Inspiracje, Trendy

Chcesz, by nóż długo Ci służył? Poznaj 5 zasad, jak o niego dbać

Wosk sztyfcie do pielęgnacji elementów skórzanych Pruciak Protector Leather.

Wyobraź sobie, że wyciągasz swój ulubiony nóż i z zaskoczeniem dostrzegasz na głowni maleńkie plamki rdzy. Chwytasz drewnianą rękojeść i czujesz wybrzuszenia powstałe od wilgoci. Chcesz przekroić pomidora, ale ostrze tylko ślizga się po powierzchni… Brrr! Brzmi jak koszmar, prawda? Nie chcemy, aby się urzeczywistnił, dlatego przedstawiamy Ci 5 zasad, które pomogą zadbać o odpowiednią kondycję Twojego noża.

Dlaczego warto dbać o nóż?

Konserwacja noża jest równie istotna, co konserwacja każdego innego sprzętu. Skoro wymieniasz olej w samochodzie, impregnujesz buty i okładasz książki papierem (no, powiedzmy… 😉 ), zatroszcz się też o swoje ulubione ostrze. Nie wiesz, jak to zrobić? Dobrze, że szukasz porad w Internecie. Chętnie pomożemy i właśnie dlatego stworzyliśmy 5 prostych zasad dotyczących konserwacji noża. Jeśli będziesz się ich trzymał, Twoje ostrze posłuży Ci przez wiele kolejnych lat.

5 zasad konserwacji noży, które powinieneś stosować

O konserwacji noży wiemy naprawdę sporo, bo wokół nich kręci się nasze życie. Zebraliśmy najważniejsze informacje w 5 podpunktów, które możesz potraktować jako swoją konserwacyjną checklistę. Dzięki temu szybko zapamiętasz, jakie kroki powinieneś wykonać, jeśli chcesz cieszyć się swoim nożem przez długi czas.

1.     Zawsze wycieraj do sucha.

Długotrwała wilgoć z reguły szkodzi, dlatego pilnuj, by Twój sprzęt był zawsze suchy. Jeśli możesz, wycieraj ostrze po każdym użyciu. Pamiętaj o tym zwłaszcza po kontakcie z owocami lub warzywami, wodą morską, krwią czy potem, gdyż mają one mocne właściwości korozyjne.

Ostrze zabezpieczaj środkami do tego przeznaczonymi, takimi jak np. wosk do noży Pruciak Protector w sztyfcie.
Wyczyść i osusz nóż po każdym użyciu.

Zadbaj też o suchość rękojeści oraz pochwy. Oczywiście niektóre materiały są bardziej podatne na działanie czynników zewnętrznych, inne zaś cechuje całkowita odporność (przynajmniej w teorii). Kiedy więc powinieneś mieć się na baczności?

W przypadku ostrza na szczególne traktowanie zasługują stale narzędziowe i te z wysoką zawartością węgla, czyli:

  • 1095
  • 1085
  • 1055
  • A2
  • D2
  • Carbon V
  • SK5M2
  • O1

A co z kaburą i rękojeścią? Materiały „zwiększonego ryzyka” to oczywiście drewno i skóra. Choć te użyte do produkcji noża są specjalnie preparowane, to wciąż naturalne surowce podatne na działanie wilgoci. Dlatego dbaj o skórzaną pochwę i drewnianą rękojeść, wycierając je zawsze do sucha. Natomiast nie musisz się martwić, jeśli do produkcji Twojego noża użyto materiałów sztucznych (np. kompozyt G10, Kydex, Holstex). Są one z reguły odporne na wilgoć i większość czynników chemicznych. Nie zaszkodzi jednak, jeśli je także wysuszysz po użyciu. Po co ryzykować?

2.     Używaj preparatów konserwujących nóż

Przy czym preparatem konserwującym w awaryjnym przypadku może być nawet dziecięca oliwka czy olej spożywczy. Mimo to poczujesz się lepiej, jeśli kupisz profesjonalny środek do konserwacji noży. Dobierzesz go w zależności od potrzeb swoich i materiału, z którego wykonano Twój nóż. To będzie na przykład olej czy oliwka do broni lub specjalny wosk. Nasącz nimi szmatkę i wcieraj w powierzchnię noża.

Możesz też zaopatrzyć się w uniwersalny preparat. Taki środek przyda Ci się na wycieczki, wczasy pod namiotem, długie wyprawy survivalowe i wszelkie inne podróże. Najlepiej wybierz coś, co nie sprawi Ci kłopotu swoim rozmiarem, na przykład kompaktowy wosk do noży w sztyfcie – Protector. Ma rozmiar szminki (tylko się nie pomyl! 😊) i zmieści się do każdej kieszeni. Zrobiono go z naturalnych składników, więc jest bezpieczny w kontakcie z żywnością. No i użyjesz go zarówno do głowni, jak i do rękojeści oraz kabury. 3 w jednym!

3.     Dbaj o mechanikę noży składanych.

Noże składane są bardziej narażone na usterki niż noże z ostrzem stałym. Ich słaby punkt to mechanizmy rozkładające oraz blokady. Podczas używania w drobne otwory wpadają ziarenka piasku, drobinki błota, włosy czy resztki jedzenia. Brud sprawia, że mechanizm zacina się i blokuje. Jeśli zaniedbasz nóż składany, skutki odczujesz szybciej, niż się spodziewasz. Ryzykujesz swoim bezpieczeństwem – blokada może przestać działać w najmniej oczekiwanym momencie. Więc co powinieneś zrobić, by zatroszczyć się o swoje narzędzie?

  • Regularnie przepłukuj mechanizmy.
  • Do czyszczenia trudno dostępnych miejsc używaj szczoteczki, drutu lub sprężonego powietrza.
  • Jeśli możesz, unikaj zanieczyszczeń.
  • Nie zapychaj mechanizmów dużymi ilościami środka do konserwacji. Wystarczy odrobina. Pamiętaj, żeby zawsze usuwać szmatką nadmiar preparatu.

4.     Odpowiednio używaj.

Nóż z założenia służy do cięcia i kłucia. Dlatego wykorzystuj go zgodnie z przeznaczeniem, a będzie Ci lepiej służył. Podaruj sobie otwieranie puszek, nie wbijaj nim gwoździ, nie przykręcaj śrubek, a do podważania użyj raczej łomu. Często używasz swojego ostrza do takich prac? Naprawdę, lepiej spraw sobie jakąś zgrabną skrzynkę z narzędziami lub urządzenie wielofunkcyjne, a nóż zostaw na inne okazje.

Usuwaj zanieczyszczenia w dogodny dla Ciebie sposób. Kiedy mechanika zacznie słabiej działać, najprawdopodobniej będzie trzeba dokonać solidniejszego serwisu rozkręcając w tym celu nóż.
Używaj noża zgodnie z jego przeznaczeniem. Nóż to nie śrubokręt, łom czy przecinak.

Lubisz rzucać nożem? Spraw sobie ostrze stworzone specjalnie w tym celu, a „zwykłe” noże pozostaw w spokoju. Zwróć też uwagę, na czym kroisz – niektóre powierzchnie sprawiają, że nóż tępieje bardziej, niż powinien (np. ceramika). A jeśli jest brudny, broń Boże nie wsadzaj go do zmywarki ani nie myj domestosem. Serio, ciepła woda i mydło całkowicie wystarczą.

5.     Ostrz nóż tak, jak trzeba.

Aby utrzymać nóż w dobrym stanie musisz go nie tylko czyścić, wycierać i konserwować, ale także umiejętnie ostrzyć. Niby takie oczywiste, a jednak o tym wspominamy. Dlaczego? Żebyś wiedział, jak zrobić to dobrze. Używanie tępego noża bywa niebezpieczne – ostrze może się zsunąć wprost na Twoje palce.

Do ostrzenia noża używaj tylko przedmiotów ku temu dedykowanych. Daruj sobie kamień znaleziony na spacerze czy kawałek marmuru. Zamiast tego kup jedną z dostępnych na rynku ostrzałek do noży. Mogą to być urządzenia, które wymuszają stały kąt ostrzenia i takie będą najlepsze, jeśli to Twój pierwszy nóż i nie bardzo wiesz, jak dobrze o niego zadbać. Są też ostrzałki klasyczne, w postaci kamienia lub pręta, jednak używając ich musisz sam zachować odpowiedni kąt nachylenia – wynosi on mniej więcej 20 stopni. Do ostrzenia możesz kamienia ostrzącego o odpowiedniej gradacji takiego jak np. kamień do ostrzenia ANV Knives.

Czy już wiesz, jak konserwować nóż?

Nie wystarczy tylko mieć nóż, trzeba jeszcze dbać. Ta zasada dotyczy niemal każdego przedmiotu, który posiadasz, więc także Twojego noża. Mamy nadzieję, że po przeczytaniu naszego krótkiego poradnika wiesz już, jak zatroszczyć się o swoje ostrze. Używaj zgodnie z przeznaczeniem, wycieraj do sucha, wyczyść, jeśli jest brudne, dobrze naostrz i konserwuj odpowiednimi środkami, a będzie służyło naprawdę długo. I tego właśnie Ci życzymy.

Inspiracje, Prawo, Trendy

Brak Ci pomysłów na biwak? Zaplanuj go z nami

Majówka tuż tuż, a hotele i pensjonaty wciąż zamknięte? Możesz nocować na lewo w apartamencie znalezionym w Internecie, a możesz też spakować plecak i pojechać na biwak. I to nie tylko w długi weekend majowy. Nocowanie na łonie natury nie wymaga rezerwacji, dlatego jeśli lubisz spontaniczne wyjazdy, ta opcja będzie dla Ciebie jak znalazł. Zwłaszcza, że od 1 maja wchodzi w życie program Lasów Państwowych „Nocuj w lesie”. A więc ruszaj pod namiot!

Dlaczego biwak to dobry pomysł na wyjazd?

Jak już pisaliśmy na początku kwietnia, od tego roku wchodzi na stałe program Lasów Państwowych „Nocuj w lesie”. Co to dla Ciebie oznacza? Jak sama nazwa wskazuje – będziesz mógł legalnie nocować w lesie. Ta zmiana jest pokłosiem programu pilotażowego działającego od 2019 roku, który sprawdzał, czy rzeczywiście istnieje wśród obywateli potrzeba korzystania z noclegów „na dziko”, ale też, czy owi obywatele potrafią się w lesie zachować.

Jako, że wyniki programu pilotażowego były więcej, niż zadowalające, Lasy Państwowe wyznaczyły kilkadziesiąt rozległych obszarów na terenie całego kraju, gdzie legalnie możesz rozbić biwak i cieszyć się kontaktem z naturą. Oczywiście powinieneś przy tym przestrzegać wyznaczonych zasad, między innymi zasady Leave No Trace (o której pisaliśmy TUTAJ). Bo jeśli nie będziesz się ich trzymał… to zobaczysz, znajdziemy Cię i powiemy parę słów do słuchu.

Dlaczego biwak to dobry pomysł na majówkę (i nie tylko)?

Oprócz programu „Nocuj w lesie” pierwszego maja rozpoczynają się także narodowe igrzyska Polski w grillowaniu. Po ulicach rozchodzi się wtedy smaczny zapach grillowanej kiełbasy i mniej smaczne, za to niekiedy bardzo soczyste głosy uczestników zabawy. Jeśli więc lubisz spędzać wolne dni, delektując się ciszą i spokojem, na majówkę (i wszystkie inne wolne, ciepłe dni) wybieraj miejsca daleko od cywilizacji.

Troszkę się tutaj śmiejemy, bo przecież my także uwielbiamy grillowanie i sami oddajemy się temu sportowi z wielkim zaangażowaniem. Doceniamy jednak możliwość spędzenia czasu w otoczeniu natury, gdzie nikt nie będzie pokrzykiwał nad uchem i puszczał głośnej muzyki. Jednak takie sytuacje mogą Cię spotkać nie tylko we własnym ogrodzie, ale nawet podczas urlopu w pensjonacie czy wynajętym apartamencie. Dlatego biwak to doskonały pomysł na majówkę i wolne, ciepłe weekendy. A dla niektórych także i zimne.

Planowanie biwaku krok po kroku

Pewnie zastanawiasz się, jak przygotować się na biwak. Taki rodzaj wyjazdu nie wymaga długiego planowania, dlatego właśnie możesz wybrać się na niego spontanicznie. Jeśli jednak do tej pory nie nocowałeś pod namiotem, warto, byś przed wyruszeniem w podróż przygotował kilka rzeczy. W przeciwnym razie ryzykujesz bardzo nieudaną wyprawę, a tego przecież nie chcemy.

Kiedy jechać na biwak

Planowanie biwaku jest ściśle połączone z pogodą. Przeważająca większość biwakowiczów preferuje dobre warunki atmosferyczne, czyli co najmniej umiarkowaną temperaturę, słoneczne dni i brak deszczu. Uwierz, nie ma nic przyjemnego w suszeniu mokrych ubrań pod namiotem. Wilgotnieje wtedy wszystko – śpiwór, mata, bielizna, jedzenie i Ty. Dlatego okres od maja do września będzie optymalny. Jednak także w kwietniu lub październiku możesz zaliczyć udany biwak. Najlepiej uważnie śledź pogodę, by pod namiotem nie zaskoczył Cię np. śnieg.

            Gdzie jechać na biwak

Jak już wspominaliśmy, Lasy Państwowe ogłosiły kilkadziesiąt obszarów na terenie Polski otwartych na biwakowanie. Tereny te są dostępne przede wszystkim dla miłośników survivalu i bushcraftu. Nie znaczy to jednak, że i zwykły biwakowicz nie może skorzystać z możliwości legalnego nocowania w lesie. Zachowuj się tylko i nie przeszkadzaj innym, a będzie to miło spędzony czas.

Jeśli zastanawiasz się, gdzie można legalnie nocować w lesie, oto, specjalnie dla Ciebie, lista 46. obszarów z programu „Nocuj w lesie” w poszczególnych nadleśnictwach.

  • Antonin – Lasy Rychtalskie
  • Baligród – Lasy Bieszczadzkie
  • Brzeziny – Lasy Spalsko-Rogowskie
  • Celestynów – Lasy Warszawskie
  • Chojnów – Lasy Warszawskie
  • Cisna – Lasy Bieszczadzkie
  • Czarna Białostocka – Puszcza Knyszyńska
  • Dąbrowa – Bory Tucholskie
  • Dojlidy – Puszcza Knyszyńska
  • Drewnica – Lasy Warszawskie
  • Elbląg – Lasy Elbląsko-Żuławskie
  • Gdańsk – Lasy Oliwsko-Darżlubskie
  • Gryfino – Puszcze Szczecińskie
  • Jabłonna – Lasy Warszawskie
  • Janów Lubelski – Lasy Janowskie
  • Karnieszewice – Lasy Środkowopomorskie
  • Karwin – Puszcza Notecka
  • Kliniska – Puszcze Szczecińskie
  • Lubsko – Bory Lubuskie
  • Łagów – Puszcza Świętokrzyska
  • Międzychód – Puszcza Notecka
  • Milicz – Lasy Doliny Baryczy
  • Mrągowo – LKP Lasy Mazurskie
  • Oborniki – Puszcza Notecka
  • Olsztyn – Lasy Olsztyńskie
  • Osie – Bory Tucholskie
  • Pisz – Lasy Mazurskie
  • Polanów – Lasy Środkowopomorskie
  • Sieraków – Puszcza Notecka
  • Skwierzyna – Puszcza Notecka
  • Syców – Lasy Rychtalskie
  • Szklarska Poręba – Sudety Zachodnie
  • Świeradów – Sudety Zachodnie
  • Trzebciny – Bory Tucholskie
  • Tuchola – Bory Tucholskie
  • Warcino – Lasy Środkowopomorskie
  • Wejherowo – Lasy Oliwsko-Darżlubskie
  • Włocławek – Lasy Gostynińsko-Włocławskie
  • Woziwoda – Bory Tucholskie
  • Wronki – Puszcza Notecka
  • Żmigród – Lasy Doliny Baryczy
  • Niepołomice – Puszcza Niepołomicka
  • Piwniczna – Lasy Beskidu Sądeckiego
  • Nawojowa – Lasy Beskidu Sądeckiego
  • Bielsko – Lasy Beskidu Śląskiego
  • Wisła RDLP w Katowicach – Lasy Beskidu Śląskiego

Konkretne granice dozwolonych terenów znajdziesz na mapie Banku Danych o Lasach. W razie wątpliwości możesz zawsze zwrócić się z pytaniem do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych odpowiedniej do wybranej przez Ciebie lokalizacji – dane kontaktowe znajdziesz na stronie rządowej Lasów Państwowych.

            Co zabrać na biwak

Nawet najlepszy wyjazd może zamienić się w koszmar, jeśli nie masz przy sobie odpowiedniego sprzętu. Zastanawiasz się, jak spakować się na biwak? Damy Ci kilka podpowiedzi i mamy nadzieję, że z nich skorzystasz. Oprócz rzeczy tak oczywistych, jak ubrania, jedzenie i namiot, weź również:

  • Karimatę lub dmuchany materac. Ta pierwsza szybko się rozkłada, choć po jednej nocy masz wrażenie, jakby przekręcił Ci się kręgosłup. Ten drugi co prawda zapewnia wygodny sen, ale wygląda trochę głupio w ciasnym namiocie.
  • Apteczkę, a w niej: środki przeciwbólowe, bandaż, gazę jałową, wodę utlenioną, plastry, środek na komary i na oparzenia słoneczne, coś na niestrawność i kłopoty jelitowe, a jeśli jesteś alergikiem, to także leki przeciwhistaminowe.
  • Ostry nóż. To narzędzie niezbędne na każdym biwaku, nieważne, czy to wyjazd z dziećmi pod namiot, czy bushcraftowa wyprawa w głąb lasu. Dobry nóż zapewni Ci wsparcie w wielu codziennych czynnościach, pomoże przygotować teren pod biwak, przyrządzić posiłek i rozbić obóz. Jeśli nie masz odpowiedniego ostrza, czas się w takie zaopatrzyć – na przykład w jeden z tej pokaźnej kolekcji noży outdoorowych.
  • Latarkę. Choć letnie dni są długie, to jednak nie aż tak długie jak na Islandii. Dlatego przygotuj się na ciemne, nocne godziny i weź ze sobą odpowiednia latarkę. Na wymagającą wyprawę survivalową weź coś, co wytrzyma wiele godzin bez ładowania, czyli na przykład model RovyVon Angel Eyes E200s o sporej mocy i dużej baterii. Nada się też na weekendowy biwak, ale jeśli wolisz coś mniejszego, pomyśl o małej i poręcznej latarce-breloku, którą przypniesz do plecaka, paska od spodni lub kluczy. Ich spory wybór znajdziesz TUTAJ.
  • Sprzęt do gotowania. Menażka to rzecz obowiązkowa, ale możesz też wziąć ze sobą naczynia turystyczne (łatwo się składają, zajmują mało miejsca), turystyczną kuchenkę gazową, sztućce (też turystyczne).
  • Saperkę. Wiesz, pewne rzeczy same się nie zakopią 😉
  • Filtr do wody lub tabletki do dezynfekcji wody.
  • Wiemy, że prawdziwy mężczyzna nie używa kosmetyków, ale jeśli od czasu do czasu chciałbyś poczuć choć odrobinę świeżości, a biwakujesz daleko od wody, weź ze sobą chusteczki nawilżane (bardzo dobre są te dla niemowląt, jeśli tylko Twoja duma to zniesie 😀 ).

Wszędzie dobrze, ale w lesie najlepiej

Skoro już wiesz, jak przygotować się do biwaku i gdzie na niego pojechać, nie pozostało nic innego, jak spakowanie plecaka i ruszenie w trasę. Do majówki pozostało już niewiele dni, ale przecież przed nami Boże Ciało, a potem wakacje. Jak wspominaliśmy, biwaku nie musisz planować na wiele dni przed wyjazdem. Wystarczy Ci godzina, aby spakować plecak i wskoczyć w samochód/pociąg/na rower. Więc… Niech żyje spontaniczność! I grillowana kiełbasa, każdy lubi grillowaną kiełbasę.

Inspiracje, Trendy

Leave No Trace – z czym to się je?

Być może spotkałeś się już kiedyś z określeniem „Leave No Trace”. I nie chodzi nam tutaj o całkiem niezły film z 2018 roku, w Polsce znany pod tytułem „Zatrzyj ślady”, a o pewien styl przebywania wśród natury, obcowania z nią tak, by nie pozostawiać po sobie śladów. Ruch „Leave No Trace” ma amerykańskie korzenie, jednak jego filozofia dotyczy każdego z nas. Dlatego warto, byś poznał i zastosował w swoim życiu 7 prostych zasad.

Skąd się wziął ruch Leave No trace?

Leave no Trace wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych. Zaraz po wojnie modne stało się spędzanie czasu na łonie natury, pojawiło się też wielu fanów turystyki pieszej. Niestety, turystom brakowało wiedzy o tym, jak traktować dziką przyrodę, w związku z tym biwakując mimowolnie niszczyli naturalne środowisko. Właśnie dlatego powstało 7 zasad Leave No Trace. W przeciwieństwie do tytułu filmu, o którym wspominaliśmy, Leave No Trace tłumaczy się tutaj jako „nie pozostawiaj śladów”. I to właśnie powinno być myślą przewodnią każdego, kto ma ochotę jechać na biwak, zrobić piknik w lesie czy powędrować górskim szlakiem.

7 zasad Leave No Trace

Choć powstały w Stanach Zjednoczonych, z równym powodzeniem stosuje się je na całym świecie. W końcu idea dbania o środowisko jest żywa w każdym kraju (a przynajmniej powinna być…). Zwłaszcza współcześnie, kiedy zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, jak bardzo postępująca technologia i urbanizacja niszczą przyrodę, nasza troska o otaczającą nas naturę jest tym bardziej potrzebna. Zasady Leave No Trace wyznaczają standardy, które powinny obowiązywać podczas każdego kontaktu ze środowiskiem naturalnym. Zapoznaj się więc z nimi i stosuj, kiedy tylko masz ku temu okazję.

Trwały ślad, ale cóż taka była potrzeba

Chwilowy ślad, który zniknął natychmiast po zrobieniu fotografii

1.     Zaplanuj swoją wyprawę i przygotuj się do niej

Wycieczka bez wcześniejszego przygotowania to prosty przepis na katastrofę. Jeśli chcesz przeżyć swoją przygodę bez obaw, że coś Ci się stanie, dokładnie zaplanuj trasę, dobierz odpowiedni ekwipunek i sprawdź pogodę. Aby jeszcze lepiej się przygotować, zwróć uwagę, w jakich warunkach przyjdzie Ci podróżować, gdzie możesz bezpiecznie i legalnie rozbić biwak, a gdzie rozpalić ognisko. Zobacz, jakiego rodzaju przyroda będzie Cię otaczać i czy jest ryzyko spotkania z niebezpiecznymi dzikimi zwierzętami.

Zabierz ze sobą niezbędne wyposażenie, czyli:

Jeśli jeszcze nie wiesz, jak dobrze przygotować się na taką wyprawę, zerknij do naszych wcześniejszych tekstów: 3 proste rady dla początkującego bushcraftowca oraz 3 rzeczy, które powinieneś zabrać na survival.

2.     Podróżuj i rozbijaj biwak na odpowiedniej powierzchni

Zależy Ci na tym, by nie niszczyć natury. Wiemy to, bo przecież w innym wypadku nie czytałbyś tego artykułu. Więc prawdopodobnie nie musimy mówić Ci, jak ważne jest, żeby trzymać się wyznaczonych ścieżek i nie wydeptywać nowych, nie zbaczać ze szlaku i nie zadeptywać terenu z delikatną roślinnością.

Na nic tłumaczenia, że jedna osoba przecież wielkich szkód nie narobi. Jedna nie, ale te kilkadziesiąt idących za Tobą – już owszem. Jeśli planujesz zanocować na trasie, najlepiej obozuj w wyznaczonych miejscach do biwakowania. A jeśli rozbijasz się na dziko, patrz na to, by powierzchnia, na której stoi namiot, była twarda i ubita. Nie niszcz kwiatów i innej delikatnej roślinności.

3.     Zabierz śmieci ze sobą i pozbądź się ich w odpowiedni sposób

To chyba najbardziej oczywista zasada. Ale skoro każdy wie, że nie wolno śmiecić na łonie natury (ani nigdzie indziej), czemu szlaki pełne są pustych butelek, opakowań po kanapkach i resztek posiłków? Najwyraźniej musimy powtarzać do upadłego – NIE ŚMIEĆ. Skoro masz siłę i miejsce na to, by nieść ze sobą pełną butelkę, tym bardziej dasz radę unieść pustą. Pamiętaj też, że odpadki organiczne również musisz zabrać ze sobą – nawet skórkę od banana czy ogryzek jabłka. Jeśli je zostawisz, zainteresują się nimi dzikie zwierzęta, co zaburza ich naturalne funkcjonowanie i może być po prostu szkodliwe.

TRC Knives Mille Cuori na beskidzkich bezdrożach… Bez obaw! Nóż został zabrany i nie zanieczyścił środowiska

4.     Zostaw miejsce tak, jak je zastałeś

Nie niszcz otoczenia, nie łam gałęzi, nie zrywaj kwiatów. Nie dewastuj zastanej infrastruktury turystycznej – tyczy się to również romantycznych podpisów wyciętych w drewnianej wiacie czy, jeszcze gorzej, w pniu drzewa. Kiedy wyruszasz na wyprawę, chcesz spotkać nienaruszoną przyrodę, prawda? Więc pozostaw ją po sobie dokładnie w takim stanie, w jakim była, zanim przyszedłeś.

5.     Ogniska rozpalaj odpowiedzialnie

A najlepiej wcale. Jeśli możesz, korzystaj z turystycznej kuchenki gazowej – w Polsce jest już kilkadziesiąt rejonów, w których można jej swobodnie używać. Jeśli nie masz takiej możliwości, spróbuj obejść się bez ognia. A jeśli już koniecznie musisz rozpalić ognisko, trzymaj się kilku reguł:

  • Rozpalaj ogień w miejscu do tego wyznaczonym.
  • Na opał zbieraj tylko leżące, martwe gałęzie.
  • Zawsze miej kontrolę nad ogniem.
  • Nie pozostawiaj ogniska bez nadzoru!
  • Zawsze wypal ognisko do końca lub dokładnie je wygaś.

6.     Szanuj otaczającą Cię dziką naturę

W lesie to Ty jesteś gościem. Dzikie zwierzęta mają swoje ścieżki, swoje rejony żerowania i swoje zwyczaje. Nie zaburzaj ich. Jeśli zobaczysz dzikie zwierzę, wycofaj się. Absolutnie go nie karm! Zawsze bądź cicho na łonie natury, nie krzycz, nie płosz i nie ingeruj w to, co zastaniesz. To samo tyczy się roślinności – weź ze sobą pamiątkę w postaci zdjęcia, a nie bukietu kwiatów.

7.     Pamiętaj, że nie jesteś sam na szlaku

Kiedy idziesz na długą wyprawę, pewnie chcesz poczuć się całkowicie odcięty od świata – w lesie, w górach, na dzikiej plaży. Ale turystów jest więcej, niż Ty jeden, i każdy chce w pełni nacieszyć się naturą. Bądź więc życzliwy dla innych, na szlaku mów cześć, a jeśli trzeba, pomóż. Postaraj się nie być uciążliwy dla osób napotkanych w trasie. Po prostu zachowuj się tak, jak chciałbyś, by inni się zachowywali.

Dlaczego stosowanie zasad Leave No Trace jest teraz szczególnie ważne?

Coraz mniejsza powierzchnia lasów i terenów zielonych, a coraz więcej miast, zabudowań i dróg. Im bardziej będziemy dbać o otaczającą nas przyrodę, tym dłużej będzie ona zachwycać. Jeśli chcemy, by przyszłe pokolenia także mogły zrelaksować się na łonie natury, dbajmy o to, by tę naturę pozostawić w jak najlepszym stanie.

Z100 z ANV Knives w pomarańczowej wersji nie tak łatwo zgubić, co ułatwia podejście „co zabrałeś do lasu, zabierz ze sobą z powrotem”

Tym bardziej, że w Polsce niedawno poprowadzono program pilotażowy dotyczący obszarów, w których można obozować na dziko. Więcej o tym przeczytasz w naszym artykule (nie widzę go na stronie, ale jak już będzie, to warto zalinkować). Efekty programu były tak korzystne, że zapadła decyzja o wprowadzeniu go na stałe. Obozowiska w dziczy będzie można ponownie rozbijać już od 1 maja tego roku. Dlatego pokażmy, że Lasy Państwowe słusznie nam zaufały i zaprezentujmy się od jak najlepszej strony, stosując 7 zasad Leave No Trace.

A więc pamiętaj – nie pozostawiaj po sobie śladu

No chyba, że jako komentarz do tego artykułu 😉 Stosowanie zasad Leave No Trace jest ważne nie tylko podczas długich wypraw survivalowych czy bushcraftowych. Także rodzinne pikniki, wyjazdy ze znajomymi czy wakacyjne zdobywanie Giewontu powinny odbywać się z poszanowaniem dla natury oraz pamięcią o własnym i cudzym bezpieczeństwie.

Nie zakładaj japonek na wycieczkę w góry, nie ścinaj gałęzi, żeby zrobić sobie fajny szałas i nie karm tej ślicznej sarenki, która wygląda jak Bambi. Nie śmieć, niezależnie od tego, gdzie jesteś – w centrum miasta, czy w samym środku dzikiej puszczy. Wprowadź 7 zasad Leave No Trace na stałe do swojego życia i dzięki temu dbaj o otoczenie. My dbamy już od dawna i widzimy, że to procentuje!

Natura potrafi się odwdzięczyć… Na zdjęciu padalec, który chwilę później „poszedł” w swoją stronę

„Alien tree”, czyli piękno nieskazitelnej przyrody

Inspiracje, Trendy

Bushcraft a survival – czym się różnią?

Bushcraft czy survival? Nóż TRC Knives Mille Cuori

Bushcraft i survival to pojęcia, które często postrzegane są jako wyrazy bliskoznaczne. Jednak czy słusznie? Prawdopodobnie czytałeś już nasz artykuł o 3 prostych radach dla początkującego bushcraftowca. Wiesz więc mniej więcej, że dzwoni. Teraz pokażemy Ci, w którym kościele. Jesteś ciekaw? Czytaj dalej.

Czym się różni bushcraft od survivalu?

 

Choć na pierwszy rzut oka bushcraft i survival wydają się znaczyć to samo, po dokładniejszym zgłębieniu tematu możemy Cię zapewnić, że istnieje kilka znaczących różnic. Nie martw się, jeśli o tym nie wiedziałeś, albo jeśli nie umiesz dokładnie określić, jakie to są różnice. Gwarantujemy Ci, że nawet doświadczeni pasjonaci przetrwania mają niekiedy kłopot z wyjaśnieniem, dlaczego survival i bushcraft to jednak nie są pojęcia, które można stosować zamiennie.

Survival, czyli sztuka przetrwania

 

Survival to słowo pochodzące z j. angielskiego oznaczające „przetrwanie”. Czy możesz je traktować dosłownie? Jak najbardziej. Survival to inaczej sztuka przetrwania w różnych, często ekstremalnych warunkach. Możesz wybrać taki sposób spędzania czasu z własnej woli, aby przeżyć przygodę albo się sprawdzić. Jednak w Twoim życiu może zdarzyć się też taka sytuacja, że nagle, niespodziewanie znajdziesz się trudnych warunkach i będziesz musiał przetrwać, być może także pomóc innym. Wtedy właśnie przydadzą Ci się wszystkie survivalowe umiejętności, jakie wcześniej poznałeś.

Wyróżniamy 3 rodzaje survivalu:

 

  • Survival militarny: wzorowany na zasadach panujących w wojsku, opiera się na przyswojeniu takich umiejętności, które pomogą w wykonaniu określonej „misji”.
  • Survival miejski: to sztuka przetrwania w terenach zurbanizowanych, podczas różnego rodzaju katastrof i innych wyjątkowych sytuacji.
  • Survival zielony: polega na przetrwaniu na łonie natury.

Jak przygotujesz się na survival? Odpowiedź jest prosta: poznając zarówno dawne techniki przetrwania, jak i te nowoczesne. Survivaliści nie zamykają się na nowinki technologiczne, wręcz przeciwnie – im więcej umiejętności nabędą, tym lepiej.

[image_with_animation image_url=”4154″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Co można zabrać na survival?

 

Tak naprawdę wszystko, byle było lekkie i poręczne. Survivaliści używają:

  • nowoczesnych materiałów np. koszulek termicznych lub kurtek z gore-texu,
  • wielofunkcyjnych latarek,
  • multitooli,
  • noży,
  • różnorakich narzędzi,
  • specjalnych racji żywnościowych,
  • apteczki,
  • manierki i stalowego kubka,
  • i wielu innych przydatnych przedmiotów

Każdy gadżet, który ułatwi przeżycie, jest Twoim przyjacielem. Czy to będzie środek do uzdatniania wody, czy ultralekki i superciepły śpiwór – te rzeczy pomogą Ci przetrwać.

Cel survivalu? Przetrwanie

 

Wybierając się na survival musisz po prostu przeżyć. Zarówno w dziczy, jak i w mieście, za pomocą tradycyjnych technik, jak i tych współczesnych, korzystając z tego, co masz dookoła i z przygotowanego sprzętu. Powinieneś wiedzieć, jak rozpalić ogień dwoma patykami i korą z brzozy, ale też za pomocą np. płynu samochodowego. Kluczem jest umiejętność wykorzystania nie tylko darów natury, ale też wszelkich innych rzeczy, które akurat masz pod ręką. Nigdy nie wiesz, w jakich warunkach przydadzą Ci się posiadane umiejętności, najlepiej więc przyswoić ich jak najwięcej.

Jak to się jednak ma do bushcraftu?

Bushcraft – harmonia z naturą

 

Bushcraft jest stosunkowo nowym określeniem, które wciąż jeszcze nie zakodowało się w świadomości Polaków tak mocno, jak survival. Składa się z dwóch członów: „bush” czyli krzaki i „craft” –  rzemiosło. Nie ma w polskim języku odpowiedniego słowa, które idealnie oddawałoby znaczenie tego pojęcia. Tłumacząc dosłownie oznaczałoby to wykorzystywanie, przetwarzanie krzaków lub zarośli. I chyba coś w tym jest.

Sztuka życia w dziczy, niezależnie od warunków, temperatury czy pory roku, korzystając głównie z darów natury oraz najprostszych narzędzi – tak można pokrótce wyjaśnić, czym jest bushcraft. Chodzi nie tylko o to, aby przetrwać, ale przede wszystkim o swoiste poczucie jedności z naturą i otaczającym Cię światem. Jeśli fascynuje Cię przyroda, ekscytuje obcowanie z dzikimi zwierzętami i chcesz poczuć się niczym amerykański traper – bushcraft jest właśnie dla Ciebie.

Jak przygotować się na bushcraft?

 

  • Wybierając bushcraft rezygnujesz ze współczesnych rozwiązań. Uczysz się pierwotnych technik, np. rozpalać ogień krzesiwem czy dwoma drewienkami. Nie bierzesz ze sobą zapałek, a śpiwór zastępujesz kocem. Wodę gotujesz w kawałku kory drzewnej, a zamiast nowoczesnych tkanin wybierasz ubrania z bawełny lub wełny impregnowanej pszczelim woskiem. Każda umiejętność, która pozwoli Ci wykorzystać dary natury, zwiększa Twoje szanse na przeżycie.

Nie zabierasz ze sobą elektronicznych gadżetów. Wykorzystujesz tylko najprostsze narzędzia i przedmioty, takie jak np.:

  • klasyczny nóż,
  • zwykły plecak,
  • piła ręczna,
  • siekiera,
  • mapa,

Jeśli wybierasz się w dzicz zimą, bierzesz ze sobą także traperskie rakiety śnieżne lub drewniane narty. Zamiast kurtki ubierasz skórzane lub wełniane okrycie wierzchnie, a żeby ochronić twarz przed mrozem, smarujesz ją zwierzęcym tłuszczem.

[image_with_animation image_url=”4065″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Zwykła zabawa czy duchowe przeżycie?

 

Bushcraft to cos więcej niż rozrywka. Bushcraftowiec nie chce po prostu przetrwać i wydostać się z dziczy, jego celem jest przebywanie w niej i oswajanie się z nią, wykorzystując niemalże tylko to, co dała natura. Taka bliskość z przyrodą to niezapomniane wrażenia. Pod warunkiem, że przeżyjesz 😊

Bushcraft a survival – czym się różnią?

 

Pierwsza różnica jest taka, że survival korzysta zarówno z tradycyjnych technik przetrwania, jak i z tych nowoczesnych, bushcraft natomiast zakłada odcięcie od cywilizacji i jej dorobku oraz posługiwanie się najprostszymi rozwiązaniami.

Oczywiste jest, że survivalowiec skorzysta z wielu technik bushcraftowych. Wybierze jednak te wymagające mniejszego nakładu pracy, gdyż jego celem jest szybkie wyjście z danej sytuacji. Bushcraftowiec może pozwolić sobie na korzystanie z czasochłonnych metod, ponieważ nigdzie się nie spieszy.

Cel wyprawy to główna i najważniejsza różnica między bushcraftem a survivalem.

Celem survivalu jest przetrwanie w trudnych warunkach. Bushcraft natomiast nie tyle polega na przetrwaniu, co na… trwaniu. Spędzaniu czasu, przebywaniu, bytowaniu w dziczy. Na czerpaniu przyjemności z bliskości przyrody, na wtapianiu się w otoczenie, na swoistej podróży w czasie.

Podobieństwa między survivalem a bushcraftem

 

Oczywiście survival i bushcraft to dziedziny, które są bardzo podobne, a w niektórych miejscach wręcz się przenikają. Survivalista powinien znać pierwotne techniki przetrwania. Nie zawsze bowiem będzie miał przy sobie nowoczesne narzędzia, nie zawsze dookoła siebie znajdzie potrzebne mu materiały. Znajomość klasycznych metod zwiększa jego bezpieczeństwo oraz szanse na powodzenie akcji.

Mówi się, że:

bushcraft to zawsze survival, choć nie każdy survival to bushcraft.

Nie do końca jednak zgadzamy się z tymi słowami. Tak jak pisaliśmy, bushcraft to coś więcej niż przetrwanie, dlatego ciężko każdą taką wyprawę uznać za survival. Owszem, od strony technicznej ta teza wydaje się być trafna, jednak bushcraft jest także pewnego rodzaju duchowym przeżyciem. I w takim przypadku nie będzie to survival sensu stricte– bo przecież nie chodzi o to, by przetrwać i się wydostać, ale o to, by nauczyć się żyć w dziczy i czerpać z tego przyjemność.

Bushcraft czy survival – co wybrać?

 

Niezależnie od tego, czy bliżej Ci do klasycznej sztuki przetrwania, czy do życia w dziczy, wiedz jedno – obie opcje dostarczą niesamowitych przeżyć. Taka przygoda może całkowicie zmienić Twoje życie, albo też pozostać wspaniałym wspomnieniem na lata.

Zdolność do przetrwania w trudnych warunkach, wykorzystywania tego, co znajdziesz wokół siebie i poradzenia sobie bez nowoczesnych gadżetów to coś, co może Ci się przydać w wielu momentach życia. Warto, byś przyswoił sobie podstawowe umiejętności, jak np. krzesanie ognia bez zapałek, znajdowanie pożywienia w lesie czy nawigacja za pomocą gwiazd. Nigdy nie wiesz, kiedy je wykorzystasz – na mazurskim rejsie, wycieczce w góry czy leśnym biwaku ze znajomymi.

Poczuj więc zew natury i wyrusz w swoją przygodę z survivalem lub bushcraftem. A żeby od czegoś zacząć, zaopatrz się w dobry nóż – na przykład korzystając z naszych porad w tym artykule.

[image_with_animation image_url=”4155″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”4157″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
Inspiracje, MK Knives & Tools, TRC Knives, Trendy

Nóż na szyję. Ozdoba czy użyteczne narzędzie?

Nóż na szyję to cudowny wynalazek dla wszystkich zapominalskich. W skali niezapomnialności plasuje się gdzieś pomiędzy okularami na łańcuszku, rękawiczkami na sznurku, a kluczykami do samochodu, które możesz znaleźć za pomocą aplikacji w telefonie. Nie jest to jednak jedyna zaleta noża na szyję i to nawet nie największa. Chcesz poznać pozostałe? Czytaj dalej.

Nóż na szyję, czyli neck – trochę historii

Noże na szyję nosiło się na długo, zanim zyskały modną nazwę neck (tak samo, jak szyja istniała, zanim nazwano ją… łapiesz żarcik?).

Być może w to nie wierzysz. Być może o tym nie pamiętasz. Jednak w takim razie chyba nie obserwowałeś zbyt uważnie naszego fanpage’a na FB. Gdyby było przeciwnie, od razu przypomniałbyś sobie, o czym pisaliśmy już jakiś czas temu. W najbardziej znanej ekranizacji Janosika z lat 70tych zobaczysz jednego z bohaterów, Kwicoła, z małym nożykiem na szyi. Co prawda używał go głównie do konsumpcji przeróżnych smakołyków, a kształt zdecydowanie odbiegał od współczesnych standardów, ale czy to ważne?

Chociaż Janosik powstał zaledwie 50 lat temu, serial obrazował czasy o wiele bardziej odległe. I ok, możesz powiedzieć, że to przecież fikcja, albo że kostiumolog mógł się pomylić. Być może masz nawet rację. Ale wiesz co? Mamy przeczucie, że jednak było dokładnie tak, jak na ekranie telewizora.

Przecież już o wiele dawniej ludzie często nosili noże na szyjach. Wynikało to z prostej przyczyny – samo ostrze było wystarczająco cenne. Dodanie rękojeści z wytrzymałych materiałów bądź jeszcze pochwy kosztowało zbyt dużo. Dlatego wielu ludzi owijało go sznurkiem, bądź jego substytutem, i wieszało na szyi.

Nóż na szyję współcześnie

Jak to wygląda obecnie? Na neck knife decyduje się sporo nożomaniaków, lecz wciąż taki gadżet potrafi wzbudzić zdziwienie u przeciętnego człowieka. Nóż na szyję przestał mieć funkcję wyłącznie użytkową – teraz to także oryginalna ozdoba. Z tego względu ta kategoria noży musi spełniać wyjątkowo wysokie wymagania, zarówno co do jakości, jak i designu.

Noże na szyję zajmują swoją niszę na rynku nożowym i znaleźć tam można prawdziwe perełki, a modele różnią się zarówno materiałami, z których zostały wykonane, kształtem ostrza, rodzajem rękojeści, pochwą, jak i ceną. Ich rozmiar jest raczej umowny – powinny być na tyle małe, aby ich noszenie było poręczne, oraz na tyle duże, by wygodnie się z nich korzystało.

Jakie są zalety i wady noża na szyję?

Zalet jest tak wiele, że dnia by nie wystarczyło, aby wszystkie wymienić, więc skupimy się na tych najważniejszych:

  • Możesz go nosić nawet wtedy, gdy nie masz na sobie ubrania. Np. przegrałeś zakład i musisz nago spędzić noc w lesie.
  • Możesz go nosić także wtedy, kiedy jesteś wyjątkowo skąpo ubrany. Np. w samych majtkach uciekasz przez okno przed rozjuszonym mężem Twojej aktualnej (lub od teraz już nieaktualnej) dziewczyny.
  • Oczywiście możesz go nosić także wtedy, kiedy jesteś kompletnie ubrany. Zwłaszcza wtedy, gdy zwykły nóż byłoby Ci ciężej wyjąć, np. w kombinezonie przeciwcovidowym.
  • Nie musisz chwytać go w zęby, kiedy po przecięciu np. sznurka chcesz zrobić węzeł i potrzebujesz obu rąk.
  • Wspominaliśmy już o tym, ale warto podkreślić – jest lekki. Nie zmęczy Ci ręki (ani szyi), a przynajmniej nie tak prędko.
  • Jest ładny. Jeśli dasz komuś wybór między złotym łańcuchem na szyję godnym Jose Arcadio Moralesa, a neck knifem, z pewnością wybierze ten drugi.
  • Jest oryginalny. Jeśli chcesz czuć się wyjątkowo, możesz co prawda pofarbować włosy na niebiesko, jednak neck knife będzie zdecydowanie lepszym sposobem na wyróżnienie się z tłumu.
  • Ma ostrze stałe, co czyni go bezpieczniejszym i łatwiejszym w konserwacji od noży składanych.
  • Funkcjonalnością nie ustępuje większym nożom, a czasem przydaje się wręcz lepiej – np. do precyzyjnych robót, takich jak struganie czy wycinanie.
  • Bywa, że rękojeść jest owinięta paracordem. Patrz, co za niesamowita oszczędność – w jednej kwocie masz i nóż, i paracord! ; )

Czy potrzebujesz jeszcze więcej powodów, żeby zdecydować się na zakup noża na szyję?

Oczywiście nóż na szyję miewa wady. Ma ich jednak tak niewiele, że wystarczy jedno zdanie, aby je opisać: jest za mały do wycinania lasów bambusowych (w tym przypadku wybierz maczetę), nie pozyskasz nim drewna, a pajda ucięta z bochenka chleba będzie nieco nierówna. I czasem może Ci się śnić, że ostrze nagle samo, pod wpływem grawitacji, wypada z pochwy… nie martw się, to tylko brzydki koszmar, który nie ma nic wspólnego z prawdą.

Nóż na szyję – do czego się przyda?

W zasadzie do tego samego, co inne noże. Nóż na szyję to dobry wybór na samotne, długie wyprawy do lasu, choć sprawdzi się także w życiu codziennym. Możesz go zabrać na obóz: harcerski, przetrwania albo językowy. Na grilla do dziadków, ognisko ze znajomymi i na wycieczkę z dzieciakami nad Morskie Oko. W zasadzie nie ma okazji, do której by nie pasował.

Co możesz robić nożem na szyję? Neck knifem wygodnie się plasterkuje: bez problemu pokroisz jabłko czy boczek. Możesz nim naostrzyć patyki na ognisko lub strzały do samodzielnie zrobionego łuku. Przetniesz sznurek, linkę, żyłkę bądź różnoraki materiał. Wyryjesz w drzewie serce z inicjałami ukochanej. Otworzysz konserwę lub puszkę z urwaną zawleczką. Wydłubiesz drzazgę z kciuka (albo go utniesz). Możesz nawet założyć go na szyję i paradować po promenadzie w Sopocie, szukając dziewczyn, którym w ten sposób zaimponujesz.

Polecany nóż na szyję

Wybór na rynku noży jest naprawdę duży. Producenci proponują coraz to nowsze modele, kusząc nietypowym designem, dobrą ceną czy wyjątkową jakością. Nic dziwnego, że w zalewie tych informacji ciężko odnaleźć wymarzony model. Mamy dla Ciebie kilka sprawdzonych propozycji. Być może do któregoś z tych noży mocniej zabije Twoje serce.

[image_with_animation image_url=”4165″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

QSP Knife Neckmuck QS125-A

 

To funkcjonalny nóż na szyję z niższej półki cenowej. Dobry wybór na początek, jeśli nie chcesz inwestować w neck knife dużej kwoty, ale masz ochotę sprawdzić, czy taka forma noszenia noża przypadnie Ci do gustu.

Ciekawe jest pochodzenie nazwy tego modelu. „Neckmuck” to przyjemna gra słów, łącząca słowo neck oraz nessmuck – czyli nazwę kształtu ostrza inspirowanego nożami używanymi przez Georga „Nessmucka” Searsa. Neckmuck zarówno nazwą, jak i kształtem nawiązuje do dawnych, outdoorowych tradycji i dobrze się sprawdzi na wyprawach w teren.

O tym cacku pisaliśmy także w jednym z naszych artykułów: Najlepsze noże outdoorowe, na które Cię stać.

ANV Knives P100

 

Zupełne przeciwieństwo Neckmucka stanowi model P100 z ANV Knives. Aż ciężko sobie wyobrazić bardziej minimalistyczne ostrze noża EDC. Jest smukły i elegancki, wyjątkowo lekki i poręczny. Rękojeść pozostała bez obudowy, jednak można ją owinąć paracordem ( ; ) ) i tak nosić na szyi. Jeśli jednak zdarzy się, że ten sposób noszenia noża akurat nie będzie Ci odpowiadać, bez problemu przytroczysz go do paska.

Kupując P100 stawiasz na wysokiej jakości stal oraz minimalistyczne wykończenie. Również jego kabura Kydex®jest cienka, lekka i elegancka. Całość świetnie skomponuje się z wyjściowym strojem, ale nie martw się – pasuje także do włóczenia się po lesie, nawet bez garnituru.

[image_with_animation image_url=”2343″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”4166″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

TRC Knives Speed Demon

 

Nóż na szyję do walki z demonami? Nic nie wiemy o takiej funkcji, chociaż wcale byśmy się nie zdziwili. Tymczasem jednak przedstawiamy Ci neck knife Speed Demon z TRC Knives. To model z serii inspirowanej postaciami z poprzednich epok, „Tales of Man”, o której pisaliśmy szerzej na naszym blogu w artykule Facet i jego nóż: głęboka relacja. Speed Demon inspirowany jest amerykańskim kierowcą rajdowym z początków XX wieku – Frankiem Lockhartem.

Tak samo jak jego pierwowzór, Speed Demon jest skuteczny i wszechstronny. Chciałoby się powiedzieć: szybki, ale to już zależy wyłącznie od sprawności Twoich rąk. Nóż na szyję Speed Demon jest wytrzymały dzięki zastosowaniu stali premium Elmax. Jest średniego rozmiaru, ma szkieletową budowę i wyjątkowo nowoczesny wygląd. To nóż codziennego użytku, który przyda się nie tylko miłośnikom szybkiej jazdy…

MK Knives & Tools MK-07

 

Na koniec zostawiliśmy prawdziwą perełkę, czyli model MK-07 wykonany przez znakomitego, polskiego knifemakera, Marcina Kampkę, z którym wywiad możecie przeczytać na naszym blogu. MK-07 to ostrze idealne dla zwolenników minimalizmu. Jego niewielki rozmiar staje się wielką zaletą, kiedy zależy Ci na maksymalnej dyskrecji, a równocześnie chcesz mieć nóż, który spełnia najwyższe standardy jakości.

MK-07 to neck knife z ostrzem typu wharncliffe, wykonany ze stali premium Elmax. Jak wszystkie noże z MK Knives & Tools zachwyca starannym wykonaniem i nowoczesnym designem. Możesz go nosić na szyi, albo przytroczyć do paska – pionowo lub poziomo. Innowacyjny szlif wklęsły CNC oraz minimalistyczna kabura Kydex®dopełniają całość tego wyjątkowego noża na szyję.

[image_with_animation image_url=”4167″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Dlaczego wybrać nóż na szyję?

 

Nóż na szyję to dobry wybór w zasadzie zawsze. Potrzebujesz lekkiego i poręcznego noża? Wybierz nóż na szyję. Chcesz mieć ostrze skuteczne, funkcjonalne i do różnorodnych zadań? Spraw sobie nóż na szyję. Marzysz o oryginalnym naszyjniku? Zdecyduj się na nóż na szyję. Każdy powód jest dobry, by kupić nóż na szyję, dlatego przestań się wahać i zamów wymarzone ostrze.

Trendy

3 proste rady dla początkującego bushcraftowca

Jak zacząć przygodę z bushcraftem? Skoro zastanawiasz się nad tym na tyle poważnie, że szukasz porad w Internecie, to znak, że pierwszy krok masz już za sobą. Odpowiedni research to połowa sukcesu – nie możesz pojechać na swoją pierwszą wyprawę bez porządnego przygotowania. A jak się przygotować do bushcraftu? Sprawdź nasze 3 proste rady dla początkującego bushcraftowca.

Czym się różni bushcraft od survivalu? Poznaj różnicę

 

Przede wszystkim raz na zawsze zapamiętaj sobie – bushcraft to nie jest to samo, co survival. Tobie, początkującemu, może się wydawać, że różnica jest niewielka. Szybko jednak zrozumiesz, jak bardzo się mylisz.

Choć założenia survivalowe i bushcraftowe są dość zbliżone, diabeł tkwi w szczegółach. Bushcraft to coś więcej, niż tylko przetrwanie w dziczy. To niezwykłe doświadczenie bliskości z naturą. Decydując się na bushcraft przede wszystkim starasz się osiągnąć harmonię z otaczającym Cię lasem. Nie korzystasz z najnowszych osiągnięć technologicznych, specjalnych tkanin i elektronicznych gadżetów. Masz przy sobie najprostsze narzędzia, gruby sweter i wełniany koc. Bushcraft to sztuka prostoty i wykorzystywania tego, co masz wokół siebie.

[image_with_animation image_url=”3364″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3365″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Jak przygotować się do bushcraftu? Najpierw poznaj teorię

 

Bushcraft to hobby, które wymaga zarówno doświadczenia, jak i wiedzy. Doświadczenie przyjdzie z czasem, lecz wiedzę możesz zdobyć już na samym początku. Przygotowanie teoretyczne to bardzo ważny aspekt bushcraftu. Zacznij od przeczytania kilku książek na ten temat. Śledź bushcraftowe blogi i zerknij na Youtube. Możesz też obejrzeć filmy dokumentalne, lecz pamiętaj o tym, że ich bohaterowie zawsze mają wokół siebie ekipę filmową i tak naprawdę nigdy nie jest zdani sami na siebie.

Dołącz do grup na Facebooku, poczytaj, co ciekawego ludzie piszą na forach tematycznych. Zobacz, czy w Twojej okolicy działa jakaś bushcraftowa ekipa. Warto skorzystać z wiedzy zdobytej od doświadczonych kolegów. Dopiero gdy przygotujesz się teoretycznie, możesz wyruszyć na pierwsze wyprawy.

Jak być bezpiecznym na bushcrafcie? Dbając o dobre wyposażenie, dbasz o siebie

 

Bezpieczeństwo podczas bushcraftu to coś, czego nie wolno Ci zaniedbać. Pamiętaj, że nie jesteś niezniszczalny. Dzika natura może Cię zaskoczyć nie tylko na początku, ale nawet, gdy już zdobędziesz spore doświadczenie. Nie lekceważ sił przyrody. Postępuj odpowiedzialnie, aby Twoja wyprawa była dla Ciebie przyjemnością, a nie przykrym wspomnieniem.

[image_with_animation image_url=”3366″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]

Co warto ze sobą zabrać na bushcraft?

Oto kilka rzeczy, w które powinieneś się zaopatrzyć:

  • Telefon komórkowy. Nawet jeśli planujesz zupełnie odciąć się od cywilizacji, komórka pomoże skontaktować się choćby ze służbami ratowniczymi, jeśli stanie Ci się krzywda.
  • Podręczna apteczka. Włóż do niej niezbędne lekarstwa i medyczne środki pierwszej potrzeby, takie jak bandaż, plastry czy płyn do odkażania.
  • Zapas wody i jedzenia. To ważne zwłaszcza na początku, kiedy nie wiesz jeszcze, jak samodzielnie pozyskać pożywienie.
  • Dodatkowe wyposażenie. Koniecznie zaopatrz się w nóż bushcraftowy, weź karimatę, koc. Przygotuj odpowiednie Przyda się kompas, latarka czy mapa. Możesz też skorzystać ze wskazówek w naszym artykule o 3 rzeczach, które warto wziąć na survival.

Jak zacząć przygodę z bushcraftem?

 

Bushcraft to wspaniałe hobby, które może stać się pasją na całe życie. Zacznij powoli, od kilku godzin w lesie i z każdym kolejnym razem zostawaj coraz dłużej. Z czasem nabierzesz doświadczenia – i to jest piękne! Nigdy jednak nie zapomnisz swojej pierwszej nocy pod gwiazdami, zadbaj więc o to, by dobrze się do niej przygotować. Skorzystaj z naszych rad i ruszaj w las! Przygoda czeka.

[image_with_animation image_url=”3367″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
[image_with_animation image_url=”3368″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%”]
Prawo, Trendy

Czy wolno nosić nóż bez pozwolenia? Sprawdź, czy znasz aktualne przepisy

Wśród wielu osób panuje niesłuszne przekonanie, że nie mogą nosić przy sobie noża na co dzień. W rzeczywistości zarówno posiadanie, jak i noszenie noża jest całkowicie dozwolone. Musisz jednak przestrzegać kilku zasad. Jakich? Przeczytaj dalej.

Czy można kupić każdy nóż bez pozwolenia?

 

Odpowiedź na to pytanie brzmi: TAK. Nóż w świetle polskiego prawa jest przedmiotem użytkowym i nie traktuje się go jako broń białą, w związku z tym nie obowiązuje go ustawa z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji. Możesz bez przeszkód kupić nóż składany, sprężynowy, motylkowy i ze stałą kolbą. Uważaj jednak na wszelkie inne przedmioty, które mają w sobie ukryte ostrze. Takie urządzenie jest już bronią według art. 4 ust. 1 wyżej wspomnianej ustawy. W związku z tym parasolka lub laska z wysuwanym ostrzem wymaga odpowiedniego pozwolenia wydawanego przez powiatowego komendanta Policji.

Co ciekawe, w świetle ustawy nie jest bronią szabla, miecz, topór i żadna inna historyczna broń biała. Jednak, mimo że nie potrzebujesz pozwolenia na jej posiadanie, nie polecamy chodzenia po ulicy ze szpadą. Lepiej zaopatrz się w dobry nóż.

[image_with_animation image_url=”2501″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/mk-knives-tools/”]
[image_with_animation image_url=”2577″ alignment=”” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/anv-knives/”]

Czy wolno nosić przy sobie nóż?

 

Z pewnością znajdziesz w Internecie wiele nieprawdziwych informacji mówiących o ograniczeniach w posiadaniu broni białej ze względu na długość ostrza. Wynika to z dwóch aktów prawnych:  Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 października 1932 r. Prawo o broni, amunicji i materjałach wybuchowych oraz rozporządzenia wykonawczego z dnia 27 stycznia 1936 r. o broni białej i o ograniczeniach handlu bronią. Te przepisy zostały jednak dawno uchylone i nie trzeba ich przestrzegać.

Możesz nosić przy sobie nóż bez względu na jego rozmiar. Nie ma też znaczenia, czy chowasz go pod kurtką, czy trzymasz na widoku. Jest jednak kilka sytuacji, w których noszenie noża jest niezgodne z prawem.

Kiedy nie wolno mieć przy sobie noża?

 

Po pierwsze, według 50a § 1 Kodeksu wykroczeń podlega karze ten, kto nosi nóż w miejscu publicznym z bezpośrednim zamiarem wykorzystania go w celach przestępczych. W takiej sytuacji każdorazowo organy ścigania muszą udowodnić, że faktycznie zaistniały obie przesłanki: posiadanie noża oraz zamiar popełnienia przestępstwa z jego użyciem.

Innym przypadkiem, w którym posiadanie noża grozi odpowiedzialnością karną, jest udział w zgromadzeniu lub imprezie masowej. Nie musisz mieć zamiaru wykorzystania ostrza w celach przestępczych – wystarczy, że będziesz go miał przy sobie. I o ile w przypadku zgromadzenia jest to tylko wykroczenie (art. 52 par. 1 Kodeksu wykroczeń), tak już podczas imprezy masowej popełnisz przestępstwo (art. 59 ust. 1 Ustawy z dnia 20 marca 2009 r. o bezpieczeństwie imprez masowych).

Kodeks wykroczeń wskazuje jeszcze jedną sytuację, w której samo posiadanie noża jest niezgodne z prawem. Mowa tutaj o udziale w przejeździe zorganizowanej grupy uczestników masowej imprezy sportowej (art. 50a § 1a). Nie zabieraj ze sobą noża, jeśli wraz ze zorganizowaną grupą kibiców wybierasz się na mecz pociągiem, metrem lub autobusem.

[image_with_animation image_url=”1357″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/trc-knives/”]

Prawo do noszenia noża – kto je posiada?

 

Każdy może kupić i nosić nóż lub inne ostrze, jeśli tylko nie jest schowane w przedmiocie na pierwszy rzut oka niekojarzącym się z bronią białą. Możesz zatem bez przeszkód chodzić po ulicach ze swoim ulubionym modelem w kieszeni. Lepiej jednak zostaw go w domu, jeśli chcesz wziąć udział w zgromadzeniu, imprezie masowej albo podczas zorganizowanego przejazdu na mecz.

[image_with_animation image_url=”2233″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/noz-skladany-qsp-knife-hawk-qs131-d/”]
[image_with_animation image_url=”2167″ alignment=”center” animation=”Fade In” border_radius=”none” box_shadow=”none” max_width=”100%” img_link=”https://kapuga.pl/produkt/noz-trc-knives-k1-s-apocalyptic-biohazard-2020/”]
Andrius Tricius, TRC Knives, Trendy

Knifemaking. Sztuka czy rzemiosło? Trendy rynkowe, materiały, technologie.

Knifemaking – opowieść o robieniu noży

Andrius Tricius, knifemaker, założyciel i główny projektant TRC Knives opowiada o trendach na rynku noży, podstawowych atrybutach, jakimi powinien się cechować dobry nóż i historii jako nieustającym źródle inspiracji.

 

Przejdźmy od razu do meritum, czyli trendów, jakie dostrzegasz na rynku noży. Jak dystrybutorzy i konsumenci dokonują wyboru wśród tak dużej liczby producentów i modeli noży?

Rynek rzeczywiście jest bardzo kompleksowy, ale postaram się przedstawić Ci krótko, jak ja go widzę. Knifemaker’ów podzieliłbym zasadniczo na dwie dominujące grupy. Pierwsza to wytwórcy, którzy skupiają się na użytkowej jakości swoich noży. Starają się oni w procesie wyrabiania noży odpowiedzieć na kluczowe pytanie: jak dobrze i jak długo nóż będzie sprawnie pracował podczas użytkowania? W produkcji używają prostych ale wydajnych i wytrzymałych materiałów, aby uzyskać produkt jak najlepszej jakości. Dla nich design noża nie powinien być zanadto skomplikowany, ale za to solidnie przemyślany. Druga grupa zdecydowanie skupia się na wyglądzie i walorach artystycznych, jakie prezentuje dany model. Ci wytwórcy raczej nie kierują swojej oferty do typowych użytkowników ale bardziej do kolekcjonerów. Działają z założeniem, że ktokolwiek zgodzi się zapłacić wysoką cenę za luksusowy nóż, jednocześnie niechętnie przeznaczy go do używania. Niektórzy z tych knifemaker’ów opisują swoje produkty jako biżuterię dla mężczyzn, co wiele mówi o tym podejściu.

W której grupie byś siebie umieścił?

Wolałbym, żeby ten podział uległ zatarciu. Według mnie doskonały nóż powinien być w pełni użytkowy, ale też mieć wartość kolekcjonerską. Pozwól, że posłużę się opowieścią, żeby lepiej zobrazować to podejście. Powiedzmy, że mamy do czynienia z entuzjastą bushcraftu, który używa swojego noża praktycznie co tydzień w trakcie swoich wypraw. Teraz wyobraź sobie, że 20 lub więcej lat później przekazuje on ten nóż swojemu synowi. Załóżmy, że syn jest bardziej typem domownika ale docenia wartość podarunku i traktując go jako rodzinną pamiątkę pieczołowicie go przechowuje. Załóżmy, że wiele lat później z kolei jego syn wybiera się na kamping i przypomina sobie o nożu dziadka. Zabiera go ze sobą i wyobraź sobie, że nóż w dalszym ciągu sprawnie pracuje po tych wszystkich latach. W TRC Knives projektujemy noże właśnie na takie scenariusze. Jakość, użytkowość, długowieczność i ładny design muszą iść ręka w rękę. Dodatkowo jesteśmy świadomi, że nawet kolekcjonerzy bardziej doceniają nóż, który został zaprojektowany nie tylko dla ładnego wyglądu ale również do pracy.

Zidentyfikowałeś jakość, użytkowość i długowieczność jako kluczowe cechy dobrego noża. Jakie czynniki wpływają na zrobienie noża o takich cechach? Jakie błędy w procesie tworzenia noża powodują, że powstanie kiepski twór?

Kiepski nóż to taki, który ma ostrze albo za twarde, albo za miękkie. Potrzeba złotego środka, który bardzo trudno osiągnąć. Ostrze, które jest zbyt twarde traci elastyczność i może ulec zniszczeniu, kiedy używamy go do cięcia twardych materiałów. Ostrze, które jest z kolei za miękkie szybko traci ostrość i bardzo szybko się ściera. Nóż musi być zahartowany na tyle mocno, aby przy powtarzalnym użytkowaniu zachować krawędź tnącą, ale powinien też mieć wystarczającą elastyczność aby przetrwać przeciążenia bez uszkodzeń ostrza.

Jak Ty znajdujesz ten złoty środek?

Potrzeba lat doświadczeń, aby opanować do perfekcji sztukę właściwego hartowania. Wymagana jest znajomość różnorodnych metod obróbki cieplnej i konieczna jest znajomość różnych typów stali. Wskazane jest posiadanie czułych urządzeń kontrolujących temperaturę. Łącznie jest to kombinacja posiadania nowoczesnych urządzeń, wiedzy naukowej i rzemiosła, które można udoskonalić tylko w trakcie wielu lat praktyki. Możesz przeczytać tysiące tomów o metalurgii i dużo się nauczysz, ale na końcu praktyka i tak jest najlepszym nauczycielem.

Proces hartowania składa się z trzech podstawowych etapów: utwardzania, chłodzenia kriogenicznego i odpuszczania. Aby osiągnąć doskonałość  każdy z etapów należy przeprowadzić z maksymalną precyzją. Jeżeli cały proces zostanie przeprowadzony właściwie, hartowanie zagwarantuje długie trzymanie ostrości i wysoką odporność na zużycie. Uzyskamy również właściwą elastyczność ostrza, która sprawi, że jeżeli dojdzie do pracy z bardzo twardymi materiałami i ostrze będzie narażone na duże przeciążenia – nie wyszczerbi się ani nie złamie. Wystarczy jeden mały błąd podczas procesu hartowania i ten balans zostanie zaburzony. Kilka minut za długo w piecu lub temperatura zbyt niska o kilka stopni i kończymy ze źle zahartowanym ostrzem. W TRC Knives traktujemy proces hartowania bardzo poważnie.

Co z materiałami, z których zrobione są Wasze noże?

Używamy najlepszych materiałów dostępnych na rynku. Jednymi z naszych ulubionych materiałów są stale proszkowe, głównie z huty Bohler-Uddeholm takie jak: M390, Elmax, Vanadis 4 Extra. Jeżeli chodzi o materiały na rękojeści w TRC Knives preferujemy 3 topowe:

Micarta ® – nasz ulubiony materiał na rękojeści formowany z płótna bawełnianego, który jest wytrzymały, niezawodny i daje użytkownikowi „naturalne” uczucie podczas trzymania noża.

G-10 – kompozytowy materiał zrobiony z włókna szklanego, dostępny w zróżnicowanej palecie kolorów, praktycznie niezniszczalny.

Włókno węglowe – bardzo lekki i wytrzymały materiał, który używamy głównie w naszych nożach typu „custom”. W związku z jego fantazyjnym wyglądem i wzorami ten materiał jest mocno doceniany przez kolekcjonerów.

Powiedziałeś z czego wyrabiacie noże TRC Knives. Powiedz mi jeszcze jak powstają nowe modele?

Mógłbym opowiadać godzinami o tym procesie, ale postaram się go opisać w kilku słowach. Aby wprowadzić stałe ulepszenia w funkcjonalności, ergonomice i długowieczności produktu rozmawiamy z użytkownikami noży. Utrzymujemy stały kontakt z żołnierzami, bracią łowiecką, entuzjastami noży, obozowiczami, bushcraft’erami itd. Po zrobieniu kilku prototypów nowego modelu przekazujemy je ekspertom. Po fazie testów otrzymujemy informację zwrotną i na jej podstawie wdrażamy poprawki i udoskonalenia. Co ja osobiście robię – to lubię trzymać nóż w ręce kiedy śpię. Wiem, że brzmi to dziwacznie, ale kiedy się budzę wiem co należy poprawić w rękojeści, aby nóż stał się naturalnym przedłużeniem ręki. Na końcu procesu projektowania tylko ok. 1 projekt na 10, które tworzymy zostaje wybrany przez zespół profesjonalistów z TRC do oferowania dla dystrybutorów i użytkowników.

Przedstawiłeś kwestię funkcjonalności noży. Jak wygląda jednak sytuacja ze stylem i designem poszczególnych noży? Kolekcja TRC liczy imponująco różnorodną w stylach, rozmiarach i wyglądzie ich liczbę. Skąd bierze się ta kreatywność?

Z jednej strony konieczna jest analiza rynku i śledzenie zmieniających się preferencji użytkowników. Z drugiej strony nie podążamy ślepo za trendami rynkowymi, bo nie chcemy być naśladowcami bez oryginalności i innowacyjności. Myślę, że nas w TRC Knives mocno napędza pasja, jaką niewątpliwie jest historia. Historia zarówno noży jak i historia w ogóle. Większość mojego zespołu to nałogowi czytelnicy literatury historycznej. Wiele z naszych nowych koncepcji paradoksalnie powstaje właśnie po przeczytaniu jakiejś nowej książki, która oczywiście jest na bieżąco dyskutowana w naszej pracowni. Jak widzisz odświeżyliśmy naszą markę właśnie w oparciu o ten aspekt. Nasze noże (z serii „Blades of Honor, Tales of Man”, przypis tłumacza) celebrują historię wielkich ludzi, którzy uczynili historię fascynującą.

Dziękuję za rozmowę.

Wywiad udzielony w połowie 2019 roku przy okazji publikacji katalogu TRC Knives  poświęconego nowej kolekcji noży „Blades of Honor, Tales of Man”.

Przetłumaczył: Michał Zgorzelski

Źródło zdjęć: www.trcknives.com