7 podstawowych zasad dotyczących dobrych praktyk turystycznych:

  1. Planuj i przygotuj się odpowiednio.
  2. Podróżuj i obozuj na wytrzymałych powierzchniach.
  3. Pozbywaj się swoich odpadów w odpowiedni sposób.
  4. Zostaw to, co znajdziesz.
  5. Minimalizuj wpływ ognisk.
  6. Respektuj dzikie życie.
  7. Pamiętaj o innych.

W przestrzeganiu powyższych zasad pomoże Ci nie tylko własny rozsądek, ale też odpowiednio przygotowany sprzęt. Szykując się na wyprawę do lasu zawsze pamiętaj o tym, żeby spakować wszystkie potrzebne rzeczy. Nasze porady o tym, co zabrać ze sobą na survival, znajdziesz w tym artykule. Osobiście polecamy przede wszystkim dobry nóż, który nie zawiedzie Cię w żadnym momencie, na przykład to cacko od MK Knifes & Tools.

Nocujesz na dziko? Dbaj o przyrodę!

Tylko odpowiednie zachowanie w lesie i na innych dzikich terenach zagwarantuje, że program Lasów Polskich pozostanie na stałe, a obszary dostępne dla miłośników biwakowania będą regularnie powiększane. Pozostawianie po sobie śmieci, niszczenie drzew, krzewów i leśnej ściółki czy hałasowanie i straszenie zwierząt to prosta droga do powrotu starych, restrykcyjnych przepisów.

Wydaje się jednak, że świadomość społeczna dotycząca dbania o przyrodę rośnie z roku na rok, także za sprawą środowisk ekologicznych. Naszym zadaniem jest więc dbanie, by człowiek i las mogli żyć w zgodzie. Tak blisko siebie, jak to tylko możliwe.

Prawo do noszenia noży – co się zmieni?

Wszyscy czekaliśmy na informacje o nowych przepisach dotyczących noszenia noży. I stało się – Sejm ogłosił poprawki do ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji, które wejdą w życie 1 maja 2021 r. Niestety, oznacza to koniec swobodnego noszenia noży bez pozwolenia. Dodatkowo wszystko wskazuje na to, że większość posiadaczy noży musi przygotować się na kolejny wydatek.

Prawo do noszenia noża – dotychczasowe przepisy

Do tej pory każdy nóż uznawany był za przedmiot użytkowy i nie obowiązywały go przepisy ustawy o broni i amunicji. O ile ostrze nie było ukryte w rzeczach takich jak np. laska czy parasol, nóż można było nosić na co dzień bez pozwolenia. Kodeks wykroczeń określał jednak sytuacje, w których noszenie noża było zabronione, czyli:

  • w przestrzeni publicznej z zamiarem popełnienia przestępstwa,
  • podczas udziału w zgromadzeniu lub imprezie masowej,
  • w trakcie przejazdu zorganizowanej grupy uczestników masowej imprezy sportowej.

Posiadanie noża nie podlegało jednak żadnej ewidencji ani dodatkowym opłatom. Można było kupować noże bez względu na ich przeznaczenie i używać nie tylko podczas survivalu czy bushcraftu, ale także w codziennym życiu. Niestety, to już się zmieniło.

Zmiany w prawie do noszenia noża

Teraz, jeśli zechcesz zostać właścicielem noża innego, niż kuchenny, będziesz musiał przejść dwuetapowy proces weryfikacyjny. Organem zajmującym się weryfikacją będzie każdorazowo Komitet ds. Noży, utworzony przy każdej powiatowej komendzie policji.

Jak będzie wyglądała weryfikacja?

  • Etap 1 – formalny. Należy zgłosić się do powiatowej komendy policji odpowiedniej Twojemu miejscu zamieszkania i złożyć wniosek wraz z odpowiednimi dokumentami. Są to:
    • Zaświadczenie o niekaralności
    • Zaświadczenie o zatrudnieniu
    • Zaświadczenie o braku przeciwwskazań medycznych do posiadania noża

Twój wniosek może zostać przyjęty lub odrzucony – np. z powodu błędów lub braków w dokumentacji. Możesz wtedy uzupełnić lub poprawić dane i złożyć papiery raz jeszcze – ale nie więcej, niż 3 razy do roku. Po weryfikacji dokumentów zostaniesz skierowany do drugiego etapu.

  • Etap 2 – testy psychologiczne. Określą one, czy nadajesz się na posiadacza noża, czy też masz predyspozycje do czynów zabronionych z użyciem ostrza. Przeprowadza je psycholog działający przy Komisji ds. Noży w powiatowej komendzie policji odpowiedniej do Twojego miejsca zamieszkania. Zawiadomienie o terminie testów otrzymasz pocztą.

Jeśli przejdziesz pomyślnie oba etapy weryfikacji, zostaniesz wpisany do rejestru posiadaczy noży i dostaniesz pozwolenie na posiadanie noża. Jednak w razie jakichkolwiek niejasności, Komitet ds. Noży może w każdej chwili wezwać Cię na ponowną weryfikację. Wtedy będziesz musiał przejść cały proces ponownie

Prawo a nóż – skąd te zmiany?

Jak informuje Ministerstwo Obrony Narodowej, prawo dotyczące użytkowania noży zaostrzyło się ze względu na coraz częstsze ataki tak zwanych „nożowników” na terenie całego kraju. Zaledwie w 2020 roku zarejestrowano ponad 500 000 zdarzeń niebezpiecznych z udziałem noża!

„Zbyt łatwy dostęp do noży „militarnych” sprawia, że niektóre osoby chcą zrealizować sceny widziane do tej pory tylko w filmach akcji lub grach komputerowych” – mówi Jan Kowalski z Departamentu Spraw Zbrojeniowych.

Co ciekawe, według badań noże kuchenne dużo rzadziej prowokują do tego typu zachowania. „– To dlatego, że noże kuchenne nie kojarzą się militarnie. W oczach przeciętnego człowieka nóż kuchenny jest po prostu zwykłym, domowym sprzętem. Nie budzi krwawych skojarzeń i nie prowokuje do przemocy” – wyjaśnia dyżurny psycholognaczelnej komendy policji w Sromowcach Niżnych. „ – Chyba, że ktoś oglądał „Psychozę” Hitchcocka” – dodaje.

W ramach działań prewencyjnych film został już wpisany na listę dzieł zakazanych przez Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

Czy użytkownicy noży zgadzają się z tą zmianą?

Aby poznać zdanie naszych obserwatorów na Facebooku przeprowadziliśmy ankietę, która jednoznacznie pokazała, co posiadacze noży myślą o nowych przepisach. Ponad 90% zaznaczyło, że nowe przepisy są, wg nich, bezsensowne i niepotrzebne. Nie brakło jednak głosów chwalących zmiany w ustawie.

„I bardzo dobrze! W końcu bydzie bezpieczniej. Wszędzie chodzo z temi nożami, psie jego macie, tego tylko brakuje, cobym się nadział” – komentuje Nosacz_58.

Są to jednak wyjątki potwierdzające regułę, która wyraźnie mówi, że użytkownicy noży nie chcą nowych przepisów.

A co z podatkiem od noszenia noża?

Prawo nie działa wstecz, dlatego obecni posiadacze noży nie będą musieli przechodzić weryfikacji. Jednak z tego powodu rząd nakłada na nich 18 % podatku od noszenia noża. Podana kwota liczona jest od wartości posiadanego noża wg wykazu cen, który już niedługo znajdzie się na stronie internetowej Ministerstwa Obrony Narodowej i każdej komendy powiatowej w Polsce. Jeśli kupiłeś nóż taniej lub z drugiej ręki, to będziesz stratny.

Według nowych przepisów każdy właściciel noża innego, niż kuchenny, powinien w ciągu miesiąca od wejścia w życie ustawy zgłosić się do powiatowej komendy policji odpowiedniej dla danego miejsca zamieszkania i wpisać się do rejestru posiadaczy noży. Następnie musi uiścić odpowiednią kwotę w Komitecie ds. Noży. Wpłaty należy ponawiać co roku. Uwaga – każdy, kto zatai posiadanie i użytkowanie noża innego, niż kuchenny, zagrożony jest karą grzywny w wysokości 5000 złotych!

„– Podchodzimy do tego bardzo poważnie – ostrzega Jan Kowalski. – Bezpieczeństwo obywateli jest dla nas najważniejsze.”

Z tego względu Komitet ds. Noży będzie miał pełen dostęp do danych klientów każdego polskiego sklepu z nożami. Ma to ułatwić dotarcie do tych, którzy będą uchylać się od zapłacenia podatku. Pierwsze kontrole mają zacząć się w czerwcu 2021.

Prawo dotyczące noży jeszcze nigdy nie było tak ostre

Choć prawo dot. posiadania i noszenia noża zmieniało się na przestrzeni lat, jeszcze nigdy nie nakładało tak dużych ograniczeń na obywateli. Możemy się tylko domyślać, że nowe przepisy zniechęcą ludzi do kupowania noży, a obecni właściciele będą woleli pozbyć się swoich egzemplarzy i przejść na noże kuchenne.

Rząd zapowiada także nową ustawę ds. ostrzy, która będzie dotyczyć nie tylko noży każdego rodzaju, ale także nożyczek, widelców, szydełek, szpikulców do lodu, igieł i rożnów. Projekt ustawy ma zostać złożony na początku 2022 roku, jednak żyjemy nadzieją, że do tego czasu Sejm zrezygnuje z dalszych obostrzeń.

Wierzymy jednak, że zagorzali miłośnicy noży zrobią wszystko, by mimo ograniczeń dalej cieszyć się z posiadania ulubionego ostrza. Dlatego, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów, już od maja 2021 do naszej oferty wprowadzamy usługi:

  • doradztwo ds. wniosków o pozwolenie na posiadanie noża,
  • pomoc w zdobyciu odpowiednich dokumentów,
  • próbne testy psychologiczne i mentalne wsparcie w przypadku złych wyników.

Jesteśmy z Wami i dla Was. Zwłaszcza dzisiaj, 1 kwietnia 2021 roku, if you know, what we mean… 😉

Uwaga! Nadchodzi świąteczna Apocalypse!

To nie żart, przysięgamy. Jeśli nam nie wierzysz, lepiej przeczytaj ten artykuł. Mamy swoje powody przypuszczać, że Apocalypse jest już blisko, bardzo blisko. Można nawet powiedzieć, że prawie masz ją w kieszeni. W zasadzie szczęściarz z Ciebie, bo mało kto może nosić Apocalypse w swoich spodniach. Zaintrygowany?

Apocalypse wśród noży

Dla kolekcjonera każdy nóż jest wyjątkowy. Ale istnieje taki rodzaj ostrza, które jest bardziej wyjątkowe od innych. Czy słyszałeś kiedyś o nożach z wykończeniem Apocalyptic? Być może nie. I nic w tym dziwnego – takich noży nie ma na rynku zbyt wiele. Kiedy jednak się pojawią, dusza wprost wyrywa się do zakupu. Dlaczego? Bo „apokaliptyczne” noże są absolutnie niepowtarzalne.

Nóż z ostrzem Apocalyptic

W tego typu ostrzach specjalizuje się firma TRC Knives, choć niestety – wykonuje je w niskonakładowych, limitowanych seriach. Dlatego, jeśli nie zdążysz kupić swojego egzemplarza, raczej na 99 procent już nigdy go nie zdobędziesz. TRC Knives z reguły wypuszcza ograniczoną ilościowo serię noży w danym roku i tylko wtedy są one dostępne. Bądź zatem czujny i regularnie śledź naszą ofertę. Warto, bo w TRC Knives robią naprawdę świetną robotę. Dzięki ich ciężkiej pracy, niezwykłej precyzji i ogromnemu doświadczeniu możesz otrzymać produkt unikalny na skalę światową.

Wyjątkowy nóż na specjalne okazje

Dlaczego noże z wykończeniem Apocalyptic tak bardzo nam się podobają? Już Ci wyjaśniamy. Otóż każdy z nich jest unikatowy. Wynika to z tego, że wzoru wykonanego na ostrzu nie da się powtórzyć. Zawsze będą różnice. W procesie obróbki cieplnej stal przybiera różne barwy oraz kształty, stając się na koniec egzemplarzem jedynym w swoim rodzaju. Dodaj do tego fakt, że produkowane są w limitowanych seriach i już wiesz, dlaczego my, pasjonaci i kolekcjonerzy, dosłownie ślinimy się na widok tych noży.

One są po prostu piękne. Niekiedy ostrze wygląda, jakby było polane benzyną mieniącą się w słońcu. Innym razem, jakby stworzono je z kawałka różnokolorowego kwarcu. Niektóre modele swoją fioletowo-granatową barwą przypominają kosmiczne mgławice. I możemy Ci zagwarantować, że zdjęcia nie oddają ich urody nawet w połowie.

Futurystyczny wygląd ostrza Apocalyptic nasuwa skojarzenia z surowym, postapokaliptycznym światem, w którym, być może, kiedyś przyjdzie nam żyć. Zwłaszcza patrząc na to, co obecnie dzieje się wokół nas… I wtedy tym bardziej przyda Ci się taki nóż. Albo jakikolwiek inny.

Spiesz się, póki jeszcze są!

Jak już wspomnieliśmy, noże TRC Knives w wykończeniu Apocalyptic są wypuszczane w bardzo ograniczonych ilościowo, limitowanych seriach. To oczywiste, że nie jest łatwo kupić takie cacko. Dlatego masz szczęście, że znajdziesz je w naszym sklepie. Jeszcze w tym roku możesz sprawić sobie niepowtarzalny prezent. Spiesz się, bo później już ich nie będzie. To prawdziwa gratka dla wszystkich kolekcjonerów albo po prostu miłośników oryginalnego designu. Jednak te niezwykłe noże nie są tylko dziełami sztuki do powieszenia nad kominkiem. To doskonale wykonane, praktyczne i bardzo funkcjonalne noże codziennego użytku.

Jaki model z wykończeniem Apocalyptic wybrać?

TRC Knives bardzo trafnie, choć dość przewrotnie, nazwało tegoroczną serię swoich apokaliptycznych noży. Oto kolekcja Biohazard 2020 – każdy z modeli jest oznaczony specjalnym znakiem. Nie mamy wątpliwości, że to doskonałe podsumowanie wyjątkowo burzliwego roku. Tym bardziej warto zaopatrzyć się w jeden z tych wyjątkowych noży. Choćby tylko po to, by pokazać, że nie wszystko w 2020 jest do… hm, do bani.

Nasze propozycje na koniec roku to modele:

Apocalypse Apocalyptic Biohazard 2020

Nawet jego nazwa sprawia, że już wyobrażasz sobie siebie przedzierającego się przez kolejne lokalizacje jałowego, wyniszczonego świata po zagładzie nuklearnej. Albo jako bohatera Cyberpunka 2077 walczącego o przetrwanie w dystopijnym, futurystycznym mieście. Niezależnie od tego, jakie obrazy podsuwa Ci wyobraźnia, zejdź na chwilę na ziemię i zobacz, za co jeszcze pokochasz model Apocalypse w jego limitowanej wersji.

Ten solidny, wyjątkowy nóż nie tylko został wykonany z jednego, starannie wyselekcjonowanego kawałka stali, ale na dodatek stal użyta do jego produkcji to najwyższej jakości materiał premium – Elmax. To daje Ci gwarancję, że nóż zachowa ostrość na długo, a ponadto zapewnia niezwykłą wytrzymałość i bardzo dobre właściwości antykorozyjne.

Skoro już jesteśmy przy ostrzu, to od razu Ci powiemy, że zostało ono wykonane w stylu drop point i doskonale nadaje się do najbardziej wymagających, survivalowych przygód. To potężne narzędzie wprost stworzone do najcięższych zadań. Dodatkowo nóż jest wykończony szlifem płaskim, karbowanie na głowni pomoże, gdy będziesz musiał mocniej przycisnąć kciuk, a wyprofilowany jelec uchroni Twoje zapewne zgrabne paluszki przed skaleczeniem.

Zwróć uwagę na świetną rękojeść. Chociaż w przeciwieństwie do ostrza nie mieni się kolorami, jest wykonana z czarnej, dwuodcieniowej micarty. Nie dość, że świetnie komponuje się z głownią, to jeszcze jej ergonomiczny kształt sprawia, że użytkowanie jest czystą przyjemnością.

To chyba dość, aby uznać, że nóż Apocalypse Apocalyptic Biohazard 2020 jest prawdziwą perełką. Spiesz się zatem, bo możesz go kupić jeszcze tylko w tym roku. A jeśli Ci się nie uda, cóż, poluj na kolejne okazje albo zobacz podstawową wersję Apocalypse. Co prawda nie robi aż takiego wizualnego wrażenia, ale na przetrwanie w świecie postapo nadaje się równie dobrze.

TRC Knives South Pole Apocalyptic Biohazard 2020

Kolejny diament w apokaliptycznej kopalni. Limitowana wersja klasycznego South Pole’a, która przyda się, kiedy wyruszysz na swoją ścieżkę doskonale wyposażonego, ale wciąż stylowego bohatera ze świata przyszłości.

South Pole Apocalyptic Biohazard 2020 wyróżnia się wykończeniem, innym w każdym egzemplarzu. Dopasowana rękojeść z naturalnej micarty dopełnia ten niezwykły design i sprawia, że naprawdę ciężko oderwać wzrok.

Jednak co z użytecznością? Nie musisz się martwić. Wykonanie apokaliptycznego South Pole’a jest na najwyższym poziomie, jak zresztą w każdym nożu ze stajni TRC Knives. Stal premium Elmax to gwarancja trwałości i wytrzymałości. Ostrze w stylu drop point z grzbietem o grubości 4mm świetnie nada się nawet do tych bardziej wymagających, outdoorowych aktywności.

W zestawie z nożem (tak jak z każdym z tej serii) otrzymujesz świetnie wykonaną kaburę z tworzywa Kydex, która jest odporna na uszkodzenia mechaniczne, zmienne warunki atmosferyczne, a nawet na niektóre środki chemiczne. Jest wygodna, bezpieczna w użytkowaniu i elegancka.

Może się zdarzyć, że nie zdążysz kupić noża South Pole z wykończeniem Apocalyptic. Wtedy sięgnij po jego brata bliźniaka bez apokaliptycznych zapędów i zobacz, jak ten klasyczny model doskonale radzi sobie w najtrudniejszych warunkach. A w międzyczasie czekaj na kolejną edycję limitowaną od TRC Knives.

TRC Knives K-1s Apocalyptic Biohazard 2020

Ostatnia z naszych propozycji to mały, lekki i idealny do noszenia na co dzień model K-1s Apocalyptic Biohazard 2020. Ma bardzo szerokie zastosowanie: od wyczerpujących survivalowych lub bushcraftowych wypraw, poprzez wycieczki górskie, campingi i rodzinne grille, aż po absolutnie codzienne czynności. K-1s nie zawiedzie Cię ani w dziczy, ani za biurkiem.

Ostrze zostało wykonane, a jakże, ze stali jakości premium Elmax. Podobnie, jak wyżej opisane modele, i tym razem mamy do czynienia z głownią w stylu drop point, wyróżniającą się szlifem płaskim i wygodnym karbowaniem na grzbiecie. K-1s Apocalyptic Biohazard 2020 posiada także jelec na rękojeści, która wykonana została z czarnej micarty – odpornej na wilgoć, zmiany temperatury oraz większość uszkodzeń mechanicznych.

K-1 Apocalyptic Biohazard 2020 wyróżnia, oprócz niewielkiego rozmiaru, otwór na końcu rękojeści, dzięki któremu możesz zabezpieczyć się przed upuszczeniem noża w trakcie pracy. Nie martw się, nie musisz szukać sznurka w garażu, bo do tego modelu oryginalnie dołączono krótki kawałek paracordu z mosiężnym pinem pośrodku.

K1 to jeden z ulubionych modeli knifemakera TRC Knives, Andriusa Triciusa, o którym możecie poczytać TUTAJ. K-1 trafił też do serc miłośników noży, którzy domagają się, aby wciąż był dostępny w sprzedaży. Dlatego co jakiś czas pojawiają się jego nowe wersje, tak jak obecnie K-1s Apocalyptic Biohazard 2020. Nie wątpimy jednak, że szybko zniknie z rynku, bo to gorący towar dla wszystkich kolekcjonerów.

Zakończ ten rok z serią Biohazard 2020

Rok 2020 nie był dla nas łaskawy. Możesz jednak przełamać złą passę i zrobić sobie przyjemność, kupując limitowany, kolekcjonerski nóż z wykończeniem Apocalyptic. Masz gwarancję, że Twój egzemplarz będzie jedyny na świecie, bo wzory na ostrzu nigdy nie są takie same. Oprócz wyjątkowego elementu Twojej kolekcji zyskasz także wysokiej jakości, wytrzymały i funkcjonalny nóż do użytku codziennego. Możesz wybrać, czy wolisz mniejszy K-1s, czy solidne bydlę – Apocalypse. A może coś pośrodku – apokaliptyczny South Pole?

Niezależnie od Twojego wyboru jesteśmy pewni, że będziesz zadowolony. Pamiętaj tylko, że noże z tej serii dostępne są tylko w tym roku! Później już ich nie będzie, więc spiesz się…

Nóż składany QSP Knife Raven. Święty Mikołaj.

A gdyby tak Mikołaj potrzebował nóż…?

Mówiąc Święty Mikołaj masz przed oczami dobrodusznego, siwego i dość okrągłego jegomościa z długą, białą brodą. Jako dziecko go uwielbiałeś, teraz raczej lekceważysz. A nie powinieneś. Bo Mikołaj to tak naprawdę sprytny, doskonale zorganizowany fachowiec, który z pewnością musi mieć wiele asów w rękawie. Jak inaczej obleciałby wszystkie domy na świecie w jedną noc?

Dlaczego Święty Mikołaj to równy gość?

Życie Świętego Mikołaja zapewne nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Owszem, z jednej strony to całkiem fajna opcja. Pracujesz tylko raz w roku i to w dodatku na nockę. Zakres obowiązków też jest dość wąski i w zasadzie niewiele się różni od dostawcy UberEats. Jednak z drugiej strony twój obszar dostaw jest nieprawdopodobnie wielki. W końcu jest to… cały świat. Wyrobić się w czasie z taką robotą to dopiero jest wyzwanie!

Tym bardziej, że środki, jakimi Święty Mikołaj dysponuje, od lat są całkiem skromne. Zwykle w ich skład wchodzą:

  • stare, drewniane sanie,
  • stadko reniferów (w tym zawsze jakiś problematyczny, najczęściej ten z czerwonym nosem),
  • parciany worek.

Nie mamy więc wątpliwości, że co jakiś czas zdarzają się awarie i wtedy Mikołaj musi sobie poradzić. Co prawda niektórzy mówią, że zawsze może liczyć na pomoc elfów, ale my przecież nie wierzymy w takie durne bajki… Dlatego jesteśmy przekonani, że Mikołaj, chcąc nie chcąc, bardzo sprawnie posługuje się różnymi narzędziami, w tym nożem.

Święty Mikołaj też używa nóż. Ale do czego?

Kto wie, być może do tego samego, co ty? Co prawda mamy obawy, czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy, jednak myślimy, że jest kilka hipotetycznych sytuacji wymagających użycia noża, które w życiu Mikołaja na pewno się zdarzają. Więc do czego Mikołaj używa noża?

1.     Do wydłubania krat z komina

Ciężko uwierzyć, ale wciąż jeszcze są na świecie ludzie, którzy zakładają kraty na komin. Od lat mówi się, że jest to utrudnienie dla każdego, kto potrzebuje skorzystać z komina. Kominiarz, włamywacz, Mikołaj – ich związki zawodowe (w przypadku Mikołaja jednoosobowe) protestują już od lat. Dlaczego kominy nie mogą być zwyczajnie otwarte i dostępne dla każdego?

W związku z tym co jakiś czas Mikołaj musi usunąć kraty, żeby spełnić swój mikołajski obowiązek. A czym lepiej wydłubuje się cement, niż porządnym nożem? Jak donosi niemalże każdy film o ucieczkach z więzienia, najlepszym narzędziem do wydłubywania zaprawy cementowej, aby wyrwać kraty z okna, jest przemycony ukradkiem, przypadkowy sztuciec. I skoro on daje radę, to co dopiero porządny, stalowy nóż, najlepiej klasy premium.

2.     Do podcięcia choinki, kiedy prezenty się nie mieszczą

Ubieranie choinek to nie tylko zabawa. W niektórych domach to konkurs na największą, najbardziej rozłożystą, najbardziej pachnącą. A rozstrzygający głos w tych zawodach mają pełne podziwu lub niesmaku twarze przypadkowych przechodniów za oknem. Ponoć „wolnoć, Tomku, w swoim domku”, ale czy koniecznie trzeba utrudniać pracę Mikołaja?

Przecież wszyscy wiedzą, że prezent powinien być pod choinką. Nie przed, obok czy za, ale POD. Jak jednak ma się tam znaleźć, jeśli nadmiar rozłożystych gałęzi u podstawy skutecznie utrudnia realizowanie świątecznego protokołu? I właśnie wtedy Mikołajowi przyda się nóż. Z jego pomocą Święty szybko poradzi sobie z przeszkadzającymi gałązkami. A potem już bez większych przeszkód umieści prezenty tam, gdzie ich miejsce.

3.     Do wyrzeźbienia nowych elementów sań

Drewno, jak dobrze wiemy, wieczne nie jest. Zwłaszcza tak intensywnie eksploatowane, jak Mikołajowe sanie. I kiedy poluzowany fragment ornamentu spadnie nagle gdzieś na głowy poławiaczy pereł u brzegów Nowej Zelandii, Mikołaj już wie, że po powrocie do domu czekają go długie godziny rzeźbienia.

Mógłby co prawda oddać sanie do naprawy, ale wtedy ryzykowałby, że niewprawione ręce prostych rzemieślników pozbawią jego środek transportu tej niezbędnej szczypty magii. Dlatego, hołdując zasadzie: „jeśli chcesz mieć coś zrobione dobrze – zrób to sam”, Mikołaj umie zakasać rękawy, chwycić wygodny, ostry nóż i wziąć się do roboty. Czasu ma sporo, bo aż do następnych świąt.

4.     Do krojenia kiełbasy

No co. Na takiej trasie każdy by zgłodniał.

5.     Do otwierania listów

Mówiliśmy, że praca Mikołaja to tylko jedna noc w roku? Tak bardzo się pomyliliśmy… Już od momentu, w którym po raz pierwszy usłyszysz w radiu „Last Christmas”, czyli tak od połowy października, do Mikołaja spływają listy. Miliony listów! I kto to wszystko czyta? Oczywiście Mikołaj. A nie dość, że czyta, to jeszcze musi zlecić produkcję odpowiednich prezentów, zgodnie z wytycznymi.

Otwierając kopertę w sposób tradycyjny, czyli próbując palcem delikatnie rozdzielić sklejone kartki i w efekcie rozdzierając całość na pół, traciłby czas przydatny choćby na przygotowania do podróży. Mając do dyspozycji ostry, sprawny nóż, Mikołaj może otwierać listy zdecydowanie szybciej, oszczędzając przy każdym liście aż jedną nanosekundę! W przeliczeniu na 3,5 miliarda listów to jest co roku aż 3,5 sekundy więcej na pracę! Dlatego Mikołaj wie, że zawsze warto ułatwić sobie życie, korzystając z dobrego noża.

Jaki nóż dla Mikołaja?

Skoro już wiemy, do czego Mikołaj może potrzebować noża, chyba czas zastanowić się, jakie modele najbardziej przypadną mu do gustu. Wybraliśmy je najlepszą możliwą metodą naukową, czyli usiedliśmy w kółku na podłodze (po turecku!) i po kolei odpowiadaliśmy na pytanie: „Gdybym był Mikołajem, jakiego noża bym użył?”.

Tak powstała nasza lista noży, których Mikołaj użyłby z największym prawdopodobieństwem. Jeśli więc chcesz poczuć się jak Mikołaj, albo sprawić prezent Mikołajowi (dość awangardowy pomysł), zobacz, jakie modele proponujemy:

Występuje w dwóch wariantach kolorystycznych, czarnym i jaskrawo pomarańczowym.

Dobry pomysł, bo nie wiemy, które kolory preferuje Mikołaj.

Nadaje się zarówno dla prawo-, jak i leworęcznych.

Antypoślizgowa rękojeść przyda się przy spoconych rękach. Całkiem spory – świetny do ciężkich prac.

[image_with_animation image_url=”4520″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/noz-skladany-qsp-knife-sthenia-qs101-c/”]
[image_with_animation image_url=”4523″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/noz-skladany-qsp-knife-phoenix-qs108-c/”]

Sama nazwa wskazuje, że jest w nim trochę magii. Dobry gadżet dla kogoś, kto według niektórych pochodzi ze świata baśni.

Duży – przyda się, gdy trzeba będzie wyciąć z lasu kawałek drewna do sań.

Dzięki blokadzie nie zamknie się przypadkowo podczas pracy.

Materiał na rękojeści odporny na zmiany temperatury.

Ważny szczegół, jeśli w ciągu jednej nocy planujesz odwiedzić każdy możliwy klimat.

Oryginalnie wygięty. Dobrze leży w dłoni.

Kilka wersji kolorystycznych – do gustu najbardziej przypadła nam niebieska, ale czarna i oliwkowa też są świetne.

Ekstra funkcja: wybijak do szyb umieszczony na rękojeści.

Świetna sprawa, jeśli chcesz się dostać do czyjegoś domu, a nie udało Ci się wyciągnąć krat z komina.

[image_with_animation image_url=”4516″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/noz-skladany-qsp-knife-snipe-qs121-c/”]
[image_with_animation image_url=”4517″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/noz-skladany-qsp-knife-raven-qs122-b/”]

Ponoć pospolite narzędzie. Idealne dla kogoś, kto chce załatwić sprawę po cichu i bez ostentacji.

Ani za mały, ani za duży, pasuje idealnie do każdej dłoni.

Klips mocujący ułatwi doczepienie do mikołajowego paska.

Można też wykorzystać specjalny otwór, opleść paracordem i nosić na szyi – dobre rozwiązanie, gdy masz obie ręce zajęte (np. schodzisz kominem).

Skoro Mikołaj używa nóż, Ty też powinieneś!

Umówmy się, Mikołaj jest chyba najbardziej znaną osobą na świecie. Bierz więc przykład z tego etatowego celebryty i zaopatrz się w nóż, który odpowiada Twoim potrzebom. QSP Knife ma w swojej ofercie wiele ciekawych modeli, a my mamy w swojej ofercie ofertę QSP Knife, więc wszystko dobrze się składa. Nawet jeśli nie jesteś tak zarobiony (raz w roku) jak Święty Mikołaj, nóż przyda Ci się w wielu codziennych czynnościach. No i pamiętaj o tej fantastycznej oszczędności czasu podczas otwierania kopert. Nawet jeśli Twoje listy częściej przychodzą z ZUSu niż od dzieci.

Latarka. Zwykły gadżet, dopełnienie stylu czy użyteczny sprzęt?

Jak wybrać latarkę? Pytanie proste, ale podchwytliwe. Przecież latarka to typowy element wyposażenia domu. Najczęściej jest schowana do szuflady, upchnięta w skrzynce na narzędzia lub powieszona na haczyku przy drzwiach. Takie domowe latarki nie zachęcają ani wyglądem, ani użytecznością. Nadają się tylko wtedy, kiedy idziesz po słoik do piwnicy, albo kiedy wywali korki. To są zwykłe latarki. A my powiemy Ci, jak wybrać latarkę niezwykłą.

Latarka dla tych, którzy…

…zastanawiają się, po co kupować latarkę! Oznajmiamy wszem i wobec: odstawiamy do lamusa duże, plastikowe latarki, którymi nasi ojcowie niegdyś walczyli z ciemnością w garażu. Nadszedł czas na latarki nowoczesne. O dużej mocy, użyteczne i wytrzymałe. Z wyjątkowym designem. Jeśli chcesz, możesz nawet dobrać latarkę pod kolor krawata. A żebyś nie zgubił się w gąszczu tak wielu wspaniałych modeli, spieszymy z pomocą. Nie musisz dziękować.

…chcą mieć światło zawsze przy sobie

Latarka w telefonie Ci nie wystarcza. Drażni Cię, że światło jest niezbyt mocne, a bateria wyładowuje się nieznośnie szybko. Wiesz, że nie możesz polegać na swojej komórce i dlatego chcesz mieć przy sobie inne, dużo pewniejsze źródło światła. Cenisz sobie urządzenia praktyczne i funkcjonalne, którym możesz zaufać.

Właśnie dla Ciebie została stworzona latarka LED RovyVon® Aurora A1x Army Green. To małe cacko w kolorze gustownej, militarnej zieleni jest uniwersalnym źródłem światła przydatnym w każdej sytuacji. Niewielki rozmiarsprawia, że zmieścisz ją wszędzie. Nie musisz się martwić, że gdy mocniej ściśniesz, w ręce zostanie Ci odłamek plastiku, ponieważ Twoja Aurora została stworzona z wytrzymałego poliamidu. Jej moc to 650 lumenów, a naładujesz ją za pomocą złącza microUSB.

A jeśli planujesz wycieczkę do nieczynnej kopalni, z pewnością docenisz, jak łatwo za pomocą klipsa można przypiąć Aurorę do czapki i cieszyć się oświetleniem czołowym. Czego chcieć więcej?

[image_with_animation image_url=”4443″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/latarka-led-rovyvon-aurora-a1x-army-green-brelok-poliweglan-dioda-cree-xp-g3-650-lumenow/”]
[image_with_animation image_url=”4438″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/latarka-led-rovyvon-angel-eyes-e200s-czarna-aluminium-diody-cree-xp-g3-1650-lumenow-multifunkcyjna-swiatlo-boczne-biale/”]

…marzą o naprawdę dużej mocy

Jeśli drażnią Cię mroczne kąty, a na światło latarki w telefonie patrzysz z zażenowaniem lub z pogardą, potrzebujesz sprzętu o naprawdę dużej mocy. Jak wybrać taką latarkę? Satysfakcję z pewnością da Ci jeden z modeli RovyVon Angel Eyes.

Angel Eyes e200s to nowoczesne urządzenie o oryginalnym kształcie, który wyróżnia się wśród standardowych modeli z cylindryczną budową. Niech nie zwiodą Cię pozory – ten projekt nie powstał tylko po to, by fajnie wyglądać. W obudowie sprytnie umieszczono baterię o dużej pojemności. Dodaj do tego wydajne diody i masz przepis na świetną latarkę, która działa wyjątkowo długo – aż do 140 godzin! A to nie jest jej największa zaleta.

Angel Eyes e200s świeci z maksymalną mocą 1650 lumenów! Do użycia masz oświetlenie główne i boczne – w sumie 11 różnych programów świecenia, w zależności od Twoich potrzeb. Latarkę naładujesz szybko i wygodnie złączem microUSB.

Za mało, mówisz? Chcesz więcej? Wybierz więc siostrzany model Angel Eyes e700s, którego maksymalna moc świecenia to aż 2800 lumenów! Z takim światłem niestraszny Ci najgorszy mrok – nawet ten, w którym czają się potwory pod łóżkiem. Latarka Angel Eyes e700s zbudowana jest z wytrzymałego aluminium, a w całkiem pokaźnej, lecz wciąż poręcznej obudowie skryła się bateria o pojemności 5000 mAh. Naładujesz ją złączem microUSB, a wtedy może Ci służyć nawet do 7 dni bez przerwy. Masz jeszcze jakieś pytania?

…patrzą na materiał lub na kolor

Możesz szukać latarki, którą zawsze będziesz miał ze sobą, możesz marzyć o jak największej mocy, jednak… niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie kierował się wyglądem. Dobrze wiemy, że wielu z Was lubi kompletować akcesoria EDC według jednego rodzaju materiału lub wykończenia. Z gustami jak z tyłkiem, każdy ma swój, dlatego przyjrzyj się naszym propozycjom i wybierz coś, co pasuje do Ciebie.

[image_with_animation image_url=”3060″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/latarka-led-rovyvon-angel-eyes-e700s-czarna-aluminium-diody-cree-xp-g3-2800-lumenow-multifunkcyjna-swiatlo-boczne-biale/”]
[image_with_animation image_url=”2916″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Latarka z tytanu

Jeśli masz nóż składany z tytanowymi okładkami rękojeści, tytanowy koralik ozdobny przy nożu, tytanowy długopis lub nawet karabińczyk (pisaliśmy o tym w poprzednim artykule, koniecznie przeczytaj), z pewnością spodoba Ci się tytanowa latarka. Jest wyjątkowo wytrzymała, jak to tytan ma w zwyczaju. Oto nasze 3 typy:

  • LED RovyVon Aurora a24 – latarka lekka i poręczna, łatwo ją obsłużyć. Wygląda fenomenalnie – to oczywiście zasługa tytanu. Oferuje 4 tryby światła stałego i 2 tryby błyskowe: strobo oraz SOS, a maksymalna moc lumenów to 1000.
  • LED RovyVon Aurora a4x Natural Ti ma wielkość breloka, więc dzięki przypięciu do kluczy lub plecaka będzie zawsze z Tobą. Możesz ją też przyczepić do czapki i wtedy zyskasz oświetlenie czołowe. Moc tej latarki to max. 650 lumenów.
  • RovyVon Aurora a4x PVD Black Ti – kolejna bliźniaczka z serii. Idealna, jeśli lubisz tytan, ale przeszkadza Ci srebrny połysk. Ten model, jak sama nazwa wskazuje, jest cały czarny.

Latarka z miedzi

Metalicznie błyszcząca, ruda barwa to coś, co przyciąga wzrok jak magnes. Nie bez powodu miedziane gadżetymają tylu zagorzałych fanów. Choć są zdecydowanie rzadziej dostępne niż stalowe lub tytanowe, warto włożyć trochę wysiłku i poszukać takiego sprzętu. Na szczęście przy nas nie musisz się szczególnie wysilać, bo podajemy miedziane latarki na tacy:

  • Aurora a29 Cu/Brass to pełnowymiarowa latarka o mocy 700 lumenów, idealna do codziennego użytku. Posiada kilka trybów pracy oraz wydajny akumulator ładowany poprzez złącze microUSB.
  • Aurora a9 Cu Copper – miedziana latarka-brelok w wersji mini. Może i jest mała, ale robi ogromne wrażenie! Świeci z mocą max. 650 lumenów i jest po prostu piękna.
[image_with_animation image_url=”3590″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”4439″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Latarka z aluminium

Aluminiowa latarka to świetna propozycja dla fanów kolorowych gadżetów. Poprzez proces anodyzacji aluminium może uzyskać wiele ciekawych barw. Nie zawsze jest to możliwe w przypadku innych materiałów. Nasza propozycja aluminiowej latarki to rzucająca się w oczy, czerwona Aurora a3x Red – wielkości breloka do kluczy, o mocy 650 lumenów i wyjątkowo stylowa.

Latarka o srebrnym połysku

Fanom gadżetów o srebrnym połysku z pewnością przypadnie do gustu kolejna latarka zaprojektowana w formie breloka RovyVon Aurora a2x Silver. Wykonano ją ze stali nierdzewnej, co nadaje jej szlachetnego wyglądu. Będzie świetnie pasować do wielu innych akcesoriów: noży, breloków, scyzoryków. Jeśli jednak nie przepadasz za stalą, a marzysz o metalicznej powłoce, wróć do punktu, w którym mówiliśmy o latarkach tytanowych. Na pewno spełnią Twoje srebrne oczekiwania.

[image_with_animation image_url=”3563″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3578″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Latarka ze złota

Co prawda nie szczerego, ale czy ktoś zobaczy różnicę? Aurora a2x Gold to prawdziwa gratka dla miłośników luksusowego designu. Nie od dziś wiadomo, że złoto to barwa bogactwa. Poczuj więc, jak kieszenie wypełniają Ci się hipotetycznymi dolarami, gdy tylko wkładasz do nich swoją latarkę RovyVon Aurora a2x Gold. Ponadto możesz też po prostu nią świecić.

Latarka w kamuflażu

Hobbyści militaryści, miłośnicy ASG i rekonstrukcji czekali na ten moment. Jeśli do nich należysz, patrz uważnie – przedstawiamy specjalny, militarny model. Aurora a23 Pro Desert/Military Tan to obowiązkowy gadżet dla każdego, kto choć raz w życiu założył na siebie spodnie od munduru. Nieważne, czy wolisz panterę pustynną, multicam pustynny czy 6-color desert, ta latarka będzie zawsze pasować. Tym bardziej, że została stworzona z wytrzymałego aluminium lotniczego! A że dodatkowo świeci z mocą max. 1000 lumenów, to już naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać.

[image_with_animation image_url=”4040″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”4441″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Latarka czarna

Cała ta feeria barw i materiałów nie ma znaczenia, jeśli preferujesz klasyczną czerń. Na szczęście nie musisz zastanawiać się nad tym, jak wybrać latarkę, skoro żadna Ci się nie podoba. Twoje czarne eldorado dopiero się zaczyna! W podziękowaniu za to, że dotrwałeś aż do ostatnich akapitów tego artykułu, proponujemy Ci 3 smoliście czarne modele latarek:

  • Dobrze już znana, brelokowa wersja Aurory zyskuje na urodzie w wersji a1x Black. Została wykonana z wytrzymałego poliamidu i jest wprost rozkosznie czarna. Świeci z mocą 650 lumenów i tak samo, jak pozostałe breloki, można ją przyczepić do kluczy, plecaka lub czapki jako oświetlenie czołowe. Ładuje się, a jakże, poprzez złącze microUSB.
  • Chcesz więcej czerni? Łap kolejny brelok: Aurorę a3x Gunmetal, wykonaną z aluminium, w głębokim, czarnym
  • Wolisz większe rozmiary? Pełnowymiarowa latarka LED RovyVon Aurora a23 chętnie spełni Twoje oczekiwania. Tak samo, jak poprzedniczka, została stworzona z wytrzymałego aluminium w pięknej, czarnej odsłonie. Świeci z mocą 1000 lumenów, a bateria, naładowana poprzez złącze microUSB, zapewnia pracę na maksimum 72 godziny.

Jak wybrać latarkę?

Najprościej, czyli według własnych upodobań. Jak widzisz powyżej, latarki są dosłownie do wyboru i do koloru. A to nawet nie są wszystkie dostępne modele! Wybierz więc to, na co masz ochotę. Kup standardowy, solidny model albo żongluj kolorami do woli. Jednak decyduj się szybko, bo już niedługo na naszym blogu pojawi się kolejna część epopei o latarkach – specjalnie po to, żeby namieszać Ci w głowie. I wtedy już nie będziesz miał wyjścia, kupisz więcej, niż jedną. Nie, żebyśmy mieli coś przeciwko… 😉

Gadżet - landia - wyspa pełna gadżetów

Gadżet – landia, czyli kraina szczęśliwości dla małych i dużych chłopców

Dlaczego lubimy akcesoria EDC – nóż, latarka, karabińczyk, organizer? Cóż, chyba każdy facet posiada jakiś gadżet. Nawet kiedy twierdzi, że wcale nie lubi, to jednak lubi. Jesteś jednym z tych zaprzeczających? W głębi duszy wiesz, że mamy rację. Miłość do gadżetów masz wpisaną w genach, wyssałeś ją z krwią ojca, wyryto Ci ją na tylnej ściance czaszki. Dlatego pozwól, że oprowadzimy Cię po Gadżet – landii – krainie, w której znajdziesz wszystko, czego Ci potrzeba do szczęścia. To jak, wyruszamy w podróż?

Akcesoria EDC to frajda dla każdego

 

Chociaż nóż to oczywisty i świetny gadżet, w outdoorowym świecie możesz znaleźć znacznie więcej przedmiotów, które sprawią Ci radość. Kiedy już kupisz swoje dziesiąte ostrze do kolekcji, być może zaczniesz szukać dodatkowych akcesoriów. I wtedy wchodzimy my – co prawda nie cali na biało, ale z szeroką gamą naprawdę fajnych produktów. Dzięki nim Twoje życie stanie się nie tylko przyjemniejsze, ale także łatwiejsze.

Warto mieć dobry nóż

 

Niezależnie od tego, czy noże to Twoja wieloletnia pasja, czy dopiero zaczynasz z tematem, w naszej ofercie zawsze znajdziesz coś dla siebie. Doskonale rozumiemy Twoją zupełnie niewinną sympatię do noży, dlatego zawsze chcemy polecać Ci to, co sami uważamy za dobry produkt. Jeśli więc szukasz noża na początek albo na prezent, przyjrzyj się bliżej naszym propozycjom. A potem wróć po więcej.

Nóż składany QSP Knife Parrot

 

Coś dla początkujących, którzy chcieliby zacząć, ale nie wiedzą, co wybrać. Nie martw się, my wiemy – Parrot to model, od którego możesz rozpocząć nożową przygodę. Jest nożem składanym, przydatnym do codziennego użytku. Możesz go nosić w kieszeni – dzięki klipsowi na rękojeści będzie tam całkowicie bezpieczny. Na szczególną uwagę zasługuje stal, z której został zrobiony – początkowo była to stal 440c, ale obecnie występuje także w wersji ze stali D2. I właśnie tę opcję, w trzech wariantach kolorystycznych (czarny, oliwkowy, niebieski), proponujemy na początek.

[image_with_animation image_url=”4315″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”4316″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Nóż składany QSP Knife Penguin QS130-B

 

Prawdziwy hit na rynku noży. Dlaczego? To zasługa precyzyjnego wykonania, nietuzinkowego designu oraz wygody użytkowania. Ostrze Penguina zrobione jest z dobrej jakości stali D2, tak bardzo lubianej wśród użytkowników noży. Zwróć uwagę na rękojeść – najchętniej kupowana wersja to ta z jeansową micartą, która, choć starzeje się jak zwykły jeans, jest odporna na wilgoć i zmiany temperatury. Jej chropowata powierzchnia gwarantuje, że nóż nie wyślizgnie Ci się z ręki w trakcie pracy. A jeśli nie jesteś fanem jeansowych dodatków, możesz też wybrać Penguina w wersji olive i brązowej.

Jeśli nie nóż, to co?

 

Przedmioty codziennego użytku mogą być całkowicie zwyczajne, ale też zupełnie wyjątkowe. Takie właśnie są gadżety EDC, które chcemy Ci zaproponować. Jeśli akurat przed świętami zastanawiasz się nad prezentem, trafiłeś w dobre miejsce. Akcesoria, które polecamy, to świetna opcja na podarunek dla kogoś bliskiego lub siebie samego. W końcu warto się rozpieszczać 😊

 

Karabińczyk wcale nie taki zwyczajny

 

Pewnie widziałeś w życiu wiele karabińczyków. Kojarzysz je głównie ze ścianek wspinaczkowych, ale wiesz, że doskonale przydają się także w życiu codziennym, na przykład jako brelok do kluczy. Czy jednak nigdy nie pomyślałeś, że może to być coś ciekawszego, niż jedynie metalowy łącznik? Spróbujemy Cię zaskoczyć – przedstawiamy Ci karabińczyki, które po prostu musisz mieć! Na czym polega ich wyjątkowość? Zaraz się przekonasz.

Karabińczyk z nożem i miarką

 

Tak, dobrze przeczytałeś. Jednym z gadżetów, który bardzo chcemy Ci pokazać, jest ten wyjątkowy karabińczyk z nożem i miarką od RovyVon. Został wykonany z wytrzymałego tytanu, który zniesie największe szaleństwa. W jego korpus wkomponowano mały nóż o wymiennym ostrzu skalpela nr 11 oraz miarkę 4cm. Możesz potraktować ten przedmiot jako zwykłą zawieszkę, ale możesz też o nim myśleć jak o oryginalnym multitoolu.

Małe ostrze pomoże w codziennych sprawach, takich jak otwieranie listu czy paczki. Miarka zaś przyda się, kiedy pilnie potrzebujesz precyzyjnie odmierzyć długość, a nie masz pod ręką linijki. Ten wyjątkowy karabińczyk może towarzyszyć Ci każdego dnia przy portfelu, plecaku lub torbie, spinając klucze lub inne małe przedmioty. A jako, że zrobiony jest z super wytrzymałego materiału, możesz być pewien, że będzie Ci długo służył.

[image_with_animation image_url=”3760″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3789″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Karabińczyk z otwieraczem do butelek

 

Nóż przydaje się w wielu sytuacjach, ale nie ma to jak porządny otwieracz do butelek. Jeśli masz już jeden lub więcej noży i niepotrzebne Ci kolejne ostrze, ale chciałbyś mieć pewność, że w każdej chwili będziesz mógł się napić chłodnego, orzeźwiającego napoju – karabińczyk z otwieraczem do butelek firmy RovyVon będzie jak znalazł.

Tak samo, jak poprzedni, ten model jest zrobiony z ekstremalnie wytrzymałego tytanu, dlatego masz pewność, że nie ulegnie zniszczeniu przez długi czas użytkowania. Używaj go jako zawieszki lub łącznika i pamiętaj, że nie musisz już nosić ze sobą osobnego otwieracza do butelek – ten sprytny gadżet całkowicie Ci wystarczy.

Minilatarka – miej światło zawsze przy sobie

 

Jeśli rozmawiamy o gadżetach, nie mogło wśród nich zabraknąć latarki. Ale nie takiej standardowej, którą można znaleźć w niemalże każdym domu. Ciężko przecież zawsze nosić ją przy sobie, prawda? Latarka w telefonie też bywa zawodna – albo światło jest za słabe, albo bateria pada zbyt szybko. Dlatego właśnie przedstawiamy Ci fantastyczne, małe i lekkie minilatarki firmy RovyVon, które ze względu na swoje niewielkie rozmiary doskonale nadają się do noszenia na breloku, przy kluczach lub plecaku.

Latarka RovyVon Aurora A5x GITD White/UV

 

Możesz wybrać półprzezroczysty model Aurora A5x GITD White/UV o mocy 650 lumenów, ze światłem bocznym białym i UV. Został wykonany z wytrzymałego, fluoroscencyjnego poliwęglanu, co oznacza, że dosłownie świeci w ciemności. Nie grozi Ci więc, że gdy zapadnie mrok, będziesz jej szukał na ślepo – Aurorę dostrzeżesz nawet w najczarniejszą noc.

[image_with_animation image_url=”3002″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3588″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Latarka Aurora A9 Cu

 

Jeśli zaś jesteś fanem żywych kolorów i metalicznego połysku, wybierz model Aurora A9 Cu Copper. To minilatarka wykonana z miedzi, o pięknej, rdzawej barwie, idealna jako ozdobna zawieszka i użyteczny gadżet w jednym. Ma moc 650 lumenów i ładuje się przez złącze Micro USB, dając maksymalnie 30 godzin czasu pracy.

Gdzie to wszystko schować?

 

Kiedy już zaopatrzysz się we wszystkie niezwykłe i przydatne gadżety, pewnie okaże się, że Twoja kieszeń jest zdecydowanie za mała, aby je wszystkie pomieścić. Możesz więc rozrzucić swoje akcesoria po całym domu, szukając ich potem przez pół dnia, a możesz zaopatrzyć się w specjalny, dedykowany organizer EDC RovyVon, w którym bezpiecznie przechowasz cały swój sprzęt.

Organizer EDC RovyVon RX10

 

Umieścisz w nim wszelkie drobne przedmioty – minilatarki, karabińczyki, scyzoryki, noże składane, breloczki, a także inne, wartościowe rzeczy codziennego użytku, np. drogi zegarek lub markowe pióro. Organizer został wykonany z wysokiej jakości poliwęglanu, który jest odporny na obrażenia mechaniczne. Nie musisz się więc bać, że jego zawartość ulegnie zniszczeniu, zmiażdżona w trakcie transportu.

[image_with_animation image_url=”4317″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
Organizer EDC RovyVon RX10

Dzięki organizerowi EDC RovyVon wszystkie Twoje gadżety będą zawsze w jednym miejscu, a w przypadku wyjazdów, wycieczek czy wypraw do lasu bezpiecznie spakujesz go do swojego plecaka. Nie będzie problemu ze znalezieniem na niego wolnej przestrzeni, bo ma idealny, kompaktowy rozmiar. A jeśli zapragniesz mieć więcej tych użytecznych pudełek nowej generacji, możesz układać je jedno na drugim – zobaczysz, że świetnie do siebie pasują.

Akcesoria EDC – bardziej przydatne, niż myślałeś

 

Jak widzisz, przydatne gadżety codziennego użytku nie zawsze są czymś oczywistym. Jeśli jednak choć raz spróbujesz zamienić zwykły przedmiot (karabińczyk, latarkę, pudełko) na nowszy i ciekawszy model, już nigdy nie będziesz chciał wrócić do tych standardowych akcesoriów. Po co kupować coś, co służy tylko do jednego, skoro możesz mieć wielofunkcyjne i na dodatek świetnie wyglądające narzędzie. Dlatego nie wahaj się i spraw sobie lub komuś bliskiemu taki bajerancki prezent. Idą święta, nie znajdziesz lepszej okazji.

Bushcraft czy survival? Nóż TRC Knives Mille Cuori

Bushcraft a survival – czym się różnią?

Bushcraft i survival to pojęcia, które często postrzegane są jako wyrazy bliskoznaczne. Jednak czy słusznie? Prawdopodobnie czytałeś już nasz artykuł o 3 prostych radach dla początkującego bushcraftowca. Wiesz więc mniej więcej, że dzwoni. Teraz pokażemy Ci, w którym kościele. Jesteś ciekaw? Czytaj dalej.

Czym się różni bushcraft od survivalu?

 

Choć na pierwszy rzut oka bushcraft i survival wydają się znaczyć to samo, po dokładniejszym zgłębieniu tematu możemy Cię zapewnić, że istnieje kilka znaczących różnic. Nie martw się, jeśli o tym nie wiedziałeś, albo jeśli nie umiesz dokładnie określić, jakie to są różnice. Gwarantujemy Ci, że nawet doświadczeni pasjonaci przetrwania mają niekiedy kłopot z wyjaśnieniem, dlaczego survival i bushcraft to jednak nie są pojęcia, które można stosować zamiennie.

Survival, czyli sztuka przetrwania

 

Survival to słowo pochodzące z j. angielskiego oznaczające „przetrwanie”. Czy możesz je traktować dosłownie? Jak najbardziej. Survival to inaczej sztuka przetrwania w różnych, często ekstremalnych warunkach. Możesz wybrać taki sposób spędzania czasu z własnej woli, aby przeżyć przygodę albo się sprawdzić. Jednak w Twoim życiu może zdarzyć się też taka sytuacja, że nagle, niespodziewanie znajdziesz się trudnych warunkach i będziesz musiał przetrwać, być może także pomóc innym. Wtedy właśnie przydadzą Ci się wszystkie survivalowe umiejętności, jakie wcześniej poznałeś.

Wyróżniamy 3 rodzaje survivalu:

 

  • Survival militarny: wzorowany na zasadach panujących w wojsku, opiera się na przyswojeniu takich umiejętności, które pomogą w wykonaniu określonej „misji”.
  • Survival miejski: to sztuka przetrwania w terenach zurbanizowanych, podczas różnego rodzaju katastrof i innych wyjątkowych sytuacji.
  • Survival zielony: polega na przetrwaniu na łonie natury.

Jak przygotujesz się na survival? Odpowiedź jest prosta: poznając zarówno dawne techniki przetrwania, jak i te nowoczesne. Survivaliści nie zamykają się na nowinki technologiczne, wręcz przeciwnie – im więcej umiejętności nabędą, tym lepiej.

[image_with_animation image_url=”4154″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Co można zabrać na survival?

 

Tak naprawdę wszystko, byle było lekkie i poręczne. Survivaliści używają:

  • nowoczesnych materiałów np. koszulek termicznych lub kurtek z gore-texu,
  • wielofunkcyjnych latarek,
  • multitooli,
  • noży,
  • różnorakich narzędzi,
  • specjalnych racji żywnościowych,
  • apteczki,
  • manierki i stalowego kubka,
  • i wielu innych przydatnych przedmiotów

Każdy gadżet, który ułatwi przeżycie, jest Twoim przyjacielem. Czy to będzie środek do uzdatniania wody, czy ultralekki i superciepły śpiwór – te rzeczy pomogą Ci przetrwać.

Cel survivalu? Przetrwanie

 

Wybierając się na survival musisz po prostu przeżyć. Zarówno w dziczy, jak i w mieście, za pomocą tradycyjnych technik, jak i tych współczesnych, korzystając z tego, co masz dookoła i z przygotowanego sprzętu. Powinieneś wiedzieć, jak rozpalić ogień dwoma patykami i korą z brzozy, ale też za pomocą np. płynu samochodowego. Kluczem jest umiejętność wykorzystania nie tylko darów natury, ale też wszelkich innych rzeczy, które akurat masz pod ręką. Nigdy nie wiesz, w jakich warunkach przydadzą Ci się posiadane umiejętności, najlepiej więc przyswoić ich jak najwięcej.

Jak to się jednak ma do bushcraftu?

Bushcraft – harmonia z naturą

 

Bushcraft jest stosunkowo nowym określeniem, które wciąż jeszcze nie zakodowało się w świadomości Polaków tak mocno, jak survival. Składa się z dwóch członów: „bush” czyli krzaki i „craft” –  rzemiosło. Nie ma w polskim języku odpowiedniego słowa, które idealnie oddawałoby znaczenie tego pojęcia. Tłumacząc dosłownie oznaczałoby to wykorzystywanie, przetwarzanie krzaków lub zarośli. I chyba coś w tym jest.

Sztuka życia w dziczy, niezależnie od warunków, temperatury czy pory roku, korzystając głównie z darów natury oraz najprostszych narzędzi – tak można pokrótce wyjaśnić, czym jest bushcraft. Chodzi nie tylko o to, aby przetrwać, ale przede wszystkim o swoiste poczucie jedności z naturą i otaczającym Cię światem. Jeśli fascynuje Cię przyroda, ekscytuje obcowanie z dzikimi zwierzętami i chcesz poczuć się niczym amerykański traper – bushcraft jest właśnie dla Ciebie.

Jak przygotować się na bushcraft?

 

  • Wybierając bushcraft rezygnujesz ze współczesnych rozwiązań. Uczysz się pierwotnych technik, np. rozpalać ogień krzesiwem czy dwoma drewienkami. Nie bierzesz ze sobą zapałek, a śpiwór zastępujesz kocem. Wodę gotujesz w kawałku kory drzewnej, a zamiast nowoczesnych tkanin wybierasz ubrania z bawełny lub wełny impregnowanej pszczelim woskiem. Każda umiejętność, która pozwoli Ci wykorzystać dary natury, zwiększa Twoje szanse na przeżycie.

Nie zabierasz ze sobą elektronicznych gadżetów. Wykorzystujesz tylko najprostsze narzędzia i przedmioty, takie jak np.:

  • klasyczny nóż,
  • zwykły plecak,
  • piła ręczna,
  • siekiera,
  • mapa,

Jeśli wybierasz się w dzicz zimą, bierzesz ze sobą także traperskie rakiety śnieżne lub drewniane narty. Zamiast kurtki ubierasz skórzane lub wełniane okrycie wierzchnie, a żeby ochronić twarz przed mrozem, smarujesz ją zwierzęcym tłuszczem.

[image_with_animation image_url=”4065″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Zwykła zabawa czy duchowe przeżycie?

 

Bushcraft to cos więcej niż rozrywka. Bushcraftowiec nie chce po prostu przetrwać i wydostać się z dziczy, jego celem jest przebywanie w niej i oswajanie się z nią, wykorzystując niemalże tylko to, co dała natura. Taka bliskość z przyrodą to niezapomniane wrażenia. Pod warunkiem, że przeżyjesz 😊

Bushcraft a survival – czym się różnią?

 

Pierwsza różnica jest taka, że survival korzysta zarówno z tradycyjnych technik przetrwania, jak i z tych nowoczesnych, bushcraft natomiast zakłada odcięcie od cywilizacji i jej dorobku oraz posługiwanie się najprostszymi rozwiązaniami.

Oczywiste jest, że survivalowiec skorzysta z wielu technik bushcraftowych. Wybierze jednak te wymagające mniejszego nakładu pracy, gdyż jego celem jest szybkie wyjście z danej sytuacji. Bushcraftowiec może pozwolić sobie na korzystanie z czasochłonnych metod, ponieważ nigdzie się nie spieszy.

Cel wyprawy to główna i najważniejsza różnica między bushcraftem a survivalem.

Celem survivalu jest przetrwanie w trudnych warunkach. Bushcraft natomiast nie tyle polega na przetrwaniu, co na… trwaniu. Spędzaniu czasu, przebywaniu, bytowaniu w dziczy. Na czerpaniu przyjemności z bliskości przyrody, na wtapianiu się w otoczenie, na swoistej podróży w czasie.

Podobieństwa między survivalem a bushcraftem

 

Oczywiście survival i bushcraft to dziedziny, które są bardzo podobne, a w niektórych miejscach wręcz się przenikają. Survivalista powinien znać pierwotne techniki przetrwania. Nie zawsze bowiem będzie miał przy sobie nowoczesne narzędzia, nie zawsze dookoła siebie znajdzie potrzebne mu materiały. Znajomość klasycznych metod zwiększa jego bezpieczeństwo oraz szanse na powodzenie akcji.

Mówi się, że:

bushcraft to zawsze survival, choć nie każdy survival to bushcraft.

Nie do końca jednak zgadzamy się z tymi słowami. Tak jak pisaliśmy, bushcraft to coś więcej niż przetrwanie, dlatego ciężko każdą taką wyprawę uznać za survival. Owszem, od strony technicznej ta teza wydaje się być trafna, jednak bushcraft jest także pewnego rodzaju duchowym przeżyciem. I w takim przypadku nie będzie to survival sensu stricte– bo przecież nie chodzi o to, by przetrwać i się wydostać, ale o to, by nauczyć się żyć w dziczy i czerpać z tego przyjemność.

Bushcraft czy survival – co wybrać?

 

Niezależnie od tego, czy bliżej Ci do klasycznej sztuki przetrwania, czy do życia w dziczy, wiedz jedno – obie opcje dostarczą niesamowitych przeżyć. Taka przygoda może całkowicie zmienić Twoje życie, albo też pozostać wspaniałym wspomnieniem na lata.

Zdolność do przetrwania w trudnych warunkach, wykorzystywania tego, co znajdziesz wokół siebie i poradzenia sobie bez nowoczesnych gadżetów to coś, co może Ci się przydać w wielu momentach życia. Warto, byś przyswoił sobie podstawowe umiejętności, jak np. krzesanie ognia bez zapałek, znajdowanie pożywienia w lesie czy nawigacja za pomocą gwiazd. Nigdy nie wiesz, kiedy je wykorzystasz – na mazurskim rejsie, wycieczce w góry czy leśnym biwaku ze znajomymi.

Poczuj więc zew natury i wyrusz w swoją przygodę z survivalem lub bushcraftem. A żeby od czegoś zacząć, zaopatrz się w dobry nóż – na przykład korzystając z naszych porad w tym artykule.

[image_with_animation image_url=”4155″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”4157″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Nóż na szyję. Ozdoba czy użyteczne narzędzie?

Nóż na szyję to cudowny wynalazek dla wszystkich zapominalskich. W skali niezapomnialności plasuje się gdzieś pomiędzy okularami na łańcuszku, rękawiczkami na sznurku, a kluczykami do samochodu, które możesz znaleźć za pomocą aplikacji w telefonie. Nie jest to jednak jedyna zaleta noża na szyję i to nawet nie największa. Chcesz poznać pozostałe? Czytaj dalej.

Nóż na szyję, czyli neck – trochę historii

Noże na szyję nosiło się na długo, zanim zyskały modną nazwę neck (tak samo, jak szyja istniała, zanim nazwano ją… łapiesz żarcik?).

Być może w to nie wierzysz. Być może o tym nie pamiętasz. Jednak w takim razie chyba nie obserwowałeś zbyt uważnie naszego fanpage’a na FB. Gdyby było przeciwnie, od razu przypomniałbyś sobie, o czym pisaliśmy już jakiś czas temu. W najbardziej znanej ekranizacji Janosika z lat 70tych zobaczysz jednego z bohaterów, Kwicoła, z małym nożykiem na szyi. Co prawda używał go głównie do konsumpcji przeróżnych smakołyków, a kształt zdecydowanie odbiegał od współczesnych standardów, ale czy to ważne?

Chociaż Janosik powstał zaledwie 50 lat temu, serial obrazował czasy o wiele bardziej odległe. I ok, możesz powiedzieć, że to przecież fikcja, albo że kostiumolog mógł się pomylić. Być może masz nawet rację. Ale wiesz co? Mamy przeczucie, że jednak było dokładnie tak, jak na ekranie telewizora.

Przecież już o wiele dawniej ludzie często nosili noże na szyjach. Wynikało to z prostej przyczyny – samo ostrze było wystarczająco cenne. Dodanie rękojeści z wytrzymałych materiałów bądź jeszcze pochwy kosztowało zbyt dużo. Dlatego wielu ludzi owijało go sznurkiem, bądź jego substytutem, i wieszało na szyi.

Nóż na szyję współcześnie

Jak to wygląda obecnie? Na neck knife decyduje się sporo nożomaniaków, lecz wciąż taki gadżet potrafi wzbudzić zdziwienie u przeciętnego człowieka. Nóż na szyję przestał mieć funkcję wyłącznie użytkową – teraz to także oryginalna ozdoba. Z tego względu ta kategoria noży musi spełniać wyjątkowo wysokie wymagania, zarówno co do jakości, jak i designu.

Noże na szyję zajmują swoją niszę na rynku nożowym i znaleźć tam można prawdziwe perełki, a modele różnią się zarówno materiałami, z których zostały wykonane, kształtem ostrza, rodzajem rękojeści, pochwą, jak i ceną. Ich rozmiar jest raczej umowny – powinny być na tyle małe, aby ich noszenie było poręczne, oraz na tyle duże, by wygodnie się z nich korzystało.

Jakie są zalety i wady noża na szyję?

Zalet jest tak wiele, że dnia by nie wystarczyło, aby wszystkie wymienić, więc skupimy się na tych najważniejszych:

  • Możesz go nosić nawet wtedy, gdy nie masz na sobie ubrania. Np. przegrałeś zakład i musisz nago spędzić noc w lesie.
  • Możesz go nosić także wtedy, kiedy jesteś wyjątkowo skąpo ubrany. Np. w samych majtkach uciekasz przez okno przed rozjuszonym mężem Twojej aktualnej (lub od teraz już nieaktualnej) dziewczyny.
  • Oczywiście możesz go nosić także wtedy, kiedy jesteś kompletnie ubrany. Zwłaszcza wtedy, gdy zwykły nóż byłoby Ci ciężej wyjąć, np. w kombinezonie przeciwcovidowym.
  • Nie musisz chwytać go w zęby, kiedy po przecięciu np. sznurka chcesz zrobić węzeł i potrzebujesz obu rąk.
  • Wspominaliśmy już o tym, ale warto podkreślić – jest lekki. Nie zmęczy Ci ręki (ani szyi), a przynajmniej nie tak prędko.
  • Jest ładny. Jeśli dasz komuś wybór między złotym łańcuchem na szyję godnym Jose Arcadio Moralesa, a neck knifem, z pewnością wybierze ten drugi.
  • Jest oryginalny. Jeśli chcesz czuć się wyjątkowo, możesz co prawda pofarbować włosy na niebiesko, jednak neck knife będzie zdecydowanie lepszym sposobem na wyróżnienie się z tłumu.
  • Ma ostrze stałe, co czyni go bezpieczniejszym i łatwiejszym w konserwacji od noży składanych.
  • Funkcjonalnością nie ustępuje większym nożom, a czasem przydaje się wręcz lepiej – np. do precyzyjnych robót, takich jak struganie czy wycinanie.
  • Bywa, że rękojeść jest owinięta paracordem. Patrz, co za niesamowita oszczędność – w jednej kwocie masz i nóż, i paracord! ; )

Czy potrzebujesz jeszcze więcej powodów, żeby zdecydować się na zakup noża na szyję?

Oczywiście nóż na szyję miewa wady. Ma ich jednak tak niewiele, że wystarczy jedno zdanie, aby je opisać: jest za mały do wycinania lasów bambusowych (w tym przypadku wybierz maczetę), nie pozyskasz nim drewna, a pajda ucięta z bochenka chleba będzie nieco nierówna. I czasem może Ci się śnić, że ostrze nagle samo, pod wpływem grawitacji, wypada z pochwy… nie martw się, to tylko brzydki koszmar, który nie ma nic wspólnego z prawdą.

Nóż na szyję – do czego się przyda?

W zasadzie do tego samego, co inne noże. Nóż na szyję to dobry wybór na samotne, długie wyprawy do lasu, choć sprawdzi się także w życiu codziennym. Możesz go zabrać na obóz: harcerski, przetrwania albo językowy. Na grilla do dziadków, ognisko ze znajomymi i na wycieczkę z dzieciakami nad Morskie Oko. W zasadzie nie ma okazji, do której by nie pasował.

Co możesz robić nożem na szyję? Neck knifem wygodnie się plasterkuje: bez problemu pokroisz jabłko czy boczek. Możesz nim naostrzyć patyki na ognisko lub strzały do samodzielnie zrobionego łuku. Przetniesz sznurek, linkę, żyłkę bądź różnoraki materiał. Wyryjesz w drzewie serce z inicjałami ukochanej. Otworzysz konserwę lub puszkę z urwaną zawleczką. Wydłubiesz drzazgę z kciuka (albo go utniesz). Możesz nawet założyć go na szyję i paradować po promenadzie w Sopocie, szukając dziewczyn, którym w ten sposób zaimponujesz.

Polecany nóż na szyję

Wybór na rynku noży jest naprawdę duży. Producenci proponują coraz to nowsze modele, kusząc nietypowym designem, dobrą ceną czy wyjątkową jakością. Nic dziwnego, że w zalewie tych informacji ciężko odnaleźć wymarzony model. Mamy dla Ciebie kilka sprawdzonych propozycji. Być może do któregoś z tych noży mocniej zabije Twoje serce.

[image_with_animation image_url=”4165″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

QSP Knife Neckmuck QS125-A

 

To funkcjonalny nóż na szyję z niższej półki cenowej. Dobry wybór na początek, jeśli nie chcesz inwestować w neck knife dużej kwoty, ale masz ochotę sprawdzić, czy taka forma noszenia noża przypadnie Ci do gustu.

Ciekawe jest pochodzenie nazwy tego modelu. „Neckmuck” to przyjemna gra słów, łącząca słowo neck oraz nessmuck – czyli nazwę kształtu ostrza inspirowanego nożami używanymi przez Georga „Nessmucka” Searsa. Neckmuck zarówno nazwą, jak i kształtem nawiązuje do dawnych, outdoorowych tradycji i dobrze się sprawdzi na wyprawach w teren.

O tym cacku pisaliśmy także w jednym z naszych artykułów: Najlepsze noże outdoorowe, na które Cię stać.

ANV Knives P100

 

Zupełne przeciwieństwo Neckmucka stanowi model P100 z ANV Knives. Aż ciężko sobie wyobrazić bardziej minimalistyczne ostrze noża EDC. Jest smukły i elegancki, wyjątkowo lekki i poręczny. Rękojeść pozostała bez obudowy, jednak można ją owinąć paracordem ( ; ) ) i tak nosić na szyi. Jeśli jednak zdarzy się, że ten sposób noszenia noża akurat nie będzie Ci odpowiadać, bez problemu przytroczysz go do paska.

Kupując P100 stawiasz na wysokiej jakości stal oraz minimalistyczne wykończenie. Również jego kabura Kydex®jest cienka, lekka i elegancka. Całość świetnie skomponuje się z wyjściowym strojem, ale nie martw się – pasuje także do włóczenia się po lesie, nawet bez garnituru.

[image_with_animation image_url=”2343″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”4166″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

TRC Knives Speed Demon

 

Nóż na szyję do walki z demonami? Nic nie wiemy o takiej funkcji, chociaż wcale byśmy się nie zdziwili. Tymczasem jednak przedstawiamy Ci neck knife Speed Demon z TRC Knives. To model z serii inspirowanej postaciami z poprzednich epok, „Tales of Man”, o której pisaliśmy szerzej na naszym blogu w artykule Facet i jego nóż: głęboka relacja. Speed Demon inspirowany jest amerykańskim kierowcą rajdowym z początków XX wieku – Frankiem Lockhartem.

Tak samo jak jego pierwowzór, Speed Demon jest skuteczny i wszechstronny. Chciałoby się powiedzieć: szybki, ale to już zależy wyłącznie od sprawności Twoich rąk. Nóż na szyję Speed Demon jest wytrzymały dzięki zastosowaniu stali premium Elmax. Jest średniego rozmiaru, ma szkieletową budowę i wyjątkowo nowoczesny wygląd. To nóż codziennego użytku, który przyda się nie tylko miłośnikom szybkiej jazdy…

MK Knives & Tools MK-07

 

Na koniec zostawiliśmy prawdziwą perełkę, czyli model MK-07 wykonany przez znakomitego, polskiego knifemakera, Marcina Kampkę, z którym wywiad możecie przeczytać na naszym blogu. MK-07 to ostrze idealne dla zwolenników minimalizmu. Jego niewielki rozmiar staje się wielką zaletą, kiedy zależy Ci na maksymalnej dyskrecji, a równocześnie chcesz mieć nóż, który spełnia najwyższe standardy jakości.

MK-07 to neck knife z ostrzem typu wharncliffe, wykonany ze stali premium Elmax. Jak wszystkie noże z MK Knives & Tools zachwyca starannym wykonaniem i nowoczesnym designem. Możesz go nosić na szyi, albo przytroczyć do paska – pionowo lub poziomo. Innowacyjny szlif wklęsły CNC oraz minimalistyczna kabura Kydex®dopełniają całość tego wyjątkowego noża na szyję.

[image_with_animation image_url=”4167″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Dlaczego wybrać nóż na szyję?

 

Nóż na szyję to dobry wybór w zasadzie zawsze. Potrzebujesz lekkiego i poręcznego noża? Wybierz nóż na szyję. Chcesz mieć ostrze skuteczne, funkcjonalne i do różnorodnych zadań? Spraw sobie nóż na szyję. Marzysz o oryginalnym naszyjniku? Zdecyduj się na nóż na szyję. Każdy powód jest dobry, by kupić nóż na szyję, dlatego przestań się wahać i zamów wymarzone ostrze.

Szwajcarski scyzoryk SWIZA D07

Do czego użyć scyzoryka? Sprawdź, która funkcja Cię zaskoczy!

Choć nasze serca już dawno skradły noże, jest takie urządzenie, które sprawia, że puls przyspiesza. Mowa oczywiście o porządnym, szwajcarskim scyzoryku. Jesteśmy przekonani, że bez  scyzoryka życie byłoby znacznie trudniejsze. Dlatego wiemy, że każdy, dosłownie każdy, powinien zaopatrzyć się w to wielofunkcyjne, praktyczne narzędzie. Myślisz, że szwajcarski scyzoryk do niczego Ci się nie przyda? Cóż, na Twoim miejscu nie bylibyśmy tego tacy pewni.

[image_with_animation image_url=”3642″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Jakie funkcje w scyzoryku?

 

Szwajcarski scyzoryk to wielofunkcyjne narzędzie, które przydadzą się nie tylko w podstawowych pracach, ale także w bardziej problematycznych chwilach. Nikogo nie zdziwi wkrętak w scyzoryku, korkociąg to niemalże podstawa. Otwieracz do butelek czy małe nożyczki to też raczej standard. My jednak chcemy zaprezentować Ci kilka modeli scyzoryków z firmy Swiza, które mają naprawdę ciekawe funkcje. Zobacz, który z nich najbardziej przypadnie Ci do gustu.

Scyzoryk z nożyczkami

 

Masz rację, wspominaliśmy, że nożyczki w scyzoryku to jedna z najbardziej podstawowych funkcji. Ale to, co oferuje model Swiza D07, na pewno Cię zaskoczy. Nożyczki, z których możesz skorzystać, mają niespotykany, pełnowymiarowy rozmiar. Dzięki nim wykonasz wszelkie prace, do których musiałbyś użyć zwykłych nożyczek ze sklepu papierniczego. Są wygodne, praktyczne i gotowe na ostre cięcia.

[image_with_animation image_url=”3639″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3677″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Scyzoryk z wyjątkowym wyglądem

 

Nasza kolejna propozycja to scyzoryk do zadań specjalnych. Model Swiza D03 ALL BLACK zachwyci Cię swoim niecodziennym designem. Jeśli jednak myślisz, że wygląd to wszystko, co ma do zaoferowania, jesteś w błędzie! Nie bez powodu D03 posiada czarne, matowe wykończenie – to efekt pokrycia wszystkich metalowych elementów powłoką z azotku tytanu. Dzięki temu scyzoryk jest trwalszy od innych modeli i wytrzyma bardziej intensywneużytkowanie.

Scyzoryk dobry na kleszcze

 

Dobry scyzoryk to scyzoryk, który sprawdzi się w każdych okolicznościach. Dlatego prezentujemy Ci wyjątkowy model Swiza TT03, który pomoże… pozbyć się kleszczy. Tak, dobrze przeczytałeś. Scyzoryk TT03 wyposażony jest w wyjątkowe, opatentowane narzędzie do usuwania kleszczy. Dzięki niemu możesz czuć się bezpiecznie niezależnie od tego, czy idziesz na spacer z psem w gęste zarośla, czy wybierasz się na długą wyprawę do lasu. Co prawda TT03 nie odstrasza kleszczy, ale jeśli już jakiś Cię ukąsi, z łatwością go usuniesz używając narzędzia do usuwania kleszczy.

[image_with_animation image_url=”3679″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3641″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Szwajcarski scyzoryk otwarty na nowe możliwości

 

Ostatni w naszym zestawieniu znalazł się scyzoryk Swiza SH03 R-TT, który łączy w sobie dwie, wyjątkowo przydatne funkcje. O pierwszej pisaliśmy powyżej – jest to opatentowane narzędzie do usuwania kleszczy. Jednak z modelem SH03 R-TT możesz zrobić jeszcze coś, czego nie zrobisz z wieloma innymi scyzorykami, czyli otworzyć go jedną ręką. To świetna opcja dla tych, którzy lubią działać szybko i sprawnie.

Jakie funkcje ma scyzoryk?

 

Każdy z zaprezentowanych modeli oprócz opisanych, wyjątkowych funkcji, ma również te standardowe. Należy do nich klasyczne ostrze, korkociąg, otwieracz do butelek, a także płaskie wkrętaki czy giętarka do drutu. Znajdziesz też pęsetę i rozwiertak. Wszystko po to, by ułatwić sobie codzienne życie.

Scyzoryk to dobry wybór nie tylko na wycieczki. Przyda Ci się także w drodze do pracy, na zagranicznych wczasach, czy po prostu w domu. Dzięki prostym narzędziom szybko dokonasz podstawowych napraw, ale też poradzisz sobie w wielu niespodziewanych sytuacjach. Kilka opcji w jednym to zawsze dobry wybór. Dlatego, jeśli zastanawiasz się nad zakupem scyzoryka, nie wahaj się dłużej i po prostu go kup. Najlepiej u nas 😉

 

 

Polecamy najpopularniejsze modele szwajcarskich scyzoryków w naszym sklepie

 

Szwajcarski scyzoryk marki SWIZA, linia ALLBLACK, model D03.

Narzędzia i funkcje:
1) 75 mm ostrze z blokadą bezpieczeństwa.
2/3/4) Szydło, rozwiertak z oczkiem do szycia.
5/6/7) Otwieracz do butelek z większym wkrętakiem płaskim i giętarką do drutu.
8/9) Otwieracz do puszek z mniejszym wkrętakiem płaskim.
10) Korkociąg.
11) Pęseta.

[image_with_animation image_url=”462″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/scyzoryk-swiza-d03-all-black-czarny/”]
  • Nowoczesna zowalizowana konstrukcja o ergonomicznym, wzdłużnie zakrzywionym kształcie wpasowuje się w naturalne zagłębienia dłoni, ułatwiając posługiwanie się narzędziem.
  • Antypoślizgowe oraz miękkie okładziny rękojeści zapewniają stabilny i komfortowy uchwyt. Przykładowe czynności takie jak: skrobanie w drewnie, docinanie i inne wymagające większej siły nacisku, nie powodują już tak bolesnego odgniatania się dłoni.
  • Wytrzymały materiał na okładziny rękojeści ma zwiększoną odporność na potencjalne zarysowania, dzięki czemu scyzoryk na dłużej cieszy oko nowością i świeżością.
  • Ostrze i narzędzia ze stali nierdzewnej 440 hartowanej do twardości 57 HRC zachowują optymalną ostrość i wytrzymałość.
  • Wszystkie metalowe części, zarówno narzędzia jak i poszycie pokryte są powłoką z azotku tytanu, która znacznie zwiększa ich żywotność oraz zapobiega korozji.
  • Matowe, czarne wykończenie prezentuje się bardzo atrakcyjnie i nietuzinkowo.
  • Przelotowe uchwyty na palec w ostrzu i narzędziach służące do ich otwierania, zaprojektowane zostały z myślą o łatwej obsłudze zarówno prawą jak i lewą ręką.
  • Ostrze posiada blokadę, zabezpieczającą przed niekontrolowanym złożeniem scyzoryka podczas używania. Blokadę zwalnia się poprzez naciśnięcie charakterystycznego szwajcarskiego krzyża znajdującego się na rękojeści.
  • Scyzoryki objęte są dożywotnią gwarancją na wady materiałowe i produkcyjne. Gwarancja nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych i standardowego zużycia.
[image_with_animation image_url=”492″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/scyzoryk-swiza-tt03/”]

Szwajcarski scyzoryk marki SWIZA, linia TICK TOOL, model TT03 z narzędziem do usuwania kleszczy.

Narzędzia i funkcje:
1) 75 mm ostrze z blokadą bezpieczeństwa.
2/3/4) Szydło, rozwiertak z oczkiem do szycia.
5/6/7) Otwieracz do butelek z większym wkrętakiem płaskim i giętarką do drutu.
8/9) Narzędzie do usuwania kleszczy zawierające lupę.
10) Korkociąg.
11) Pęseta.

  • Nowoczesna zowalizowana konstrukcja o ergonomicznym, wzdłużnie zakrzywionym kształcie wpasowuje się w naturalne zagłębienia dłoni, ułatwiając posługiwanie się narzędziem.
  • Antypoślizgowe oraz miękkie okładziny rękojeści zapewniają stabilny i komfortowy uchwyt. Przykładowe czynności takie jak: skrobanie w drewnie, docinanie i inne wymagające większej siły nacisku, nie powodują już tak bolesnego odgniatania się dłoni.
  • Wytrzymały materiał na okładziny rękojeści ma zwiększoną odporność na potencjalne zarysowania, dzięki czemu scyzoryk na dłużej cieszy oko nowością i świeżością.
  • Ostrze i narzędzia ze stali nierdzewnej 440 hartowanej do twardości 57 HRC zachowują optymalną ostrość i wytrzymałość. Ich maszynowo-polerowane metaliczne wykończenie, czyni je bardziej odpornymi, ale i przyjemniejszymi w użytkowaniu.
  • Przelotowe uchwyty na palec w ostrzu i narzędziach służące do ich otwierania, zaprojektowane zostały z myślą o łatwej obsłudze zarówno prawą jak i lewą ręką.
  • Ostrze posiada blokadę, zabezpieczającą przed niekontrolowanym złożeniem scyzoryka podczas używania. Blokadę zwalnia się poprzez naciśnięcie charakterystycznego szwajcarskiego krzyża znajdującego się na rękojeści.
  • Scyzoryki objęte są dożywotnią gwarancją na wady materiałowe i produkcyjne. Gwarancja nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych i standardowego zużycia.